Marcin Matczak w "Tak jest": celem TK jest bycie uznawanym przez wszystkie strony

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: TVN24

Łatwiej było przed piątkiem niż po piątku - ocenił Marcin Matczak, profesor prawa z Uniwersytetu Warszawskiego, komentując wydarzenia wokół Trybunału Konstytucyjnego. Matczak, który był gościem "Tak jest" w TVN24 dyskutował z drugim gościem Agaty Adamek, profesorem Michałem Romanowskim. - Dla mnie to jest początek odbudowy, choć niezwykle trudny - zaznaczył z kolei Romanowski.

Konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego zaostrzył się w piątek wieczorem 30 października, gdy wybrana przez Sejm obecnej kadencji sędzia Anna Korwin-Piotrowska - jako najstarsza stażem sędzia - poinformowała, że przejęła kierowanie Trybunałem i wydała zarządzenie o przerwie w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Przed siedzibą TK nasilił się wówczas protest.

W związku z tymI zdarzeniami prezydent Karol Nawrocki przerwał zagraniczną wizytę do Senegalu i w piątek późnym wieczorem wrócił do Warszawy. W nocy przyjechał do siedziby TK.

We wtorek na Zgromadzeniu Ogólnym zebrało się ośmioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Sędziowie przyjęli plan budżetowy na 2027 rok i wylosowali składy, które przeprowadzą postępowania dyscyplinarne wobec Bogdana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego.

Matczak: Trybunał jest szanowany, jeśli szanują go obie strony

Profesor Marcin Matczak porównał sytuację związaną z Trybunałem Konstytucyjnym do piłki nożnej.

- Gdyby użyć porównania do Ekstraklasy, to moglibyśmy sobie wyobrazić, że sztab Lecha ustawił wszystkich sędziów i oni głosują za Lechem w każdym meczu i wtedy widzowie Ekstraklasy nie chcą tego oglądać. Czy wtedy sztab Legii powinien dążyć do tego, żeby zastąpić sędziów, którzy głosują dla Lecha sędziami, którzy głosują dla Legii? Czy powinien raczej oczekiwać, że będziemy mieli niezależnego arbitra, który będzie przez wszystkich traktowany jako ten, który jak już zagwiżdże i podyktuje rzut karny, to nikt tego nie kwestionuje? - zaznaczył.

Jak zauważył, celem TK jest to, "żeby być uznawanym przez wszystkie strony, nie tylko przez jedną stronę i dlatego wydawało mi się, że istnieją inne możliwości, w których sędziowie wybrani przez Platformę Obywatelską czy Koalicję Obywatelską i sędziowie wybrani przez PiS mogą stworzyć jedno ciało, które będzie w tym sensie apolityczne czy ponadpolityczne, że właśnie będzie ich łączyć".

- Moim zdaniem po tym, co się zdarzyło w ostatni piątek, szansa na to jest niewielka - wskazał. Jak dodał, "łatwiej było przed piątkiem niż po piątku". - Powinniśmy dążyć do tego, żeby ten Trybunał był jednak pełny i żeby mógł być uznawany przez obie strony - podkreślił.

Profesorowie Marcin Matczak i Michał Romanowski debatowali o roli Trybunału Konstytucyjnego

Źródło zdjęcia: TVN24

Jak uzasadnił, należy pamiętać, że kiedy Święczkowski "powróci do prezesowania, albo (będzie - red.) jakikolwiek inny prezes w przyszłości, bez wahania zawiesi tę ósemkę doskonałych sędziów, bo powie, że wzięli udział w puczu".

- Ta kompetencja, która została otwarta do zawieszenia sędziego Trybunału Konstytucyjnego, jest tak szeroka i zależna wyłącznie od oceny prezesa, że w każdej chwili może dojść do zawieszenia sędziów, których my słusznie uznajemy za bardzo porządnych ludzi - zaznaczył.

Jak zaznaczył, chce tylko powiedzieć, że "jeżeli proponuje się interpretację prawa, to trzeba wziąć pod uwagę to, co zrobią z tym ludzie o złych zamiarach, dlatego, że oni wtedy powołają się na ten precedens i będą mogli w każdej chwili wyłączyć dowolną liczbę sędziów, także w przyszłości". -To będzie niezwykle groźne i nie wolno proponować takich interpretacji z tego powodu - podkreślił.

Romanowski: to początek odbudowy

Z kolei w opinii profesora Michała Romanowskiego, "Polska już od jakiegoś czasu jest państwem upadłym konstytucyjnie". - To się rozpoczęło pod koniec roku 2015 i ten stan pogłębiał się - ocenił.

Jak podkreślił, w ciągu 10 lat zniszczono "odbudowywany z mozołem od 1989 r. polski wymiar sprawiedliwości".

Na uwagę dziennikarki, że w ostatnich latach w Trybunale Konstytucyjnym 700 sprawom nie nadano biegu, a prawie 1200 nie zostało rozpoznanych, dodał, że ci, którzy ten TK "niszczyli" od 2015 roku, podejmują teraz działania, które zmierzają do tego, żeby nie można było odbudować Trybunału Konstytucyjnego.

Odnosząc się do wydarzeń, które mają miejsce od piątku w TK zaznaczył, że dla niego "to jest początek odbudowy, niezwykle trudny, ale jednak początek odbudowy".

- Część tych osób, które są w Trybunale Konstytucyjnym w tej chwili, znam. Pani sędzia Anna Korwin-Piotrowska to jest osoba, która czynem, a nie tylko słowem walczyła o rządy prawa, podobnie sędzia Krystian Markiewicz, podobnie Maciej Taborowski, a więc chociażby z tego względu zasługują na taki kredyt zaufania - zaznaczył.

Zdaniem prof. Romanowskiego dla instytucji "to początek odbudowy"

Źródło zdjęcia: PAP/Radek Pietruszka

Profesor stwierdził, że sytuacja jest "trudna, wręcz bolesna, natomiast widzi światełko w tunelu".

Zwrócił uwagę, że sędziowie, którzy poprosili o ochronę policję przed wejściem do TK, chcą spełnić "spoczywający na nich obowiązek", spodziewali się, "co tam się może zdarzyć" a "policja miała obowiązek ich chronić".

Profesor Romanowski przyznał, że w przeciwieństwie do Marcina Matczaka jest wyznawcą wykładni, że kworum podczas Zgromadzenia Ogólnego TK nie zawsze musi wynosić dziesięć.

- Zgromadzenie ogólne, organ kolegialny musi dwie funkcje spełniać. Jedna to reprezentatywność, czyli musi być odpowiednia liczba osób, a druga taka, żeby osoby, które wchodzą w skład organu, mogły współuczestniczyć w podjęciu decyzji przez organ - tłumaczył.

Źródło: TVN24

ZOBACZ TAKŻE:

Link skopiowany do schowka.

Source: TVN24 · Alicja Skiba

At a glance

Topic
World
Country
🇵🇱 PL
Publisher language
PL
Added to Allnira