Proces w sprawie wybuchu granatnika w siedzibie KGP
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Albert Zawada
Chodzi o śledztwo, w którym były komendant główny policji generał inspektor Jarosław Szymczyk ma status pokrzywdzonego. Ma ono wyjaśnić, dlaczego i w jaki sposób doszło do przekazania mu broni, która eksplodowała w siedzibie Komendy Głównej Policji.
- Postępowanie było zawieszone w oczekiwaniu na realizację wniosku o pomoc prawną, który prokuratura skierowała do strony ukraińskiej - poinformował rzecznik Prokuratury Regionalnej w Warszawie prokurator Mateusz Martyniuk.
- Ukraińcy zrealizowali w części nasz wniosek. Materiały wpłynęły do Prokuratury Regionalnej w Warszawie, skutkiem czego prokuratura podjęła zawieszone śledztwo i w związku z upływającym terminem śledztwa złożyła wniosek do Prokuratury Krajowej o jego przedłużenie na najbliższe miesiące - powiedział prok. Martyniuk.
Dodał, że teraz prokuratura czeka na decyzję PK o przedłużeniu tego śledztwa, bo planowane są dalsze czynności procesowe.
Informację o podjęciu zawieszonego śledztwa jako pierwsze podało RMF FM.
Wybuch w Komendzie Głównej Policji
Przypomnijmy, że w połowie grudnia 2022 roku w siedzibie Komendy Głównej Policji przy ulicy Puławskiej w Warszawie doszło do eksplozji. Wydarzyło się to krótko po wizycie gen. insp. Szymczyka w Ukrainie. Były komendant - jak sam tłumaczył w mediach - od szefów tamtejszych służb dostał w prezencie granatniki, które miały być zużyte i które przywiózł do Polski. Jeden z nich wybuchł jednak na zapleczu jego gabinetu. Sam komendant został niegroźnie ranny w ucho.
W Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Mokotowa toczy się proces, w którym były komendant policji jest oskarżony o posiadanie w dniach 12-14 grudnia 2022 roku granatnika RGW-90 bez wymaganej koncesji, a także o przewiezienie go z Ukrainy do Polski bez zgłoszenia tego funkcjonariuszom Służby Celno-Skarbowej.
Jarosław Szymczyk stawił się we wrześniu przed sądem
Źródło zdjęcia: PAP/Albert Zawada
Dodatkowo były szef policji jest oskarżony o to, że 14 grudnia 2022 roku w siedzibie KGP przy ulicy Puławskiej w Warszawie "nieumyślnie sprowadził zdarzenie zagrażające życiu i zdrowiu wielu osób przebywających na terenie KGP i mieniu w wielkich rozmiarach w postaci budynku KGP".
Szymczyk miał zwolnić zabezpieczenia granatnika i wystrzelić. Na szczęście pocisk nie zdołał się uzbroić. Zniszczone zostały pomieszczenia komendy. Czyn pierwszy zarzucany Szymczykowi zagrożony jest karą więzienia od sześciu miesięcy do ośmiu lat, a drugi grozi więzieniem od trzech miesięcy do pięciu lat.
Według biegłych granatnik był sprawny
Prokuratura uzyskała opinię z Wojskowego Instytutu Technicznego Uzbrojenia, z której wynika, że granatnik RGW-90 był sprawny, ustawiony na tryb HESH (burząco-odłamkowy). Ponadto jest to broń o przeznaczeniu wojskowym, na posiadanie której nie ma możliwości uzyskania pozwolenia przez osobę cywilną.
Jednocześnie w chwili przekazania granatnik nie miał żadnych dokumentów potwierdzających pozbawienie go cech użytkowych. Podczas przekazywania granatnika na spotkaniu w Kijowie był on w trybie bezpiecznym, "natomiast jego badanie po wybuchu pozwala na stwierdzenie, że Jarosław Szymczyk w dniu 14 grudnia 2022 roku odbezpieczył granatnik poprzez samodzielne wykonanie sekwencji czynności, które spowodowały odbezpieczenie broni i umożliwiły oddanie z niej strzału".
Komenda Główna Policji
Źródło zdjęcia: Tomasz Zieliński, tvnwarszawa.pl
Jak podaje Polska Agencja Prasowa kolejny termin rozprawy wyznaczono na 7 grudnia. Będzie się ona toczyć z wyłączeniem jawności.
Generał inspektor Jarosław Szymczyk pełnił funkcję komendanta głównego policji w latach 2016-2023.
Źródło: PAP
ZOBACZ TAKŻE:
Link skopiowany do schowka.
Source: TVN24 · Klaudia Kamieniarz
At a glance
- Topic
- World
- Country
- 🇵🇱 PL
- Publisher language
- PL
- Added to Allnira