Śledztwo prowadzi prokuratura w Lublinie

Źródło wideo: Google Earth

Źródło zdj. gł.: Shutterstock

Sześć osób ma zarzuty w sprawie wyłudzenia ponad pół miliona złotych z funduszy unijnych. Chodzi o wyjazd szkoleniowy na Sycylię z którego - według śledczych - skorzystały osoby nieuprawnione, w tym znajomi członka związku zawodowego. 

Jak wynika z informacji Marcina Kozaka, rzecznika Prokuratury Okręgowej w Lublinie, wśród sześciorga oskarżonych jest m.in. dwóch pracowników związku zawodowego oraz pracownik naukowy Politechniki Lubelskiej.

Śledztwo dotyczyło przede wszystkim wyłudzenia pieniędzy z dotacji unijnej na organizację wyjazdu szkoleniowego na Sycylię latem 2017 roku, który miał być przeznaczony dla samorządowców, przedstawicieli organizacji pozarządowych i związków zawodowych.

Dane "martwych dusz"

Według ustaleń, w dokumentacji projektowej przekazywanej do Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej tworzono, wprowadzające w błąd, zapisy. Między innymi wskazywano, że w wyjeździe uczestniczyły osoby spełniające wysokie kryteria naboru.

"W rzeczywistości ich dane wykorzystano nielegalnie i bez ich wiedzy i zgody (pełniły funkcję "martwych dusz"), a w darmowym wyjeździe na Sycylię wzięły udział osoby niespełniające kryteriów - w tym znajomi kierownika działu funduszy związku zawodowego wraz z rodzinami i małoletnimi dziećmi, którzy nie ponieśli z tego tytułu żadnych kosztów" - podała prokuratura.

Przesłuchali niemal 500 świadków

Podczas prowadzonego śledztwa śledczy zgromadzili obszerną dokumentację i przesłuchali 482 świadków. Jak ustalono, ogólna kwota wyłudzonych środków wyniosła 541 tysięcy złotych.

Prokuratura przedstawiła sześciu podejrzanym w sumie 33 zarzuty dotyczące wyłudzenia mienia, pomocnictwa do oszustwa, poświadczania nieprawdy, podrabiania dokumentów oraz naruszenia przepisów ustawy o ochronie danych osobowych.

Cześć przyznała się do zarzutów

Cezary C., Marzena C. oraz Renata P. nie przyznali się do zarzutów. Mateusz W. przyznał się w całości, a Teresa B. częściowo. Z kolei Agnieszka P.-P. początkowo zaprzeczała zarzutom, jednak później zmieniła stanowisko i przyznała się w całości.

Oskarżeni złożyli obszerne wyjaśnienia. Będą odpowiadać przed sądem z wolnej stopy. Prokurator zabezpieczył mienie podejrzanych o łącznej wartości ponad pół miliona złotych.

Za zarzucane im czyny grozi do 12 lat więzienia. Akt oskarżenia wpłynął do Sądu Rejonowego Lublin-Zachód.

Źródło: PAP

ZOBACZ TAKŻE:

Link skopiowany do schowka.

Source: TVN24 · Tomasz Mikulicz

At a glance

Topic
World
Country
🇵🇱 PL
Publisher language
PL
Added to Allnira