Jacek Karnowski o tym, że podniesienie progu podatkowego jest "prawie tym samym", co podniesienie kwoty wolnej od podatku

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: Leszek Szymański/PAP, Shutterstock

Sejm przegłosował podniesienie drugiego progu podatkowego. Zdaniem Jacka Karnowskiego, wiceministra funduszy i polityki regionalnej ta zmiana jest "prawie tym samym, prawie kompatybilnym" co podniesienie kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł. Sprawdzamy, czy na pewno.

W czwartek 22 października 2026 roku Sejm przegłosował pakiet ustaw podatkowych, w tym przepisy podnoszące drugi próg podatkowy. W efekcie lepiej zarabiający (około 12 tys. zł brutto miesięcznie i więcej) uzyskają korzyści mogące wynieść nawet 3600 zł rocznie.

W poniedziałek, 26 października o ustawie zmieniającej drugi próg podatkowy mówił w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 Jacek Karnowski, wiceminister funduszy i polityki regionalnej, były wieloletni prezydent Sopotu. Rozmowa toczyła się w kontekście odejścia z rządu minister funduszy Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, która jako liderka Polski 2050 zgłaszała postulat zmian podatkowych.

"Ona (Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz - red.) mówiła o podniesieniu progu podatkowego i to się stało, ale myśmy wszyscy mówili o podniesieniu progu podatkowego, także w kampanii wyborczej. Tylko że pan minister Domański, jako odpowiedzialny minister od finansów, znalazł na to pieniądze" - przekonywał Karnowski. "W kampanii wyborczej to, szczerze mówiąc, mówiliście o kwocie wolnej od podatku 60-tysięcznej. Podniesienie progu jest nie do końca tym samym" - kontrował Konrad Piasecki. "Ale prawie tym samym, prawie kompatybilnym. Ale pan minister Domański uszczelnia system podatkowy, zabierając kartę podatkową, tym którzy zarabiają powyżej dwóch milionów złotych rocznie. Wobec tego znalazł na to pieniądze, zachował się odpowiedzialnie" - odpowiadał Karnowski.

Sprawdźmy, czy faktycznie podniesienie drugiego progu podatkowego można uznać za rozwiązanie "prawie kompatybilne" dla podwyższenia kwoty wolnej do 60 tys. zł.

Niezrealizowany konkret nr 4

Podwyższenie kwoty wolnej od podatku z 30 tys. zł do 60 tys. zł było jednym ze 100 konkretów - programu, który przed wyborami w 2023 roku zgłosiła Koalicja Obywatelska.

Obniżymy podatki. Osoby zarabiające do 6000 zł brutto (także na działalności gospodarczej) i pobierające emeryturę do 5000 zł brutto nie będą płaciły podatku dochodowego. Podniesiemy kwotę wolną od podatku – z 30 tys. zł do 60 tys. zł., w przypadku podatników rozliczających się według skali podatkowej, w tym także przedsiębiorców i emerytów.

konkret nr 4 z listy 100 konkretów Koalicji Obywatelskiej

Ten postulat do dziś nie został zrealizowany. Obecnie konkret opisywany jest jako "w trakcie realizacji". "Ministerstwo Finansów prowadzi audyt finansów publicznych oraz uzgadnia zmiany z samorządami, które partycypują we wpływach z podatku PIT" - głosi komentarz na stronie 100konkretow.pl.

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:

Dla budżetu koszt sześć razy niższy

Ustawa podwyższająca drugi próg podatkowy jest obecnie procedowana przez parlament. 22 października uchwalił ją Sejm. 27 października poprawki do ustawy zgłosił Senat, będą one rozpatrywane przez Sejm prawdopodobnie na najbliższym posiedzeniu na początku listopada. Potem, aby prawo weszło w życie, konieczny będzie podpis prezydenta.

Proponowane przepisy zakładają podniesienie drugiego progu podatkowego (powyżej którego dotychczas stawka podatku wynosiła 32 procent) z 120 do 130 tys. zł, a dodatkowo wprowadzenie dodatkowej stawki - 24 procent dla dochodów między 130 a 150 tys. zł. Zgodnie z tymi propozycjami podatnicy mają płacić: - 12 procent podatku od dochodów do 130 tys. zł; - 24 procent podatku od dochodów między 130 a 150 tys. zł; - 32 procent podatku od dochodów powyżej 150 tys. zł;

W uzasadnieniu do projektu ustawy Ministerstwo Finansów wskazuje, że "Szacowany koszt dla sektora finansów publicznych zapowiedzianych zmian w skali podatkowej w 2027 r. wyniesie ok. 10,2 mld zł", tymczasem "podwyższenie kwoty wolnej do 60 tys. zł wiązałoby się z szacowanym kosztem dla sektora finansów publicznych w wysokości 58,6 mld zł. Znalezienie źródeł sfinansowania takiego ubytku nie byłoby możliwe bez znacznego podniesienia obciążeń dla innych grup podatników" (pogrubienie od redakcji). Koszt proponowanej reformy dla budżetu jest więc około sześciokrotnie mniejszy, niż wyniosłoby podniesienie kwoty wolnej do 60 tys. zł dla wszystkich podatników. Skąd ta różnica? Na proponowanych zmianach skorzysta znaczna grupa obywateli, ale wciąż zdecydowanie mniej niż w przypadku wyższej kwoty wolnej.

Zyskają najlepiej zarabiający

Choć, jak w uzasadnieniu do projektu wskazuje Ministerstwo Finansów, "liczba podatników rozliczających PIT wg stawki 32% wzrosła w latach 2022-2025 blisko 3-krotnie (z 3,5% w 2022 r. do 9,5% w 2025 r.)", to wciąż mówimy o maksymalnie (dla roku 2027) kilkunastu procentach podatników. Zgodnie z prognozami Ministerstwa Finansów korzyści ze zmiany skali podatkowej odnieść ma 3,5 mln podatników. Resort przewiduje, że na reformie zyskają przede wszystkim podatnicy z dwóch najlepiej zarabiających grup decylowych (20 proc. podatników z najwyższym dochodem).

Odsetek podatników, którzy zyskają na reformie, w grupach podatników w zależności od dochodu

Źródło zdjęcia: Sejm.gov.pl

Jak pisaliśmy w sierpniu 2026 roku - według wyliczeń doradcy podatkowego z firmy inFakt Piotra Juszczyka, przekazanych redakcji biznesowej tvn24.pl - zmiany odczują osoby zarabiające od 12 tysięcy złotych brutto miesięcznie i będzie to zysk 252 zł w skali roku. Znaczące korzyści odniosą podatnicy zarabiający, ok. 13 tys. zł brutto miesięcznie - zyskają 2129 zł w skali roku. Maksymalny zysk wyniesie 3600 zł w skali roku - na taki wzrost wynagrodzenia netto mogą liczyć podatnicy zarabiający około 15 tys. zł brutto miesięcznie i więcej.

Dla kogo reforma "jest kompatybilna"

3600 zł w skali roku - tyle samo maksymalnie zyskaliby podatnicy dzięki podwyżce kwoty wolnej do 60 tys. zł. Jednak w tym przypadku grupa zyskująca na zmianach byłaby zdecydowanie szersza, objęłaby wszystkich podatników, którzy dziś osiągają dochody powyżej 30 tys. zł (aktualnie obowiązująca kwota wolna od podatku). Zgodnie z wyliczeniami firmy Grant Thornton zajmującej się doradztwem podatkowym na korzyść w wysokości 3600 zł w skali roku przy podwyższeniu kwoty wolnej do 60 tys. zł mogliby liczyć podatnicy zarabiający od 7000 zł brutto miesięcznie. Dla osób zarabiających płacę minimalną (4806 zł w 2026 roku) korzyść wynosiłaby 2052 zł rocznie. Osoby zarabiające 5000 zł brutto miesięcznie zyskałyby 2256 zł, a 6000 zł brutto miesięcznie 3492 zł w skali roku.

Podniesienie drugiego progu podatkowego jest więc "kompatybilne" ze zwiększeniem kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł dla podatników zarabiających 15 tys. zł brutto miesięcznie. Inni podatnicy bardziej zyskaliby, gdyby zrealizowano obietnicę podniesienia kwoty wolnej od podatku. W szczególności dotyczy to zarabiających między 4806 zł (płaca minimalna) a 12 tys. zł brutto miesięcznie, którzy nic nie zyskają na nowych przepisach - podniesienie kwoty wolnej przyniosłoby im między 2000 a 3600 zł w skali roku.

Źródło: Konkret24

ZOBACZ TAKŻE:

Link skopiowany do schowka.

Source: TVN24 · Szymon Rębowski

At a glance

Topic
World
Country
🇵🇱 PL
Publisher language
PL
Added to Allnira