Rusza proces w sprawie zabójstwa 16-letniej Mai z Mławy

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: TVN24

Pierwsza rozprawa w sprawie brutalnego zabójstwa 16-letniej Mai z Mławy odbędzie się we wtorek przed płockim sądem okręgowym. Rodzina nastolatki oczekuje, że podczas procesu pozna motywy działania sprawcy. Na ławie oskarżonych zasiądzie Bartosz G., którego dziewczyna znała od czasów dzieciństwa.

We wtorek przed Sądem Okręgowym w Płocku rozpoczyna się proces w sprawie zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem 16-letniej Mai K. Do zbrodni doszło w kwietniu 2025 roku. Oskarżonym o jej dokonanie jest 18-letni Bartosz G.

Gdy doszło do zabójstwa, Bartosz G. miał 17-lat. - Był niepełnoletni i tylko dlatego nie grozi mu kara dożywotniego więzienia, a 30 lat pozbawienia wolności. Wyrok, jeśli sąd potwierdzi ustalenia prokuratury wskazujące na to, że Bartosz G. jest zabójcą, nie będzie mógł być niższy niż piętnastoletni - relacjonuje reporter TVN24 Mariusz Sidorkiewicz.

Pełnomocnik rodziny Mai złożył do sądu wniosek o częściowo jawny przebieg procesu. Niejawne miałyby być fragmenty dotyczące bezpośrednio zabójstwa 16-latki.

Rusza proces w sprawie zabójstwa 16-letniej Mai z Mławy

Źródło zdjęcia: TVN24

Zbrodnię zarejestrowała kamera

Jak przypomina reporter TVN24, śledczy dotarli do wstrząsającego nagrania z monitoringu. Przebieg zbrodni zarejestrowała kamera w stolarni, należącej do dziadka Bartosza G.  

- Przed chwilą o tym nagraniu rozmawiałem z pełnomocnikiem rodziców zamordowanej Mai, a także z jej tatą, który do dziś nie widział tego nagrania, mimo że jako pokrzywdzony miał dostęp do materiałów ze śledztwa. Nie jest w stanie i nie czuje się na siłach oglądać scen zabójstwa jego córki - mówi reporter.

Bliscy dziewczyny pojawili się we wtorek w płockim sądzie. Jak relacjonuje reporter TVN24, liczą na to, że w trakcie procesu poznają motyw działania sprawcy.

- Tak naprawdę do tej pory nie wiadomo, dlaczego Bartosz G. zamordował Maję, swoją koleżankę, z którą znali się od dzieciństwa. W ostatnim czasie nie utrzymywali kontaktów, ale tego feralnego dnia to on zaprosił ją na spotkanie. Zwabił do stolarni w Mławie, no i tam z nieznanych dotąd powodów dokonał zbrodni. Dowody jasno wskazują na to, kto jest zabójcą, ale nie wiadomo dlaczego. Mężczyzna w trakcie śledztwa konsekwentnie nie przyznawał się do winy i odmawiał składania wyjaśnień - przypomina Sidorkiewicz.

Śledztwo w sprawie zabójstwa Mai z Mławy

Śledztwo w sprawie zabójstwa prowadziła Prokuratura Okręgowa w Płocku. Zakończyła je 13 sierpnia tego roku, kierując do sądu akt oskarżenia przeciwko Bartoszowi G.

Według ustaleń śledztwa 17-letni wówczas Bartosz G. i rok młodsza Maja K. spotkali się 23 kwietnia 2025 roku i tego dnia wieczorem doszło do zabójstwa. Oficjalne zgłoszenie o zaginięciu 16-latki wpłynęło 24 kwietnia, przy czym 29 kwietnia jej rodzina powiadomiła, że prawdopodobnie została ona pozbawiona wolności. Poszukując zaginionej, policja podawała, że ostatni raz Maja K. była widziana 23 kwietnia, gdy wyszła z domu do mieszkającego w pobliżu kolegi. Jej zwłoki zostały odnalezione 1 maja 2025 r. w zaroślach w pobliżu zakładu produkcyjnego należącego do rodziny Bartosza G. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną zgonu były rozległe obrażenia głowy.

Bartosz G. 23 grudnia 2025 roku został przewieziony do Polski z Grecji, gdzie kilka miesięcy wcześniej, w maju, został zatrzymany na podstawie europejskiego nakazu aresztowania, gdy przebywał tam w ramach szkolnego wyjazdu. Dwa dni po sprowadzeniu go do kraju przedstawiono mu zarzut zbrodni zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem 16-letniej Mai K. z Mławy. Podczas przesłuchania w Prokuraturze Okręgowej w Płocku nie przyznał się wtedy do popełnienia tego czynu i odmówił składania wyjaśnień.

Wzmocnione środki bezpieczeństwa

Poza pierwszą rozprawą sąd podczas posiedzenia organizacyjnego wyznaczył jeszcze 12 kolejnych terminów. Ostatnia z obecnie zaplanowanych przewidziana jest 28 kwietnia 2027 roku.

Wszystkie rozprawy będą prowadzone w tej samej specjalnej, wydzielonej sali poza głównym budynkiem Sądu Okręgowego w Płocku. Znajdującej się ona na terenie oddzielonym murem i monitorowanym, w sąsiedztwie płockiego zakładu karnego. Wstępu do sali strzegą policjanci.

To sala, w której już wcześniej toczyły się procesy w głośnych sprawach, jak np. 11 oskarżonych o uprowadzenie i zabójstwo Krzysztofa Olewnika, czy też Mariusza Trynkiewicza oskarżonego o posiadanie pornografii dziecięcej, gdy w latach 2006-2014 przebywał on w zakładzie karnym w Strzelcach Opolskich.

Źródło: tvnwarszawa.pl

ZOBACZ TAKŻE:

Link skopiowany do schowka.

Source: TVN24 · Klaudia Kamieniarz

At a glance

Topic
World
Country
🇵🇱 PL
Publisher language
PL
Added to Allnira