Prof. Joanna Tyrowicz, członkini RPP o inflacji i stopach procentowych

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: Shutterstock

Ponad 60 procent Polaków oczekiwałoby złagodzenia obowiązujących ograniczeń handlu w niedziele - wynika z badania UCE Research i Shopfully Poland. Eksperci podkreślają jednak, że nie oznacza to, iż konsumenci chcą całkowitego zniesienia zakazu handlu.

Łącznie 60,5 proc. badanych opowiedziało się za zwiększeniem liczby dni handlowych.

  • Całkowitego zniesienia zakazu handlu w niedzielę chciałoby 27,5 proc. ankietowanych.
  • Za dwiema niedzielami handlowymi w miesiącu opowiedziało się 19 proc. badanych.
  • Jedna niedziela handlowa wystarczałaby 14 proc. respondentów.
  • Utrzymania dotychczasowych ograniczeń chce 16,5 proc. ankietowanych.
  • Zdaniem 14,3 proc. respondentów ograniczenia należałoby dodatkowo zaostrzyć.
  • Wyrobionej opinii na ten temat nie miało 8,7 proc. badanych.

Jak zauważył Robert Biegaj, współautor badania z Shopfully Poland, wyniki nie pokazują, że większość konsumentów życzyłoby sobie otwarcia wszystkich sklepów w każdą niedzielę.

- Niemniej ponad 60 proc. chciałoby mieć możliwość bardziej elastycznego organizowania codziennych zakupów, co przekłada się na postulat poluzowania obecnych ograniczeń - wskazał.

Co Polacy myślą o niedzielach handlowych?

W ocenie eksperta dla wielu kupujących możliwość odwiedzenia sklepu w niedzielę oznaczałoby większą swobodę w planowaniu tygodnia, możliwość uniknięcia sobotnich kolejek i spokojniejsze zrobienie większych zakupów. - Widać jednak, że żaden proponowany w badaniu model deregulacji niedzielnego handlu nie zdobył bezwzględnej większości - zaznaczył Biegaj.

Ekspert zwrócił uwagę na stosunkowo niewielkie poparcie dla utrzymania obecnych regulacji. - Nie należy automatycznie interpretować tego wyniku jako powszechnego niezadowolenia z obowiązujących przepisów. Można natomiast uznać, że nie odpowiadają one w pełni znacznej części uczestników badania. To argument na rzecz rzetelnej oceny skutków dotychczasowych regulacji - ocenił Biegaj.

Niedziele handlowe w 2026 roku

Źródło zdjęcia: Mateusz Krymski/PAP

Autorzy badania wskazali, że wprowadzenie dodatkowych handlowych niedziel nie oznaczałoby automatycznie proporcjonalnego wzrostu obrotów. - Rzeczywisty efekt zależałby od tego, czy konsumenci zaczęliby kupować więcej, czy jedynie rozłożyliby dotychczasowe wydatki na większą liczbę dni. Sieci musiałyby uwzględnić także koszty zatrudnienia, energii, logistyki i utrzymania placówek. Dlatego z punktu widzenia rentowności ważniejszy od samego wyniku niedzielnej sprzedaży byłby wynik całego tygodnia - wskazał Biegaj.

W opinii eksperta ewentualna liberalizacja nie przyniosłaby jednakowych korzyści wszystkim formatom handlowym. Duże sieci dysponują rozbudowanym zapleczem operacyjnym i możliwościami organizacyjnymi, ale ponoszą też znaczne koszty funkcjonowania placówek. Z kolei mniejsze sklepy mogą korzystać z przewagi, jaką daje lokalizacja blisko miejsca zamieszkania klientów. Jednak niektóre małe placówki już teraz prowadzą sprzedaż w niedziele dzięki ustawowym wyjątkom.

- Szersze otwarcie rynku mogłoby zatem zwiększyć konkurencję o tych samych klientów. Bez szczegółowych danych finansowych nie można rozstrzygnąć, kto byłby największym beneficjentem takich zmian - ocenił Biegaj.

Zakaz handlu w niedzielę

Ustawa wprowadzająca stopniowo zakaz handlu w niedziele weszła w życie 1 marca 2018 r. Od 2020 r. zakaz handlu nie obowiązuje jedynie w siedem niedziel w roku:

  • ostatnie niedziele stycznia, kwietnia, czerwca i sierpnia,
  • w niedzielę przed Wielkanocą,
  • a po nowelizacji również w trzy kolejne niedziele poprzedzające Boże Narodzenie.

W ustawie ograniczającej handel w niedziele przewidziano katalog 32 wyłączeń. Zakaz nie obejmuje m.in. działalności pocztowej, jeśli przychody z tej działalności stanowią co najmniej 40 proc. przychodów ze sprzedaży danej placówki. Ponadto nie obowiązuje w cukierniach, lodziarniach, na stacjach paliw płynnych, w kwiaciarniach, w sklepach z prasą ani w kawiarniach.

Za złamanie zakazu handlu w niedziele grozi od 1000 zł do 100 tys. zł kary, a przy uporczywym naruszaniu przepisów - kara ograniczenia wolności.

Badanie zostało zrealizowane przez UCE Reseaarch i Shopfully Poland na ogólnopolskiej próbie 1007 dorosłych Polaków.

Źródło: PAP

ZOBACZ TAKŻE:

Link skopiowany do schowka.

Source: TVN24 · Wiktor Knowski

At a glance

Topic
World
Country
🇵🇱 PL
Publisher language
PL
Added to Allnira