Trump do dziennikarza: Co z Tobą jest nie tak? Czy jesteś chorym człowiekiem?

Źródło wideo: Biały Dom/You Tube

Źródło zdj. gł.: JIM LO SCALZO/EPA

Dziennikarz, który próbował zadać prezydentowi USA niewygodne pytanie w Gabinecie Owalnym, nazajutrz został wykluczony z grupy reporterów towarzyszących mu w podróży do Iowa. Przewodnicząca Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu oceniła, że są to działania odwetowe. Biały Dom odpowiedział.

Decyzja Białego Domu zapadła po incydencie w Gabinecie Owalnym, podczas którego Trump nazwał dziennikarza "The Independent" Andrew Feinberga "chorym człowiekiem". Prezydent ogłosił wówczas program nagród dla osób zgłaszających nadużycia finansowe. Feinberg zwrócił uwagę, że podobny program już istnieje, i zaczął dopytywać o szczegóły prezydenckiej propozycji. Trump krótko je przedstawił. Kiedy jednak dziennikarz przeszedł do pytania o należące do prezydenta pola golfowe, Trump szybko mu przerwał. - Cicho. Cicho. Co z tobą nie tak? Czy ty jesteś chorym człowiekiem? - rzucił.

Na tym sprawa się nie skończyła. Wiceprezydent JD Vance udostępnił nagranie z zajścia w mediach społecznościowych i opatrzył je komentarzem: "Prezydent Donald J. Trump miażdży dziennikarza-imbecyla Andrew Feinberga za jego niestosowne zachowanie w Gabinecie Owalnym". Sprawa ma swój dalszy ciąg.

"Akt odwetu"

W czwartek Andrew Feinberg z "The Indendent" miał być reporterem towarzyszącym prezydentowi podczas podróży do Iowa na pokładzie Air Force One. Został jednak wykluczony z grona dziennikarzy. Otrzymał krótką wiadomość z informacją, że nie będzie reprezentował prasy podczas podróży. "Dziękujemy za zrozumienie" - zakończono informację, której treść przytoczył dziś "The Independent".

Korespondentka stacji Fox News, Jacqui Heinrich, a zarazem przewodnicząca Stowarzyszenia Korespondentów przy Białym Domu potępiła tę decyzję. "To akt odwetu", stwierdziła. Zaznaczyła, że stowarzyszenie stanowczo sprzeciwia się decyzji o ograniczeniu dostępu dziennikarzowi tylko dlatego, że "prezydentowi nie spodobały się zadane przez niego pytania".

Biały Dom broni jednak tej decyzji wskazując, że wstęp na pokład prezydenckiego samolotu nie jest prawem, a przywilejem. "Żadna osoba ani żaden dziennikarz nie ma konstytucyjnego prawa do wstępu do Gabinetu Owalnego, na pokład samolotu Air Force One czy do innych chronionych i prywatnych obiektów" - napisano w oświadczeniu przesłanym portalowi "The Hill".

"Kiedy media kłamią, zmyślają i ignorują prawdę, przestaje mieć znaczenie, gdzie to powstaje. Swoją fikcję mogą równie dobrze pisać zza drzwi tych strzeżonych miejsc" - dodano.

Kolejne obelgi pod adresem dziennikarzy

Trump od lat pozostaje w napiętych relacjach z częścią mediów. Jak przypomina "The Hill", decyzja jego administracji o niedopuszczeniu w ubiegłym miesiącu przedstawicieli trzech redakcji do Białego Domu spotkała się z szeroką krytyką i doprowadziła do bojkotu relacjonowania codziennych aktywności prezydenta.

"The Independent" dodaje, że jeszcze w środę wieczorem przed wylotem do Iowa Trump zdążył zaatakować przedstawicieli prasy przed Białym Domem. Reportera ABC News określił mianem "głupka", a Kaitlan Collins ze stacji CNN nazwał "osobą o niskim ilorazie inteligencji" i "głuptasem". - Nie wiesz, o czym mówisz - powiedział do Collins. - Jesteś osobą o niskim ilorazie inteligencji, jesteś głuptasem i pracujesz dla CNN - stwierdził.

Redagowała AZ

Źródło: The Independent, The Hill

ZOBACZ TAKŻE:

Link skopiowany do schowka.

Source: TVN24 · Ewa Żebrowska

At a glance

Topic
World
Country
🇵🇱 PL
Publisher language
PL
Added to Allnira