Donald Trump, wiec w stanie Iowa

Źródło zdj. gł.: Jim Lo Scalzo/EPA/PAP

Marjorie Taylor Greene, była republikańska kongresmenka, przeszła drogę od zagorzałej sojuszniczki Donalda Trumpa do jednej z jego największych krytyczek. Nie szczędziła też ostrych słów jego ostatniemu wystąpieniu, wygłoszonemu w poniedziałek, kiedy to prezydent USA przez 20 minut mówił o stawie w Waszyngtonie.

Donald Trump w dość osobliwy sposób zakończył kampanię przedwyborczą - stwierdza CNN, opisując przemówienie wygłoszone dzień przed wyborami połówkowymi. Chaotyczna, trwająca godzinę przemowa nie była skupiona na mającej się rozpocząć za kilkanaście godzin bitwie o Senat, ale krążyła wokół innych tematów, m.in. prac remontowych w Waszyngtonie i stawu lustrzanego.

Trump zapewnił, że udało mu się to, czego nie był w stanie zrobić żaden z jego poprzedników od czasu oddania obiektu w 1922 roku, zmagając się z wykwitem alg, przeciekami i innymi utrapieniami. - To zdecydowanie największy staw na świecie i traktowano go z wielką miłością. Potem spotkał się z ogromną nienawiścią, a my musieliśmy powstrzymać tę nienawiść (...), lecz pomimo wszystkiego, przez co przeszliśmy, sadzawka lustrzana wygląda teraz lepiej niż kiedykolwiek - przekonywał. 

Donald Trump przed sadzawką lustrzaną w Waszyngtonie

Źródło zdjęcia: Jim Lo Scalzo/PAP/EPA

Przemówienie to - jak relacjonuje CNN - stanowiło "być może trafne podsumowanie kampanii, którą prezydent w całości skoncentrował wokół własnej osoby".

Była wyznawczyni "bardzo rozczarowana" wystąpieniem Trumpa

Była kongresmenka Marjorie Taylor Greene - którą Trump, gdy przestała udzielać mu poparcia, nazwał "zdrajczynią" - powiedziała CNN, że jego orędzie "bardzo ją rozczarowało". Przez długi czas była gorliwą zwolenniczką Donalda Trumpa, wręcz wyznawczynią, a zarazem prominentną postacią ruchu MAGA. Jednak od ubiegłego roku nie szczędzi mu słów krytyki wskazując, że nie wywiązuje się ze złożonych obietnic wyborczych. Stwierdziła też, że w obliczu wtorkowego głosowania, w którym Amerykanie wybiorą cały skład Izby Reprezentantów i 35 ze 100 senatorów, a także gubernatorów w 36 stanach, poruszał kwestie, które nie dotyczą przeciętnego wyborcy.

- Byłam bardzo rozczarowana. Amerykanie mierzą się z rosnącą inflacją od czasów covidu, wysokimi cenami paliw, ciągle narzekają na koszty ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych. Nikt ich nie słucha - stwierdziła w rozmowie z dziennikarką stacji, Kaitlan Collins.

- [Trump - red.] występując przed stawem lustrzanym, o którym większości Amerykanów, powiedziałabym 99,999 proc. nie myśli na co dzień, wysłał całkowicie niewłaściwy sygnał, który miał zachęcić wyborców do oddania głosów na republikanów w wyborach - wyjaśniła. Zapytana przez Collins, dlaczego w jej ocenie właśnie tak wyglądało ostatnie przedwyborcze orędzie, Greene odparła, że "nie ma pojęcia".

- Byłam związana z branżą budowlaną całe moje życie, doceniam to, że ktoś mówi o naprawach i renowacji, ale republikanie powinni skupić się na przywileju sprawowania władzy, jaki wszyscy otrzymaliśmy w 2024 roku - tłumaczyła odnosząc się do zwycięstwa republikanów w wyborach do Kongresu sprzed dwóch lat.

Wyjaśniła też, jakie kwestie w jej ocenie były wówczas kluczowe. - Działać na rzecz Ameryki, ułatwić życie jej mieszkańcom: obniżyć koszty życia i ceny paliw, zakończyć zagraniczne wojny oraz skupić się na problemach dotyczących obywateli, szczególnie młodego pokolenia - wypunktowała.

Greene: republikanie i Trump zawiedli

Zaznaczyła, że to były najistotniejsze kwestie podczas kampanii wyborczej w 2024 roku. - Jednakże przez ostatnie dwa lata w ogóle nie skupiano się na nich - podkreśliła, dodając: - Wszystko, o czym słyszymy, to koszty napraw, sala balowa, staw lustrzany. Amerykanów na co dzień trapią inne problemy.

Marjorie Taylor Greene była czołową postacią ruchu MAGA

Źródło zdjęcia: ERIK S. LESSER/PAP

Na koniec przyznała, że spodziewa się prawdopodobnego zwycięstwa demokratów w związku z niewywiązywaniem się republikanów ze złożonych wcześniej wyborczych obietnic.

- Szczerze? Żeby było całkowicie jasne. To nie jest tak, że demokraci świetnie sobie radzili przez ostatnie cztery lata. Jeśli odzyskają władzę jutro [3 listopada, w dniu wyborów - red.], to nie dlatego, że mają gotowe rozwiązania, dzięki którym wszystkie problemy znikną. Prawdopodobnie odniosą przeważające zwycięstwo, bo Trump i republikanie zawiedli, w sposób przytłaczający, w odniesieniu do obietnic złożonych w czasie kampanii w 2024 roku.

Źródło: CNN

ZOBACZ TAKŻE:

Link skopiowany do schowka.

Source: TVN24 · Ewa Żebrowska

At a glance

Topic
World
Country
🇵🇱 PL
Publisher language
PL
Added to Allnira