Tajpej

Źródło wideo: Reuters

Źródło zdj. gł.: Shutterstock

Pięć osób zostało oskarżonych o celowe potrącenie samochodem tajwańskiego komika, krytykującego władze w Pekinie. Tajwan winę za zdarzenie przypisuje chińskim władzom, czemu te zaprzeczają.

Sprawa dotyczy domniemanego zamachu na tajwańskiego komika Huang Yi-hao, który znany jest m.in. z wyśmiewania chińskich władz. Tajwańska prokuratura 21 października oskarżyła pięć osób o to, że mieli przeprowadzić atak na mężczyznę. Według prokuratury obywatel Chin zaoferował wynagrodzenie Tajwańczykom w zamian za spowodowanie wypadku samochodowego i "połamanie rąk i nóg" komikowi, aby nie mógł więcej występować.

Do wypadku rzeczywiście doszło - 11 września komik został potrącony przez samochód przed swoim domem w Tajpej, jego obrażenia były lekkie. Oskarżonym postawiono zarzuty, w tym usiłowania spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz naruszenia ustawy o ochronie danych osobowych - podało "Taipei Times", cytując prokuraturę.

Chiny odrzucają oskarżenia

Władze Tajwanu stwierdziły, że Chiny stoją za tym zdarzeniem, a Pekin próbuje stosować "transgraniczne represje" w celu ścigania osób, które uznaje za separatystów lub które z innych powodów budzą podejrzenia polityczne.

W środę na konferencji prasowej o sprawę został zapytany Chen Binhua, rzecznik chińskiego Biura ds. Tajwanu. Ocenił, że Tajpej dąży do "konfrontacji" i "podsyca antychińskie nastroje" w celu "zdobycia władzy politycznej poprzez wprowadzanie w błąd tajwańskiej opinii publicznej". Według niego oskarżenia o planowanie ataku pod adresem Chin są fałszywe.

- Tak zwana narracja o represjach transgranicznych jest w istocie sposobem na promowanie niepodległości Tajwanu i propagowanie teorii dwóch państw, a jest ona wyciągana za każdym razem, gdy na wyspie odbywają się wybory - ocenił, odnosząc się do wyborów lokalnych, które są zaplanowane w przyszłym miesiącu.

Prezydent Tajwanu Lai Ching-te także w środę podkreślił, że "cele Chin związane z ingerowaniem w wybory na Tajwanie obejmują nie tylko próby bezpośredniego wpływania na wyniki głosowania, ale także rozpowszechnianie fałszywych informacji, pogłębianie podziałów społecznych oraz podżeganie do nienawiści między grupami". Chiny uznają Tajwan za swoją zbuntowaną prowincję.

Czym naraził się tajwański komik?

Huang Yi-hao, jak pisze "Guardian", w jednym ze swoich występów wyśmiewał wygląd Xi Jinpinga i porównywał go do Kubusia Puchatka. Krytykował też jego politykę.

Komik w oświadczeniu wydanym na Facebooku napisał: "Jeśli już teraz tak traktuje się ludzi za krytykę Komunistycznej Partii Chin, zanim przejęła ona władzę na Tajwanie, to jak możemy liczyć na zachowanie naszej obecnej wolności słowa, jeśli Komunistyczna Partia Chin kiedykolwiek przejmie władzę na Tajwanie?". Dodał, że nie zamierza odwoływać zaplanowanych występów.

Źródło: Reuters, "Taipei Times", "The Guardian"

ZOBACZ TAKŻE:

Link skopiowany do schowka.

Source: TVN24

At a glance

Topic
World
Country
🇵🇱 PL
Publisher language
PL
Added to Allnira