Kierwiński: gdybym był na miejscu prezydenta, nie zapraszałbym ludzi Brauna na posiedzenie RBN

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: Łukasz Gągulski/PAP

Sytuacja jest naprawdę poważna i premier, rząd, ministrowie chcielibyśmy przekazać poważne informacje. Przy braunowcach to będzie niemożliwe - powiedział koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak w "Faktach po Faktach" w TVN24. To kolejny głos w dyskusji o obecności posłów Konfederacji Korony Polskiej na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego.

Marszałek Sejmu skierował do prezydenta Karola Nawrockiego pismo, w którym "zasugerował, żeby rozważył niezapraszanie środowiska Grzegorza Brauna na Radę Bezpieczeństwa Narodowego". Według Włodzimierza Czarzastego wątpliwości budzi, czy członkowie Konfederacji Korony Polskiej zachowają tajność omawianych tam informacji.

Potencjalną obecność posłów Konfederacji Korony Polskiej na zaplanowanym na 3 listopada posiedzeniu RBN komentował w "Faktach po Faktach" koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak. Jak ocenił, "to jest ogromny dyskomfort, gdy w pobliżu są ludzie o tak jednoznacznie prorosyjskich, antysemickich i antyukraińskich poglądach".

Tomasz Siemoniak o RBN i oczekiwaniach wobec Karola Nawrockiego

Według Siemoniaka obecność posłów Grzegorza Brauna "rodzi pytanie o sens posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego". Jak wskazał, choć "oczywiście oni są w Sejmie", to "Rada Bezpieczeństwa Narodowego powinna mieć pewien rodzaj unikatowości, przekazania pewnych informacji, które tylko służą temu gronu". - A z takimi ludźmi, którzy kompletnie nie gwarantują jakiejś lojalności wobec interesów państwa polskiego, to nie ma to większego sensu - powiedział.

- Są jedynym w polskiej polityce jednoznacznie prorosyjskim ugrupowaniem, nie ukrywają tego, więc rodzi to problem - mówił Siemoniak. Podkreślił, że oczekuje od prezydenta Karola Nawrockiego, by ten "po prostu pokazał charakter i pokazał, że dla takich ludzi nie ma miejsca przy jednym stole".

Jak dodał, prezydent "pewnie tego nie zrobi". - I będziemy mieli nie dyskusję o tym, co naprawdę jest ważne, rosnących zagrożeniach dla Polski, tylko o ludziach Brauna na RBN-ie - kontynuował. Simoniak zaznaczył, że "dobrze by było, żeby takie posiedzenie [RBN - red.] miało sens".

- Sytuacja jest naprawdę poważna i premier, rząd, ministrowie chcielibyśmy przekazać poważne informacje. Przy braunowcach to będzie niemożliwe - mówił.

Siemoniak: skład RBN jest nadmiernie rozszerzony

"Każdy poseł posiada na mocy obowiązujących przepisów prawa dostęp do informacji niejawnych o klauzuli tajne" - odpowiedział Czarzastemu rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. Dodał, że jeśli rządzącym to przeszkadza, to mają większość, by wprowadzić zmiany w prawie. - To akurat jest nietrafna rada, bo prawo zmieniamy w setkach przypadków, a prezydent to blokuje. I pewnie tak by było i w tym przypadku - odparł Siemoniak.

Zaznaczył, że "to prezydent dowolnie kształtuje skład Rady Bezpieczeństwa Narodowego". Według ministra problemem jest jego nadmierne rozszerzenie. - Ja pamiętam jeszcze za prezydenta [Bronisława] Komorowskiego i jego poprzedników to było wąskie grono, byli szefowie klubów, było specjalne pomieszczenie, wysoka klauzula. Za prezydenta [Andrzeja] Dudy zaproszono koła [poselskie]. Jest bardzo dużo osób, ta klauzula jest dosyć niska - opisał.

- Są pewne oczywiste kandydatury do tej Rady, bo inaczej by to nie miało sensu. Natomiast jak trzyma się prezydent Nawrocki moim zdaniem błędu prezydenta Dudy, rozszerzenia nadmiernego tego składu, to ponosi tego skutki. I dlatego mamy kryzys kompletnie niepotrzebny - ocenił Siemoniak.  

Źródło: TVN24

ZOBACZ TAKŻE:

Link skopiowany do schowka.

Source: TVN24 · Mikołaj Gątkiewicz

At a glance

Topic
World
Country
🇵🇱 PL
Publisher language
PL
Added to Allnira