Protesty i niezadowolenie społeczne we Francji. Zatrzymano ponad 400 osób
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: FIRAS ABDULLAH/PAP/EPA
Setki tysięcy osób wyszły w sobotę na ulice Paryża i innych francuskich miast. Protestowano m.in. przeciwko rosnącym kosztom życia, a młodzież domagała się zmian w systemie rekrutacji na studia.
- Mija właśnie miesiąc od rozpoczęcia naszych demonstracji. Przez ten czas od rządu dostaliśmy jedynie ochłapy. Domagamy się likwidacji selekcji na studia i utworzenia 250 tysięcy nowych miejsc na uczelniach. Tymczasem rząd zapowiada stworzenie 15 tysięcy miejsc, choć w tym roku zlikwidowano ich 10 tysięcy. To skandal - mówi Sabrine Kharbach, rzeczniczka związku licealistów.
Sobotni protest w Paryżu
Źródło zdjęcia: FIRAS ABDULLAH/PAP/EPA
422 osoby zatrzymane we Francji
Francuski minister spraw wewnętrznych Laurent Nunez ocenił w sobotę wieczorem, że demonstracje przebiegły spokojnie. Jednocześnie poinformował o 422 osobach zatrzymanych i powiedział, że we wszystkich miastach działały grupy wandali.
Nunez oskarżył grupy "ultralewicy" o ataki na funkcjonariuszy - mówił w tym kontekście o ataku na policjanta w Paryżu z użyciem tzw. koktajlu Mołotowa. Policjant został lekko ranny.
Protesty w Paryżu
Protest przeciwko rosnącym kosztom utrzymania oraz cięciom w usługach publicznych w Paryżu (31 października 2026 roku)
Źródło zdjęcia: FIRAS ABDULLAH/PAP/EPA
Protest przeciwko rosnącym kosztom utrzymania oraz cięciom w usługach publicznych w Paryżu (31 października 2026 roku)
Źródło zdjęcia: FIRAS ABDULLAH/PAP/EPA
Protest przeciwko rosnącym kosztom utrzymania oraz cięciom w usługach publicznych w Paryżu (31 października 2026 roku)
Źródło zdjęcia: FIRAS ABDULLAH/PAP/EPA
Protest przeciwko rosnącym kosztom utrzymania oraz cięciom w usługach publicznych w Paryżu (31 października 2026 roku)
Źródło zdjęcia: FIRAS ABDULLAH/PAP/EPA
Protest przeciwko rosnącym kosztom utrzymania oraz cięciom w usługach publicznych w Paryżu (31 października 2026 roku)
Źródło zdjęcia: FIRAS ABDULLAH/PAP/EPA
Protest przeciwko rosnącym kosztom utrzymania oraz cięciom w usługach publicznych w Paryżu (31 października 2026 roku)
Źródło zdjęcia: FIRAS ABDULLAH/PAP/EPA
Protest przeciwko rosnącym kosztom utrzymania oraz cięciom w usługach publicznych w Paryżu (31 października 2026 roku)
Źródło zdjęcia: FIRAS ABDULLAH/PAP/EPA
Protest przeciwko rosnącym kosztom utrzymania oraz cięciom w usługach publicznych w Paryżu (31 października 2026 roku)
Źródło zdjęcia: FIRAS ABDULLAH/PAP/EPA
Protest przeciwko rosnącym kosztom utrzymania oraz cięciom w usługach publicznych w Paryżu (31 października 2026 roku)
Źródło zdjęcia: FIRAS ABDULLAH/PAP/EPA
Protest przeciwko rosnącym kosztom utrzymania oraz cięciom w usługach publicznych w Paryżu (31 października 2026 roku)
Źródło zdjęcia: FIRAS ABDULLAH/PAP/EPA
Protest przeciwko rosnącym kosztom utrzymania oraz cięciom w usługach publicznych w Paryżu (31 października 2026 roku)
Źródło zdjęcia: FIRAS ABDULLAH/PAP/EPA
Protest przeciwko rosnącym kosztom utrzymania oraz cięciom w usługach publicznych w Paryżu (31 października 2026 roku)
Źródło zdjęcia: FIRAS ABDULLAH/PAP/EPA
Protest przeciwko rosnącym kosztom utrzymania oraz cięciom w usługach publicznych w Paryżu (31 października 2026 roku)
Źródło zdjęcia: FIRAS ABDULLAH/PAP/EPA
Protest przeciwko rosnącym kosztom utrzymania oraz cięciom w usługach publicznych w Paryżu (31 października 2026 roku)
Źródło zdjęcia: FIRAS ABDULLAH/PAP/EPA
Protest przeciwko rosnącym kosztom utrzymania oraz cięciom w usługach publicznych w Paryżu (31 października 2026 roku)
Źródło zdjęcia: FIRAS ABDULLAH/PAP/EPA
Protest przeciwko rosnącym kosztom utrzymania oraz cięciom w usługach publicznych w Paryżu (31 października 2026 roku)
Źródło zdjęcia: FIRAS ABDULLAH/PAP/EPA
Protest przeciwko rosnącym kosztom utrzymania oraz cięciom w usługach publicznych w Paryżu (31 października 2026 roku)
Źródło zdjęcia: FIRAS ABDULLAH/PAP/EPA
Protest przeciwko rosnącym kosztom utrzymania oraz cięciom w usługach publicznych w Paryżu (31 października 2026 roku)
Źródło zdjęcia: FIRAS ABDULLAH/PAP/EPA
Protest przeciwko rosnącym kosztom utrzymania oraz cięciom w usługach publicznych w Paryżu (31 października 2026 roku)
Źródło zdjęcia: FIRAS ABDULLAH/PAP/EPA
Protest przeciwko rosnącym kosztom utrzymania oraz cięciom w usługach publicznych w Paryżu (31 października 2026 roku)
Źródło zdjęcia: FIRAS ABDULLAH/PAP/EPA
Protest przeciwko rosnącym kosztom utrzymania oraz cięciom w usługach publicznych w Paryżu (31 października 2026 roku)
Źródło zdjęcia: FIRAS ABDULLAH/PAP/EPA
Protest przeciwko rosnącym kosztom utrzymania oraz cięciom w usługach publicznych w Paryżu (31 października 2026 roku)
Źródło zdjęcia: FIRAS ABDULLAH/PAP/EPA
Dodał, że na platformach społecznościowych pojawiły się wezwania do zgromadzeń o godz. 20 po to, by wykorzystując noc, gdy przypada święto Halloween, "przyjść w maskach i dokonywać rabunków, zniszczeń, atakować budynki publiczne". - Zachowamy czujność przez cały wieczór i noc, siły porządkowe są na miejscach we wszystkich miastach - zapewnił Nunez.
Protest w Paryżu w sobotę, 31 października 2026 roku
Źródło zdjęcia: FIRAS ABDULLAH/PAP/EPA
Związki zawodowe i organizacje młodzieży licealnej i studenckiej poinformowały, że w całym kraju demonstrowało w sobotę prawie 500 tysięcy ludzi, w tym 200 tysięcy w Paryżu. MSW oszacowało liczbę uczestników na 320 tysięcy w całym kraju. Prefektura Paryża uznała, że w demonstracji w stolicy wzięło udział 70 tysięcy osób.
We Francji zatrzymano ponad 400 osób
Źródło zdjęcia: FIRAS ABDULLAH/PAP/EPA
Protesty na tle socjalnym trwają trzeci weekend z rzędu. Wcześniej, we wrześniu, francuscy licealiści rozpoczęli blokady szkół i akcje protestu, domagając się poprawy warunków nauki i zmiany systemu rekrutacji na studia - Parcoursup. Poparli ich studenci, związki zawodowe i ugrupowania lewicowe. Na fali tych wystąpień pojawiły się wezwania do protestów nawiązujących do ruchu "żółtych kamizelek" z lat 2018-19, pod hasłami sprzeciwu wobec rosnących kosztów życia.
Protesty także w Niemczech
Do demonstracji młodych doszło również w Niemczech. W większości miast protesty przebiegały pokojowo, jednak we Frankfurcie nad Menem doszło do starć z policją. Kilku funkcjonariuszy zostało rannych.
Jak przekazał szef MSW Hesji Roman Poseck, policjantów zaatakowała około 100-osobowa grupa osób o skrajnie lewicowych motywacjach. Poseck przekazał, że jeden z policjantów może być ciężko ranny. Jego zdaniem potwierdziły się ostrzeżenia, iż do demonstracji przyłączą się środowiska skrajnie lewicowe zdolne do przemocy. - Zaatakowali masowo policję butelkami, kamieniami i pirotechniką - powiedział szef MSW Hesji, cytowany przez portal dziennika "Die Welt".
Podczas protestów w Niemczech doszło do starć z policją
Źródło zdjęcia: CHRISTOPHER NEUNDORF/PAP/EPA
Wcześniej policja rozwiązała demonstrację we Frankfurcie nad Menem, po tym jak protestujący wielokrotnie rzucali petardami i kamieniami w stronę funkcjonariuszy. W odpowiedzi policjanci użyli armatki wodnej.
Niemiecka młodzież wyszła na ulice
Źródło zdjęcia: Buesra Tasdemir/PAP/EPA
Podobnie było w Hamburgu, gdzie uczestnicy protestu odpalali petardy oraz rzucali w policjantów fajerwerkami i butelkami. Ostatecznie służby użyły dwóch armatek wodnych.
W Kolonii policja wycofała się przed napierającymi demonstrantami, wśród których odpalano petardy. Funkcjonariusze wezwali następnie uczestników do zejścia z ulicy na chodnik albo rozejścia się, a wobec tych, którzy tego nie zrobili, kilkakrotnie użyli armatki wodnej. Potem sytuacja nad brzegiem Renu się uspokoiła.
W Berlinie odbyła się demonstracja, w której według policji wzięło udział od 3 do 3,5 tysiąca osób. Dominowały hasła antyfaszystowskie i propalestyńskie, wielokrotnie odpalano fajerwerki, a wielu uczestników miało zasłonięte twarze.
W większości niemieckich miast protesty młodych organizowane przez inicjatywę "Gen Z regelt" przebiegały pokojowo. Część demonstracji zatrzymano z powodu naruszeń zakazu zasłaniania twarzy. Według policji podczas nielicznych protestów odpalano materiały pirotechniczne, a w Hamburgu demonstranci podpalili kosze na śmieci i barierki odgradzające plac budowy.
Ogólnokrajowe protesty w Niemczech
Źródło zdjęcia: Buesra Tasdemir/PAP/EPA
Inicjatywa podała, że w 12 miastach w protestach wzięło udział łącznie ponad 68 tysięcy osób. Media piszą o kilkudziesięciu tysiącach uczestników. Ogólnokrajowych danych policji na razie nie ma, a w niektórych miastach szacunki służb są niższe niż liczby podawane przez organizatorów.
Demonstranci domagają się między innymi zwiększenia inwestycji w edukację, opiekę zdrowotną i ochronę klimatu. Chcą też pokazać swój sprzeciw wobec obowiązkowej służby wojskowej. Opowiadają się również za silniejszym włączeniem młodych ludzi w decyzje polityczne.
Antyrządowe protesty w Portugalii
Protesty odbyły się również w Portugalii. W sobotę wieczorem kilka tysięcy osób demonstrowało przeciwko rosnącym kosztom życia. Główne protesty zorganizowano w Lizbonie oraz Porto.
Największy protest przeszedł przez lizbońską starówkę, z placu Luisa Camoesa na plac Rossio, gdzie manifestanci rozbili namioty. Deklarują, że przenocują w nich pomimo policyjnych zakazów.
W Lizbonie manifestanci rozbili namioty
Źródło zdjęcia: MANUEL DE ALMEIDA/PAP/EPA
Namioty rozbili również demonstranci na położonym w centrum Porto placu Jana I Dobrego. Podczas protestu skandują hasła przeciwko rządowi premiera Luisa Montenegro oraz portugalskim służbom policyjnym: "Życie jest zbyt drogie!", "Montenegro do dymisji!", "Mieszkania dla każdego!".
Głównym postulatem protestujących w Lizbonie i Porto jest obniżenie kosztów życia, w szczególności zahamowanie przez rząd rosnących cen wynajmu mieszkań w dużych miastach.
Demonstranci w rozmowach z mediami apelują też o zaprzestanie używania siły przez policję wobec osób odmawiających opuszczenia miejsc manifestacji. Do interwencji policji doszło przed tygodniem w Lizbonie oraz w Porto.
Protesty w sprawie prawa do mieszkania w Portugalii
Źródło zdjęcia: MANUEL DE ALMEIDA/PAP/EPA
W sobotę mniejsze protesty odbyły się w kilku innych portugalskich miastach, m.in. w Bradze, Faro, Beja, Viana do Castelo, a także w Funchal.
Pierwsze protesty przeciwko wysokim kosztom życia i polityce mieszkaniowej rządu rozpoczęły się w portugalskich miastach 10 października. Rząd zapowiedział, że pozwoli na organizację wieców, z wyjątkiem rozbijania przez demonstrantów obozowisk w centrum miast.
Źródło: PAP/tvn24.pl
ZOBACZ TAKŻE:
Link skopiowany do schowka.
Source: TVN24 · Svitlana Kucherenko
At a glance
- Topic
- World
- Country
- 🇵🇱 PL
- Publisher language
- PL
- Added to Allnira