Fałszywe komunikaty alarmowe w Ukrainie. Kilka godzin później w Rosji

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: Abaca/PAP

W sieci pojawiły się doniesienia o torturowaniu ukraińskich żołnierzy przebywających w obiekcie wojskowym w Petropawliwskiej Borszczahiwce pod Kijowem. Przed budynkiem doszło do zamieszek. Gwardia Narodowa Ukrainy zaprzecza zarzutom, do sprawy odniósł się szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow.

"2 listopada w sieciach społecznościowych zaczęły krążyć niepotwierdzone informacje dotyczące rzekomych tortur wobec żołnierzy na terenie tymczasowego miejsca stacjonowania jednostki wojskowej" - podała służba prasowa 1. Korpusu "Azow" Gwardii Narodowej Ukrainy w komunikatorze Telegram.

Wcześniej portal Suspilne informował, że w poniedziałek przed prywatnym domem w Petropaliwskiej Borszczahiwce zgromadziło się około stu osób. "Część obecnych przedstawiła się jako krewni mężczyzn przetrzymywanych w tym budynku. Twierdzili, że (znajdują się tam) zmobilizowani żołnierze, którzy są torturowani, od ich rodzin żąda się pieniędzy, a lekarzy nie wpuszczają do środka" - przekazał serwis. 

Doniesienia o torturach wobec żołnierzy. "Azow" zabiera głos

W reakcji na te doniesienia "Azow" poinformował, że na miejsce zdarzenia przybył dowódca Gwardii Narodowej Ukrainy, generał Ołeksandr Piwnenko, który osobiście oprowadził krewnych niektórych wojskowych po terenie obiektu i zaprezentował warunki, w jakich przebywają zmobilizowani oraz żołnierze zatrzymani po samowolnym opuszczeniu jednostki - w oczekiwaniu na przydzielenie do konkretnych formacji i dalszą służbę.

W komunikacie powiadomiono, że po doniesieniach o rzekomych torturach, rozpowszechnianych w internecie, w pobliżu bazy wojskowej zaczęli gromadzić się cywile, domagający się uwolnienia zmobilizowanych żołnierzy. Gdy uczestnicy manifestacji spotkali się z odmową, zaczęli utrudniać funkcjonowanie bazy i próbowali bez zezwolenia dostać się do środka - przekazała armia.

"U czterech żołnierzy, zatrzymanych po samowolnym opuszczeniu jednostki wojskowej, stwierdzono obrażenia, dlatego skierowano ich do szpitala na badania" - poinformował "Azow". Zaznaczono, że dowództwo Gwardii Narodowej, we współpracy z organami ścigania, objęło nadzór nad dochodzeniem w tej sprawie.

Jeśli potwierdzą się doniesienia o bezprawnych aktach przemocy na terenie jednostki wojskowej, winni poniosą zasłużoną karę - zapewniono w komunikacie.

Dochodzenie w sprawie warunków pobytu żołnierzy

Minister spraw wewnętrznych Ukrainy Iwan Wyhiwski potwierdził, że generał Piwnenko i jego zastępcy przybyli do Petropawliwskiej Borszczahiwki w celu wyjaśnienia okoliczności incydentu.

"Ten budynek był wykorzystywany przez żołnierzy jednej z jednostek Gwardii Narodowej Ukrainy. (...) Jeszcze tego samego dnia zleciłem wszczęcie dochodzenia służbowego, w ramach którego zostaną zweryfikowane wszystkie informacje, w szczególności dotyczące warunków pobytu żołnierzy" - napisał Wyhiwski w komunikatorze Telegram.

Powiadomił również, że rodzinom żołnierzy Gwardii Narodowej Ukrainy, którzy przebywali wewnątrz budynku, umożliwiono kontakt ze swoimi bliskimi. Na teren obiektu - jak dodał - wpuszczono również lekarzy i kilku przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego. 

Budanow: organy ścigania wyjaśniają okoliczności zdarzenia

Do sytuacji odniósł się we wtorek także szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow. "Wczorajsze wydarzenia w Petropawliwśkiej Borszczahiwce są niedopuszczalne dla państwa i szkodzą jedności Ukraińców, zwłaszcza w obliczu rosyjskiego zagrożenia" - skomentował w serwisie X.

Jak dodał, "organy ścigania i upoważnione instytucje wyjaśniają wszystkie szczegóły, aby ustalić obiektywny i pełny obraz wydarzeń, podjąć niezbędne kroki w celu pociągnięcia winnych do odpowiedzialności oraz zapobieżenia powtórce takich sytuacji w przyszłości". "Właśnie teraz opracowujemy wszystkie niezbędne decyzje z blokiem siłowym w celu adekwatnej reakcji i zapobiegania prowokacjom. Wzywam wszystkich Ukraińców, aby zawsze kierowali się interesami narodu i państwa przy podejmowaniu jakichkolwiek decyzji i rozwiązywaniu konfliktowych sytuacji" - zaznaczył.

Źródło: PAP, tvn24.pl

ZOBACZ TAKŻE:

Link skopiowany do schowka.

Source: TVN24 · Paulina Karpińska

At a glance

Topic
World
Country
🇵🇱 PL
Publisher language
PL
Added to Allnira