Smażalnie ryb z nieprawidłowościami. Marta Ulatowska o wynikach kontroli IJHARS

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: bmszealand/Shutterstock

W prawie trzech czwartych skontrolowanych barów mlecznych wykryto nieprawidłowości - wynika z najnowszej kontroli Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS). Zastrzeżenia dotyczyły najczęściej braku wykazu składników, stosowania niepełnych nazw dań, a także rozbieżności między deklarowanym składem potraw a ich rzeczywistą zawartością.

Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych skontrolowała jakość potraw oferowanych w barach mlecznych. Sprawdzono 91 lokali, a nieprawidłowości stwierdzono w 74,7 proc. placówek.

"Cechy organoleptyczne oferowanych dań nie budziły zastrzeżeń inspektorów. Żadnej z 48 ocenionych partii nie zakwestionowano w tym zakresie" - poinformowała IJHARS.

W przypadku 9,3 procenta skontrolowanych partii badania laboratoryjne wykazały jednak nieprawidłowości. Dotyczyły one między innymi niezgodności gatunku ryby z deklaracją oraz obecności niedeklarowanych surowców mięsnych.

>>> Kiedy niedziela handlowa? W tym roku już tylko trzy terminy

Najwięcej uchybień w znakowaniu

IJHARS wskazała, że większość uchybień dotyczyła znakowania. Nieprawidłowości w tym zakresie stwierdzono w 72 proc. skontrolowanych partii.

Wśród wykrytych nieprawidłowości znalazły się między innymi:

  • brak wykazu składników i informacji o alergenach;
  • brak bezpośredniego dostępu konsumentów do wykazu składników - informacje udostępniano tylko na życzenie;
  • niezgodny lub niepełny ze stanem faktycznym wykaz składników np. pominięcie niektórych składników;
  • niepoprawny sposób prezentowania informacji o alergenach np. brak ich odpowiedniego wyróżnienia na tle pozostałych składników;
  • stosowanie niepełnych lub zbyt ogólnych nazw dań, np. "schab" zamiast "kotlet schabowy panierowany", a także brak wskazania gatunku ryby lub jej elementu kulinarnego;
  • brak danych producenta lub podawanie ich w niepełnym zakresie.

Kontrola wykazała również przypadki, w których rzeczywisty skład potraw różnił się od deklarowanego. W daniu oferowanym jako "rumsztyk wołowy" badania laboratoryjne wykazały obecność surowca wieprzowego. Z kolei w potrawie opisanej jako "dorsz atlantycki" stwierdzono obecność czarniaka.

"W związku ze stwierdzonymi nieprawidłowościami zastosowane zostały sankcje przewidziane obowiązującymi przepisami prawa" - poinformowała inspekcja.

"Skład dania nie jest tajemnicą"

IJHARS podkreśliła, że konsumenci powinni mieć dostęp do pełnych i rzetelnych informacji o serwowanych daniach, a rzeczywisty skład potraw powinien być zgodny z przekazywaną deklaracją.

"Skład dania nie jest tajemnicą! Wykaz składników musi uwzględniać wszystkie surowce wykorzystane do przygotowania potrawy, w tym składniki produktów złożonych" - zaznaczyła IJHARS.

Inspekcja zwróciła również uwagę na sposób nazywania potraw. Określenia zamieszczane w menu powinny pozwalać konsumentom poznać rzeczywisty charakter oferowanego dania.

"Nazwa dania powinna umożliwiać poznanie jego rzeczywistego charakteru. Nie wystarczy stosowanie fantazyjnych, na przykład 'danie dnia', lub zbyt ogólnych nazw, takich jak 'kotlet' czy 'ryba', które nie pozwalają określić rodzaju oferowanej potrawy" - wyjaśniła inspekcja.

"Przykładowo dania rybne mogą być przygotowywane z różnych gatunków ryb, podawanych na przykład w postaci filetu, dzwonka lub tuszy, i przyrządzane na różne sposoby, między innymi smażone, grillowane lub pieczone. Nazwa 'grillowany filet z mintaja' przekazuje zdecydowanie więcej informacji o oferowanym daniu niż samo określenie 'ryba'" - dodała.

Źródło: tvn24.pl

ZOBACZ TAKŻE:

Link skopiowany do schowka.

Source: TVN24 · Bartłomiej Ciepielewski

At a glance

Topic
World
Country
🇵🇱 PL
Publisher language
PL
Added to Allnira