Nie mógł się zapisać do lekarza, zdenerwowany powiedział o bombie. Teraz ma kłopoty
Chciał umówić się do lekarza, ale kiedy usłyszał, że to tego dnia niemożliwe, stwierdził, że "pod przychodnię należy podłożyć bombę i ją zlikwidować". Pracownica przychodni ze Skierniewic nie przeszła obojętnie wobec tych słów i zawiadomiła policję. Teraz 63-latkowi grozi kara więzienia.