Taki był Andrzej Morozowski. Nasz mistrz i przyjaciel

Źródło wideo: TVN24

Aktorzy, pisarze i znaczące postacie życia publicznego. Wybitne osobowości, wielkie talenty. Wiadomość o ich odejściu w minionym roku poruszyła wielu ludzi w Polsce. Jak co roku 1 listopada wspominamy zmarłych, pamiętając, jak ważną rolę odegrali.

Krzysztof Rączka (1953 - 2025)

Sędzia Sądu Najwyższego profesor dr. hab. Krzysztof Rączka zmarł 4 listopada 2025 roku w wieku 72 lat. "Odszedł wybitny prawnik, nauczyciel akademicki, człowiek wielkiej wiedzy i odwagi, a zarazem - osoba ogromnie wrażliwa na innych ludzi" - napisało na portalu X Stowarzyszenie Sędziów Polskich IUSTITIA, którego był członkiem.

"Będziemy Go pamiętać jako obrońcę praworządności, który odważnie wskazywał na łamanie Konstytucji i zagrożenia dla niezależności sądów. To wielka strata dla środowiska sędziowskiego, naukowego i wymiaru sprawiedliwości" - podkreślono.

Krzysztof Rączka

Źródło zdjęcia: Paweł Supernak/PAP

Prof. Krzysztof Rączka był autorem ponad 160 publikacji. Pracował w Katedrze Prawa Pracy i Polityki Społecznej na Wydziale Prawa i Administracji UW. W sierpniu 2016 r. został powołany przez prezydenta RP na stanowisko sędziego Sądu Najwyższego w Izbie Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych. Po wyborach prezydenckich w 2025 roku prof. Rączka był jednym z 28 sygnatariuszy oświadczenia sędziów SN wskazującego, że "Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych nie jest sądem" i dlatego "Izba ta nie może rozpoznawać protestów wyborczych".

Agnieszka Maciąg (1969-2025)

"Dzisiaj zgasło moje Słońce" - napisał fotograf Robert Wolański, gdy w wieku 56 lat zmarła jego żona, modelka, aktorka i autorka książek Agnieszka Maciąg.

Szczyt kariery Agnieszki Maciąg w modelingu przypadał na lata 90. XX wieku. Występowała wtedy na największych światowych pokazach mody, m.in. w Nowym Jorku, Mediolanie i Paryżu. Potem skupiła się na promowaniu świadomego życia i zdrowia.

Agnieszka Maciąg

Źródło zdjęcia: Stach Leszczyński/PAP

W poruszającym wpisie z 27 listopada 2025 roku Robert Wolański pisał o żonie: "Światło które zmieniło moje życie. Dało mi Miłość. Siłę. Wiarę i Zaufanie. Światło które rzucało jasność na naszą wspólną drogę. Nasz sens życia. Nasz dom i miejsce na ziemi".

Nikodem Marecki (2014-2025)

Jedenastoletni aktor Nikodem Marecki zmarł na skutek wypadku. Chłopca potrącił samochód, gdy wybiegł z autobusu szkolnego w Szczepanowicach pod Krakowem.

"Z głębokim smutkiem i żalem zawiadamiamy, że 27 listopada 2025 r. zmarł, przeżywszy lat 11, najukochańszy syn, brat, wnuczek Nikodem Marecki" - napisała w nekrologu rodzina chłopca.

Nikodem Marecki

Źródło zdjęcia: Pawel Wodzynski/East News

Nikodem Marecki mimo młodego wieku miał już na koncie kilka ról. Oprócz "Białej odwagi" w reżyserii Marcina Koszałki, wystąpił w serialu "Krakowskie potwory", a także w filmie i serialu "Zołza". Regularnie pojawiał się też w serialu "Szpital św. Anny". "Wielka strata, był bardzo zdolny i świat się przed nim otwierał… do zobaczenia" - napisał po śmierci chłopca w mediach społecznościowych Marcin Koszałka.

Piotr Cieplak (1960-2025)

"Reżyser, który przez ponad trzy dekady wytrwale, bez oglądania się na trendy i mody, szedł osobną drogą" - tymi słowami Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego opisał Piotra Cieplaka.

Jako twórca teatralny Cieplak zadebiutował w 1989 roku. Był związany m.in. z Teatrem Dramatycznym i Teatrem Powszechnym w Warszawie. Od 2014 roku był etatowym reżyserem Teatru Narodowego w Warszawie, w którym wyreżyserował m.in. "Elementarz", "Wieczór Trzech Króli albo Co chcecie" oraz "Czekając na Godota". Ostatnie z przedstawień w 2024 r. zapewniło mu Nagrodę im. Cypriana Kamila Norwida.

Piotr Cieplak

Źródło zdjęcia: Wojciech Olkuśnik/PAP

Cieplak był również wykładowcą warszawskiej Akademii Teatralnej. Uczelnia 7 grudnia 2025 roku poinformowała o jego śmierci pisząc: "Był ważną częścią naszej społeczności. W pracy ze studentkami i studentami łączył uważność, poczucie humoru i ogromną życzliwość".

Magda Umer (1949-2025)

Fani Magdy Umer znali ją nie tylko jako piosenkarkę, reżyserkę i autorkę tekstów, ale także użytkowniczkę mediów społecznościowych, w których z dużą czułością pisała o swych przyjaciołach. Tam też 12 grudnia 2025 roku synowie artystki poinformowali o jej śmierci. Dzisiaj po południu odeszła nasza ukochana Mama i Babcia. Uwielbiała tu zaglądać i pisać" - przekazali w mediach społecznościowych.

Magda Umer, właściwie Małgorzata Umer-Przeradzka, była wybitną interpretatorką poezji. Śpiewała piosenki do wierszy uznanych poetów, utwory "Jeszcze w zielone gramy", "Już szumią kasztany", "Koncert jesienny na dwa świerszcze" w jej wykonaniu stały się przebojami. Wyreżyserowała też cieszące się wielką popularnością spektakle "Biała bluzka", "Kobieta zawiedziona" czy "Zimy żal".

Magda Umer

Źródło zdjęcia: Szymon Pulcyn/PAP

Artystkę żegnał m.in. dziennikarz i krytyk filmowy Tomasz Raczek. We wpisie w mediach społecznościowych przekazał, że Umer "przeszeptała całe swoje życie". "Intymnie, odważnie, niepodlegle. Zawsze intensywnie była sobą. Nie dało się jej lekceważyć. Była twarda, ale wcale nie silna. Była delikatna, ale nigdy nie lękliwa" - wspominał. Grzegorz Turnau podkreślił, że "była przewodnikiem w stronę twórczości starszych mistrzów", Zbigniew Preisner nazwał Magdę Umer "wspaniałą osobą i wspaniałą artystką".

Michał Urbaniak (1943-2025)

Jazzman, kompozytor, aranżer, skrzypek. - Był mistrzem w wykonywaniu rzeczy niewykonalnych. Wszędzie poszukiwał wrażeń i inspiracji. Powiedział, że Bóg stworzył muzykę, a ludzie podzielili ją na kategorie. O tym opowiadał podczas Urbanator Days wszystkim młodym muzykom - powiedziała żona muzyka Dorota podczas pogrzebu. Michał Urbaniak zmarł 20 grudnia 2025 roku.

Był jednym z najpopularniejszych polskich muzyków jazzowych, współpracował z największymi gwiazdami światowego jazzu, takimi jak Herbie Hancock, Billy Cobham czy Quincy Jones. Koncertował w najważniejszych salach koncertowych, tworzył muzykę filmową, był pierwszym na świecie skrzypkiem wynalazcą, który zagrał na pięciostrunowych skrzypcach, zbudowanych według własnego pomysłu.

Michał Urbaniak

Źródło zdjęcia: Wojciech Olkuśnik/PAP

Basista Marcus Miller wspominając jego karierę za granicą nazwał Urbaniaka "prawdziwą nowojorską instytucją". Z kolei trębacz Michael "Patches" Stewart podczas pogrzebu mówił o życzliwości i kreatywności jazzmana. - Michał nie tylko zaprosił mnie do gry, swojego świata. Otworzył przede mną serce, wierzył we mnie. Żył muzyką, nieustannie o niej myślał. Dzwonił do mnie w środku nocy, żeby porozmawiać o jakimś pomyśle. Nauczył mnie, że muzyka nie zna granic i strachu. Każdego dnia żył zgodnie z tą zasadą - powiedział Stewart w nagraniu wideo

Edward Linde-Lubaszenko (1939-2026)

Edward Linde-Lubaszenko był aktorem i pedagogiem. Szeroka publiczność znała go z "Psów", "Listy Schindlera" czy "Krolla". W dorobku miał ponad 70 ról filmowych, ponad 120 ról na deskach teatralnych i ponad 80 spektakli Teatru Telewizji.

Syn artysty, aktor i reżyser Olaf Lubaszenko, poinformował o śmierci ojca 8 lutego 2026 roku. "Żegnaj, Tato" - napisał w mediach społecznościowych.

Edward Linde-Lubaszenko

Źródło zdjęcia: Afa Pixx/Krzysztof Wellman/PAP

Narodowy Stary Teatr im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie, z którym Linde-Lubaszenko związany był przez dziesięciolecia, informację o jego śmierci opisał jako "rozdzierającą serce". "Aktor o błyskotliwej inteligencji, pełen autoironicznego dystansu, zdyscyplinowany i konsekwentnie odrzucający powierzchowny formalizm, pozornie chłodny, wydobywał najgłębiej pojętą prawdę psychologiczną granych postaci" - czytamy we wspomnieniu.

Bożena Dykiel (1948-2026)

Bożena Dykiel zmarła 12 lutego 2026 roku. Miała 77 lat. "Aktorka żywioł" - tak określił ją ksiądz Andrzej Luter. Grała w teatrze i filmie, na małym i dużym ekranie. Współpracowała z najważniejszymi współczesnymi reżyserami: Andrzejem Wajdą, Adamem Hanuszkiewiczem, Krzysztofem Kieślowskim. Była gwiazdą komedii Stanisława Barei.

Wystąpiła w takich filmach, jak "Wesele", "Ziemia obiecana", "Awans" czy "Brunet wieczorową porą". Bez niej trudno wyobrazić sobie seriale "Alternatywy 4" i "Na Wspólnej" - ten ostatni współtworzyła przez ponad 20 lat. - Mieczysław Hryniewicz, który partnerował jej na planie, wspominał, że poznali się kilka dekad wcześniej. - Myśmy się znali od 1969 roku. Poznałem ją jako takie słońce na egzaminie do szkoły teatralnej - mówił aktor. - Teraz to słońce dla mnie zgasło. Zostały tylko wspomnienia i miłe chwile, które przeżyliśmy - dodał ze smutkiem.

Bożena Dykiel

Źródło zdjęcia: Szymon Pulcyn/PAP

Na pogrzebie zmarłą aktorkę wspominał m.in. prezes Związku Artystów Scen Polskich (ZASP) Jan Tomaszewicz. - Mówi się, że zawód aktora jest nieśmiertelny. I rzeczywiście, każda wybitna przez panią kreowana rola zapadnie w naszych sercach, umysłach i pozostanie na zawsze.

Jerzy Słonka (1949-2026)

Jerzy Słonka był aktorem z dziesiątkami ról serialowych i filmowych na koncie. To on wcielił się w członka brygady młodzieżowej, który w słynnej scenie w "Misiu" Stanisława Barei zobowiązał się do warty przy nowo zakupionych parówkach. Wystąpił również w "Pułkowniku Kwiatkowskim", "Quo vadis", "Zemście", "Mów mi Rockefeller" czy "Bodo" oraz w licznych serialach, w tym w "Rodzinie zastępczej", "Prawie Agaty", "Ekstradycji 3", "40-latek. 20 lat później", "Na dobre i na złe" i "Stuleciu winnych".

Jerzy Słonka

Źródło zdjęcia: Krzysztof Wellman/Afa Pixx/PAP

O śmierci Słonki 16 lutego 2026 roku poinformował Teatr Syrena. Aktor występował w takich spektaklach Syreny, jak "Skazani na Shawshank", "Frankenstein" czy "Momo".

Andrzej Gąsienica-Józkowy (1946-2026)

Andrzej Gąsienica-Józkowy, pseudonim "Pinio", był jednym z najbardziej zasłużonych ratowników Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Jako zawodowy ratownik górski przepracował 40 lat. Uczestniczył w 463 wyprawach ratunkowych i ponad 440 interwencjach po wypadkach narciarskich. Za zasługi dla ratownictwa górskiego został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

TOPR poinformował o śmierci emerytowanego ratownika 2 marca 2026 roku. Gąsienica-Józkowy zmarł dzień wcześniej w wieku 79 lat.

Andrzej Gąsienica-Józkowy "Pinio"

Źródło zdjęcia: TOPR

Wśród zamieszczonych na Facebooku wspomnień jest takie m.in.: "Był rok 1975, miałam 16 lat. Wtedy po raz pierwszy zjeżdżałam z Kasprowego. Dzięki Panu Andrzejowi przez całe życie mogłam czerpać przyjemność z jazdy na nartach. Zapamiętałam na zawsze jego powiedzonko 'nie bój góry, nie bój góry'. Panie Andrzeju, dziękuję..."

Halina Kowalska (1941-2026)

Fundacja Artystów Weteranów Scen Polskich poinformowała o śmierci "ikony polskiego kina" 20 marca 2026 roku. "Po twórczym życiu, spokojnej zaopiekowanej starości, dołączyła do swojego kochanego męża, Włodka Nowaka [manager, impresario, zmarł w 2022 roku - red.]. Cześć Jej pamięci" - podano we wpisie w mediach społecznościowych.

Halina Kowalska

Źródło zdjęcia: PAP/CAF

Aktorka wystąpiła w wielu kultowych polskich filmach, m.in. w komediach "Nie lubię poniedziałku" w reżyserii Tadeusza Chmielewskiego i "Nie ma róży bez ognia" Stanisława Barei oraz "Jak to się robi" w reżyserii Andrzeja Kondratiuka. Pojawiła się też w "Sanatorium pod Klepsydrą" w reżyserii Wojciecha Jerzego Hasa.

Maciej Pesta (1983-2026)

"Straciliśmy dobrego kolegę i świetnego aktora, który nie bał się żadnych artystycznych wyzwań" - przekazał Teatr Syrena 20 marca 2026 roku. Był to jeden z licznych teatrów, na deskach którego występował absolwent Studium Aktorskiego w Olsztynie i Wydziału Aktorskiego Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. L. Schillera w Łodzi.

Zmarły w wieku 43 lat Maciej Pesta miał w dorobku nie tylko role teatralne, w tym tytułową rolę w "Romeo i Julii" w Teatrze im. Stefana Żeromskiego w Kielcach. Pojawił się również w krótkometrażowym filmie "Porachunki" z 2018 roku w reżyserii Zuzanny Grajcewicz, "Hallo Syrena, czyli premiera się odbędzie" z 2020 roku (reż. Joanna Drozda) czy w serialu "Forst".

Maciej Pesta

Źródło zdjęcia: Tytus Żmijewski/PAP

Ci, którzy współpracowali z aktorem, zapamiętali nie tylko jego talent, ale także poczucie humoru. "Był człowiekiem, z którym praca i przebywanie były przyjemnością - wnosił do relacji humor, życzliwość i niezwykłą uważność na drugiego człowieka" - wspominał Teatr Polski w Poznaniu we wpisie w mediach społecznościowych.

Wiesław Myśliwski (1932-2026)

Urodzony w 1932 roku pisarz debiutancką powieść "Nagi sad" wydał w drugiej połowie lat 60. Kolejne książki publikował rzadko, w odstępach nawet kilkunastu lat. Każda kolejna powieść była jednak wydarzeniem literackim, a dwie z nich: "Widnokrąg" i "Traktat o łuskaniu fasoli", przyniosły autorowi Nagrodę Literacką Nike. Pisarz zmarł 29 marca w wieku 94 lat.

Ostatnia powieść Wiesława Myśliwskiego "Ucho igielne" ukazała się w 2018 roku. - Człowiek nie jest w stanie uniknąć kreacji, autokreacji. Tylko my sami możemy siebie opowiedzieć. Nie jesteśmy w stanie opowiedzieć drugiego człowieka, ponieważ nie znamy go. To nie jest prawda, że jesteśmy w stanie poznać kogokolwiek drugiego. Wszystko, co będziemy mówić o kimś drugim, jest naszą wyobraźnią - mówił pisarz po premierze książki w programie "Xięgarnia" w TVN24.

Wiesław Myśliwski

Źródło zdjęcia: Radek Pietruszka/PAP

Poeta i publicysta Wojciech Bonowicz określił Myśliwskiego jako jednego z najważniejszych polskich autorów. - Żegnamy wielkiego pisarza. Jednego z największych, jakich wydała nasza współczesność. Kogoś, kto na trwałe zapisał się w historii literatury polskiej i nie tylko polskiej - mówił podczas uroczystości pogrzebowych.

Jacek Magiera (1977-2026)

Asystent selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski, były piłkarz i trener zmarł nagle we Wrocławiu w wieku 49 lat. "Trudno znaleźć właściwe słowa w obliczu tak nagłej i zupełnie niespodziewanej straty. Jacek był wyjątkowym piłkarzem, świetnym trenerem, ale przede wszystkim bardzo dobrym człowiekiem, na którym zawsze można było polegać" - napisał po jego śmierci prezes PZPN Cezary Kulesza.

Jacek Magiera karierę piłkarską rozpoczął w 1991 roku w barwach Rakowa Częstochowy, skąd w 1997 roku trafił do Legii Warszawa. To z tym klubem święcił największe sukcesy, zdobywając Puchar Polski i Puchar Ligi. Piłkarską karierę zakończył w 2006 roku w barwach Cracovii.

Jacek Magiera

Źródło zdjęcia: PAP

Jako trener pracował w Zagłębiu Sosnowiec, Śląsku Wrocław (dwukrotnie) i Legii Warszawa, a potem związany był z kadrami młodzieżowymi. Reprezentację do lat 20 prowadził w rozgrywanych w Polsce mistrzostwach świata. Później został trenerem kadry U-19. W lipcu 2025 zadebiutował jako asystent selekcjonera reprezentacji Polski, Jana Urbana.

"Polska piłka długo będzie opłakiwać tę stratę" - napisał po śmierci Jacka Magiery Eurosport, podkreślając, że była to postać znana, lubiana i doceniana w środowisku piłkarskim. "Był to też przede wszystkim ostatni trener, który prowadził polski klub w fazie grupowej prestiżowej Ligi Mistrzów" - podkreślono, nawiązując do występów Legii w fazie grupowej Ligi Mistrzów UEFA w 2016 roku.

Łukasz Litewka (1989-2026)

Łukasz Litewka był w ostatnich latach jedną z najlepiej rozpoznawanych twarzy polskiej sceny politycznej. 36-letni poseł, wieloletni radny Sosnowca, działacz lewicy i znany aktywista na rzecz zwierząt zginął w wypadku 23 kwietnia 2026 roku.

Litewka zasiadał w Sejmie od 2023 roku. W wyborach parlamentarnych uzyskał 40 579 głosów, najlepszy wynik na liście Nowej Lewicy i wśród wszystkich kandydatów w okręgu nr 32. Jego fundacja #TeamLitewka m.in. poprzez media społecznościowe nagłaśniała i wspierała leczenie dzieci oraz działała na rzecz zwierząt. Reagowała na trudne sytuacje w lokalnej społeczności, zbierając środki na sprzęt rehabilitacyjny czy pomoc poszkodowanym w wypadkach.

Łukasz Litewka

Źródło zdjęcia: Marcin Obara/PAP

W pogrzebie posła uczestniczyli prezydent, premier oraz marszałkowie Sejmu i Senatu. Litewkę wspominali jego bliscy. "Stoimy bezradni, zdezorientowani i nie potrafimy znaleźć słów, które mogłyby w najmniejszym stopniu oddać skalę rozpaczy, głębokiego żalu, smutku i tego poczucia ogromnej niesprawiedliwości z faktu, że nie ma cię już z nami, że ktoś tak nagle i brutalnie wyrwał kawałek naszego wspaniałego i niepowtarzalnego świata, pozbawiając go sensu" - przekazali przyjaciele i współpracownicy z fundacji Team Litewka.

Andrzej Olechowski (1947-2026)

Andrzej Olechowski zmarł 25 kwietnia 2026 roku. Ekonomista, były minister finansów oraz spraw zagranicznych i współzałożyciel Platformy Obywatelskiej miał 78 lat.

Przed rozpoczęciem kariery politycznej Olechowski pracował w instytucjach międzynarodowych, między innymi w Konferencji Narodów Zjednoczonych do spraw Handlu i Rozwoju (UNCTAD) w Genewie. Był również doradcą prezesa Narodowego Banku Polskiego, a w latach 1989-1991 pełnił stanowisko pierwszego wiceprezesa tego banku.

Andrzej Olechowski

Źródło zdjęcia: Jakub Kamiński/PAP

Polityka i ekonomistę wspominał były prezydent Bronisław Komorowski. - Był człowiekiem niesłychanie kulturalnym. Można by życzyć wszystkim oficjelom polskim [...], aby mieli taką kindersztubę wyniesioną z domu - mówił w TVN24.

Stanisława Celińska (1947-2026)

"Z wielką rozpaczą muszę Państwa poinformować, że dziś po południu odeszła Nasza Stasia. Mam wielką nadzieję, że spotkała się już z Bogiem, którego tak bardzo kochała. Stasia była Wspaniałym Człowiekiem, Najlepszym jakiego znałam…" - taki wpis zamieściła w mediach społecznościowych 12 maja Joanna Trzcińska, która współprowadziła profil wybitnej aktorki.

Stanisława Celińska

Źródło zdjęcia: PAP/Grzegorz Michałowski

Stanisława Celińska zmarła w wieku 79 lat. Urodzona w 1947 roku w Warszawie, na ekranie debiutowała w filmie Andrzeja Wajdy "Krajobraz po bitwie" w 1970 roku. W kolejnych latach wystąpiła między innymi w "Nie ma róży bez ognia", "Nocach i dniach", "Pannach z Wilka", "Cwale" i "Katyniu". Wcieliła się również w liczne role serialowe, grając m.in. w "Alternatywy 4" i "Zmiennikach".

Kochała teatr. Grała u największych reżyserów, m.in. u Erwina Axera, Jerzego Kreczmara, Tadeusza Łomnickiego, Jerzego Grzegorzewskiego. Była aktorką scen warszawskich - Współczesnego, Nowego, Dramatycznego. Współpracowała z TR Warszawa i Teatrem Kwadrat.

Andrzej Seweryn po śmierci Stanisławy Celińskiej mówił w TVN24 o trudnych sytuacjach w jej życiu. - Dzięki temu miała niezwykły kontakt z publicznością. Była obdarzona szczególnym szacunkiem, ponieważ Stasia była bohaterką, która walczyła ze swoimi słabościami - wspominał artysta. - A jednocześnie była tak jasną, tak słoneczną postacią, że to przyciągało do niej ludzi - dodał.

Mówiąc o twórczości piosenkarskiej artystki podkreślił: - To było przecudowne. Znalazła swoją niezależną od innych drogę artystyczną i chociażby za taką decyzję należy jej się największy szacunek.

Stanisław Janicki (1933-2026)

Dziennikarz filmowy, znawca kina, autor książek znany świetnie pokoleniom widzów zmarł 25 maja przeżywszy 92 lata. Stanisław Janicki przez lata współpracował z Telewizją Polską, gdzie stworzył i prowadził popularny cykl "W starym kinie" - najdłużej nadawany program poświęcony kinu w historii polskiej telewizji, emitowany od 1967 do 1999 roku. Był też autorem audycji "Odeon Stanisława Janickiego" nadawanej w radiu RMF Classic.

Stanisław Janicki

Źródło zdjęcia: FOTON/PAP

Krytyk filmowy Michał Oleszczyk pisał po śmierci Stanisława Janickiego, że był "tym panem w ciemnych okularach, dzięki któremu pokolenia telewidzów odkrywały, że 'w starym kinie' jest pięknie". Łukasz Maciejewski podkreślił, że program "W starym kinie" był "wartościowy i ważny dla kilku pokoleń wrażliwych na kino osób".

Dariusz Oskroba (1961-2026)

O śmierci założyciela i współwłaściciela sieci piekarni poinformowano 2 lipca. Dariusz Oskroba zmarł w wieku 64 lat. "Dzięki swojej pasji, innowacyjnemu podejściu oraz konsekwencji w działaniu przekształcił niewielką piekarnię w nowoczesne, dynamicznie rozwijające się przedsiębiorstwo. Na zawsze pozostanie w naszej pamięci jako 'Szef' - nietuzinkowa osobowość, urodzony lider z licznymi, nieszablonowymi pomysłami. Dla wielu z nas był inspiracją" - żegnali go współpracownicy.

Podzielili się również osobistym wspomnieniem dotyczącym sposobu, w jaki przedsiębiorca się z nimi witał. "Zamiast zwyczajowego 'dzień dobry', często witał nas słowami 'Chleb dobry', wywołując uśmiech i podkreślając swoje przywiązanie do piekarskiego rzemiosła. Ten prosty gest na zawsze pozostanie częścią wspomnień o Nim" - napisali.

Dariusz-Oskroba

Źródło zdjęcia: Piekarnia Oskroba/Facebook

Dariusz Oskroba był wnukiem Wacława Oskroby, który pierwszą piekarnię założył w latach trzydziestych XX wieku. Rodzinną tradycję kontynuowało dwóch synów, a urodzony w 1961 roku Dariusz przejął firmę w 1981 roku. W ubiegłym roku Oskroba z majątkiem w wysokości 2,2 miliarda złotych znalazł się na 39. miejscu zestawienia najbogatszych Polaków czasopisma "Forbes".

Tadeusz Baranowski (1945-2026)

Tadeusz Baranowski był wybitnym malarzem i twórcą znanych komiksów. "Pofrunęliśmy dzięki Tobie naprawdę cholernie daleko" - napisał rysownik Michał Śledziński, wspominając mentora.

Tadeusz Baranowski

Źródło zdjęcia: PAP/Grzegorz Michałowski

Był autorem takich komiksów, jak "Skąd się bierze woda sodowa", W pustyni i w paszczy" czy "Podróż smokiem Diplodokiem". Na podstawie jego komiksów powstały filmy animowane, między innymi "Przygody Profesorka Nerwosolka" i "Kosmiczne przygody Profesorka Nerwosolka", a także "Podróż Smokiem Diplodokiem". Zmarł 7 lipca 2026 roku.

Maja Gadowska (2013-2026)

O Mai Gadowskiej usłyszała cała Polska, gdy nagrała z Łatwogangiem piosenkę "Wszystkie marzenia". Dziewczynka chorowała na osteosarcomę (kostniakomięsak), nowotwór złośliwy kości - wynikało z komunikatu na stronie fundacji Cancer Fighters, której była podopieczną.

Po śmierci 13-latki w lipcu fundacja napisała: "Dziękujemy Ci za uśmiech, którym poruszyłaś tysiące serc. Za siłę, którą dawałaś innym, i dobro, które po sobie zostawiłaś. Będzie nam Ciebie ogromnie brakować. Żegnaj, Majeczko. Na zawsze pozostaniesz w naszych sercach".

Maja Gadowska

Źródło zdjęcia: cancer FIGHTERS

Pod postem z 10 lipca pojawiły się tysiące poruszających wpisów. "Nie tak powinny kończyć się historie dzieci... Żegnaj, Majeczko. Dziękujemy, że mimo własnego cierpienia dawałaś innym nadzieję i uśmiech. Spoczywaj w pokoju, mała Wojowniczko", "Szczere kondolencje dla rodziny", "Tak ciężko czytać takie informacje..." - pisali internauci.

Joanna Słowińska (1971-2026)

Pieśniarka i skrzypaczka Joanna Słowińska zmarła 16 lipca po długiej i ciężkiej chorobie. Miała 55 lat. Wszechstronna i charyzmatyczna wokalistka, była świetnie znana fanom folku, etno i world music.

Jak pisał po jej śmierci portal Polskiego Radia, Słowińska zmieniła polską scenę tradycyjną i folkową. Zajmując się polską muzyką ludową, nadała jej nowy wymiar i zyskała miano "pierwszej damy polskiego folku". Nie ograniczała się jednak do tego gatunku. Znana była ze swoich interpretacji piosenki literackiej - śpiewała teksty Agnieszki Osieckiej, Ernesta Brylla czy Stanisława Wyspiańskiego. Piosenki pisał dla niej Zygmunt Konieczny.

Joanna Słowińska

Źródło zdjęcia: Łukasż Gągulski/PAP

Ukończyła Akademię Muzyczną w Poznaniu. Przez lata aktywności artystycznej była laureatką wielu prestiżowych festiwali. Została odznaczona medalem Gloria Artis - Zasłużony Kulturze, a prezydent Krakowa uhonorował ją odznaczeniem Honoris Gratia oraz Nagrodą Miasta Krakowa za szczególne zasługi dla kultury Krakowa i promocji kultury Krakowa na świecie.

Iga Cembrzyńska (1939-2026)

Iga Cembrzyńska należała do grona najbardziej charakterystycznych postaci polskiej kultury. Była aktorką, piosenkarką, scenarzystką, kompozytorką i producentką filmową.

Iga Cembrzyńska-Kondratiuk

Źródło zdjęcia: Maciej Belina Brzozowski/PAP

Zostawiła po sobie pamiętne role filmowe w "Rękopisie znalezionym w Saragossie", "Hydrozagadce", "Jak to się robi" czy "Pełni". Grała na deskach teatrów oraz w Teatrze Telewizji. Śpiewała jazz i piosenkę estradową, wydawała płyty. Do jej najbardziej znanych utworów należy "Intymny świat" oraz "W siną dal" w duecie z Bohdanem Łazuką.

Artystka prywatnie była związana z reżyserem Andrzejem Kondratiukiem, w filmach którego występowała. W latach 90. założyła firmę producencką Iga Film, pod której szyldem współtworzyła filmy swojego męża. Zmarła 30 lipca 2026 roku. Miała 87 lat.

Andrzej Morozowski (1957-2026)

Dziennikarz, dla którego zawsze ważne było rzetelne informowanie o faktach. Jeden z pierwszych reporterów politycznych w wolnej Polsce i filar TVN24, który współtworzył stację od samego jej początku w 2001 roku. Śmierć Andrzeja Morozowskiego pogrążyła w głębokim smutku widzów jego programów, a także kolegów i koleżanki z TVN24, dla których był mistrzem i przyjacielem.

Andrzej Morozowski

Źródło zdjęcia: TVN24

"Miał całe szuflady wypełnione anegdotami z ostatnich dekad polskiej polityki. Potrafił godzinami opowiadać i rozbawiać, analizować i inspirować. Rozpalał w innych pasję do naszego zawodu" - wspominali redakcyjni koledzy "Moroza".

Anita Werner zwróciła uwagę na "legendarne poczucie humoru" gospodarza programu "Tak jest". "Fajnie było się z Tobą śmiać, żartować, wrzucić na luz. Zresztą Twój śmiech na redakcyjnych korytarzach słychać było z daleka. I to było fajne. W swojej chorobie byłeś niesamowicie dzielny. Walczyłeś na sto procent. Po długiej przerwie wróciłeś na antenę i zaimponowałeś nam wszystkim. Swoją siłą, determinacją do tego, żeby żyć i robić to, co kochałeś" - wspominała prezenterka.

Morozowski prowadził "Tak jest", dopóki pozwalało mu na to zdrowie. - Czekaliśmy na ciąg dalszy. Bez względu na to, w jakiej Andrzej był kondycji, czy byliśmy przed chemią, czy po. I w lepszych, i gorszych momentach rozmawiałam z Andrzejem o tym, kiedy wraca - mówiła zastępczyni redaktora naczelnego TVN24 Brygida Grysiak. Andrzej Morozowski zmarł 4 sierpnia 2026 roku. Miał 69 lat.

Jarosław Abramow-Newerly (1933-2026)

Pisarz, dramaturg, powieściopisarz, kompozytor, autor tekstów, satyryk. "Jarosław Abramow-Newerly to postać niezwykła, której twórczość miała ogromny wpływ na kulturę i sztukę PRL-u" - opisywało twórcę Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej.

Jarosław Abramow-Newerly

Źródło zdjęcia: Rafal Maciaga / Forum

Był współtwórcą Studenckiego Teatru Satyryków (STS). Pisał skecze, monologi, satyry, komponował muzykę między innymi do tekstów Agnieszki Osieckiej i słynnej "Piosenki o okularnikach", którą wykonywały m.in. Kazimiera Utrata i Sława Przybylska.

W późniejszych latach opublikował tom wspomnień "Lwy mojego podwórka" oraz książki "Alianci" (1990), "Pan Zdzich w Kanadzie" (1991), "Kładka przez Atlantyk" (1995), "Nawiało nam burzę" (2000), "Młyn w piekarni" (2002). Zmarł 9 sierpnia 2026 roku przeżywszy 93 lata.

Andrzej Beya-Zaborski (1951-2026)

Szeroka publiczność zapamiętała Andrzeja Beyę-Zaborskiego z występów w takich filmach jak "U Pana Boga za piecem", "U Pana Boga w ogródku", "Drogówka" czy "Wesele". Aktor, lalkarz i wykładowca zmarł po długiej chorobie 11 sierpnia 2026 roku. Miał 75 lat.

Andrzej Beya-Zaborski

Źródło zdjęcia: KAPiF

- Artyści tego kalibru rodzą się rzadko - wspominał artystę dyrektor Białostockiego Teatru Lalek Jacek Malinowski. Podkreślił, że prywatnie Beya-Zaborski był "super wrażliwym i sympatycznym człowiekiem, który zawsze bronił ważnych spraw". Przez ponad trzy dekady kształcił też studentów.

Jan Frycz (1954-2026)

Aktor uwielbiany przez teatralnych widzów i kinomanów. - Frycz był osobowością niezwykłą, Frycz swoim talentem, swoim sceptycyzmem artystycznym, ale takim pozytywnym sceptycyzmem, wyznaczał często kierunek w ogóle pracy, którą wykonywaliśmy - wspominał w TVN24 aktor, reżyser i były dyrektor Teatru Narodowego w Warszawie Jan Englert. - Miał wpływ na wszystkie sukcesy spektakli, w których grał i brał na siebie również odpowiedzialność za te, które nie miały wielkiego sukcesu - dodawał.

Jan Frycz

Źródło zdjęcia: Jan Bogacz/PAP

Jan Frycz zmarł 15 sierpnia 2026 roku, kilka miesięcy wcześniej obchodził 72. urodziny. Aktor miał w dorobku blisko 200 aktorskich kreacji. Grał między innymi w filmach "Wielki Szu", "Pożegnanie jesieni", "Wierne blizny", "Różyczka", "Nigdy w życiu!", "25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy" i "Obywatel świata".

Wspominając jego bogaty dorobek teatralny, Teatr Narodowy w Warszawie określił Frycza jako "jednego z najwybitniejszych polskich aktorów". We wspomnieniowym wpisie podkreślono: "Do ostatnich chwil był aktywny zawodowo".

Joanna Rawik (1934-2026)

Piosenkarka, dziennikarka, aktorka, popularyzatorka muzyki francuskiej. "Śpiewała po polsku i mówiła po polsku z niebywałą starannością. Mówiła tak jakby tym, co i w jaki sposób mówi, tworzyła pomnik polszczyźnie" - wspominał artystkę reporter Mariusz Szczygieł.

Joanna Rawik

Źródło zdjęcia: Maciej Belina Brzozowski/PAP

Joanna Rawik śpiewała niskim, charakterystycznym głosem. Do jej najsłynniejszych utworów należą między innymi "Po co nam to było", "Romantyczność" oraz "Nie chodź tą ulicą", za którą w 1966 roku zdobyła nagrodę na festiwalu w Opolu. Była autorką kilku książek, w tym wspomnieniowej "Kocham świat" oraz poświęconej legendzie francuskiej piosenki "Ptak smutnego stulecia. Edith Piaf". Zmarła 15 sierpnia 2026 roku w wieku 92 lat.

Wanda Traczyk-Stawska (1927-2026)

W Powstaniu Warszawskim walczyła z bronią w ręku, po wojnie została nauczycielką. Do końca życia dbała o pamięć o poległych powstańcach oraz o samym zrywie 1944 roku i troszczyła się o najsłabszych. "Wartości, których nas Pani uczyła, zostają z nami i to jest najpiękniejsza lekcja. Dziękuję Pani za wszystko. Warszawa pamięta" - napisał po śmierci powstanki prezydent stolicy Rafał Trzaskowski.

Wanda Traczyk-Stawska nie żyje

Źródło zdjęcia: UM st. Warszawy

Wanda Traczyk-Stawska, pseudonim Pączek, w trakcie Powstania Warszawskiego została ciężko ranna. Po kapitulacji trafiła do niemieckiej niewoli, z której wróciła do Polski w 1947 roku. Po wojnie ukończyła psychologię na Uniwersytecie Warszawskim i przez wiele lat pracowała jako nauczycielka w szkołach specjalnych dla dzieci z niepełnosprawnościami.

Jej starania doprowadziły między innymi do ustanowienia 2 października Dniem Pamięci o Cywilnej Ludności Powstańczej Warszawy oraz powstania Izby Pamięci przy Cmentarzu Powstańców Warszawy.

Jeszcze na kilka dni przed śmiercią zabrała głos w związku z 82. rocznicą wybuchu powstania. - Chciałabym prosić wszystkich mieszkańców Warszawy, żeby ten jeden dzień, 1 sierpnia, był pamięcią wypełniony o tych, którzy stanęli do walki w Powstaniu Warszawskim - zaapelowała. Zmarła 18 sierpnia 2026 roku. Miała 99 lat.

- Może to zabrzmi patetycznie, ale Wanda była człowiekiem, który reagował na zło w każdym wydaniu - wspominała na antenie TVN24 Anna Przedpełska-Trzeciakowska, pseudonim Grodzka, również uczestniczka Powstania Warszawskiego. Jak dodała, w szczególności nie pozostawała obojętna na cynizm i brutalność oraz wszystko, co było sprzeczne z jej ideami.  

Mirosław Różański (1962-2026)

"Z wielkim smutkiem przyjąłem wiadomość o śmierci gen. Mirosława Różańskiego. Człowieka, który całe zawodowe życie poświęcił Polsce i jej bezpieczeństwu. Żołnierza, dowódcy, senatora. Zawsze zaangażowanego w sprawy Wojska Polskiego" - wspominał zmarłego wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.

Mirosław Różański miał 63 lata

Źródło zdjęcia: PAP/Leszek Szymański

Generał Mirosław Różański zmarł 24 sierpnia 2026 roku. Miał 63 lata. Był senatorem obecnej, XI kadencji. Wcześniej przez niemal całe życie zawodowe związany był z Wojskiem Polskim. Służbę wojskową zakończył w 2017 roku na stanowisku Dowódcy Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych - jednego z trzech najważniejszych dowódców wojskowych. Jako Dowódca Generalny odpowiadał m.in. za sprawy związane z wyposażeniem i wyszkoleniem polskich żołnierzy.

Generał Różański był jednym z autorów obecnie funkcjonującego systemu dowodzenia w Wojsku Polskim - współtwórcą Dowództwa Generalnego, które działa od początku 2014 roku i powstało z połączenia istniejących wcześniej oddzielnych dowództw sił lądowych, morskich, powietrznych i specjalnych.

Ignacy Karpowicz (1976-2026)

- Im jestem starszy, tym bardziej wierzę w to, że literatura może, do tej mniejszości czytającej, naprawdę przemawiać, naprawdę może coś zmienić - mówił Ignacy Karpowicz w programie "Xięgarnia" w TVN24 w 2014 roku. I dodawał: - Nie chcę się posłużyć kategorią katharsis, ale niekiedy to coś w nas robi. Nawet jeżeli nie potrafimy powiedzieć, co ta książka, ten film zmieniły. Ten proces zmiany jest bardzo ważny.

Ignacy Karpowicz

Był autorem takich powieści jak "Gesty", "Balladyny i romanse", "Ości", "Sońka", "Niehalo" czy "Ludzie z nieba". Jego książki kilkukrotnie znajdowały się w gronie nominowanych do Nagrody Literackiej "Nike". Za "Balladyny i romanse" otrzymał Paszport "Polityki". Pisarz zmarł w sierpniu, miał 50 lat. O jego śmierci poinformowało Wydawnictwo Literackie.

Witold Płóciennik (1970-2026)

Witold Płóciennik był operatorem filmowym, który dbał nie tylko o mistrzowskie kadry na planie, ale także o swoich kolegów z branży. "Jak wszyscy, każdy kto znał Witka, mam z nim ciepłe wspomnienia, bo z Nim innych nie mogło być. Na zawsze zostanie mi w głowie jego uśmiech" - wspominał montażysta Marcin "Kot" Bastkowski.

Witold Płóciennik

Źródło zdjęcia: PAP/Tytus Żmijewski

Pracował na planie takich produkcji, jak "Ołowiane dzieci", "Stulecie winnych", "Kruk", "Wymyk", "Mistrz" czy "Klangor". Współtworzył filmy dokumentalne, reklamy i teledyski. Za zdjęcia do filmu "Ikar. Legenda Mietka Kosza" Macieja Pieprzycy w 2019 roku został nagrodzony na 44. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Nagrodę dedykował "wszystkim wspaniałym autorom zdjęć, którzy nigdy nie dostali żadnej nagrody".

Filmowiec zaginął 29 sierpnia krótko po rozpoczęciu pracy nad nowym serialem. Jego ciało odnaleziono 3 września po szeroko zakrojonych poszukiwaniach, w które zaangażowana była również rodzina. Płóciennik miał 56 lat.

Stanisław Szelc (1943-2026)

Występował w słynnych kabaretach i słuchowiskach. "Stanisław Szelc to Postać kluczowa dla rozmaitych aktywności przede wszystkim satyrycznych, ale to też był niezwykle ciepły w kontaktach Gość, choć przeważnie bardzo powściągliwy" - wspominał zmarłego Bogdan Zdrojewski, europoseł, były minister kultury i były prezydent Wrocławia.

Stanisław Szelc

Źródło zdjęcia: Jan Bogacz/PAP

Szelc współtworzył legendarne Studio 202 na antenie Radia Wrocław, słuchowiska "Z pamiętnika młodej lekarki" oraz "Rycerze", był autorem serii skeczów radiowych "Chłop i baba". Znali go dobrze słuchacze audycji "60 minut na godzinę" i "Powtórka z rozrywki" w radiowej Trójce. Artysta zmarł we wrześniu, miał 83 lata.

Aleksandra Wierzbicka (1985-2026)

Aleksandra Wierzbicka była kierowniczką produkcji w Eurosporcie, a wcześniej m.in. producentką TVN24. Koledzy wspominali jej "niezwykłą wrażliwość" oraz "ciepło i dobroć", którymi emanowała. - Co najważniejsze, była dla nas dobrym duchem redakcji. Osobą, której obecność ważyła - podkreślał Maciej Słomczyński, dyrektor produkcji Eurosportu.

Aleksandra Wierzbicka

Źródło zdjęcia: Archiwum prywatne

Od kilku lat cierpiała na nowotwór piersi. Po mastektomii w 2018 roku udało jej się wrócić do sił. Niestety pięć lat później przyszła kolejna diagnoza: nawrót nowotworu. W pomoc w leczeniu zaangażowała się m.in. Hokejowa Drużyna TVN24, do której należała Wierzbicka. Producentka zmarła we wrześniu.

Siostra Anastazja Pustelnik (1950-2026)

Książki siostry Anastazji Pustelnik z przepisami kulinarnymi można znaleźć w wielu domach. W Polsce były hitami wydawniczymi, ukazywały się także za granicą: w Czechach i na Słowacji.

Anastazja Pustelnik

Źródło zdjęcia: Adrianna Bochenek / Agencja Wyborcza.pl

Przyszła na świat jako Krystyna Pustelnik. Do Zgromadzenia Córek Bożej Miłości wstąpiła w 1973 roku, a pierwszą książkę z przepisami - "103 ciasta siostry Anastazji" - opublikowała na początku nowego tysiąclecia.

Zmarła 4 października 2026 roku w wieku 75 lat. "Zjednywała ludzi prostotą, serdecznością i życzliwością, a swoją pracą przypominała o radości bycia razem i wartości wspólnego stołu" - czytamy w nekrologu, który opublikowało wydawnictwo WAM.

Barbara Gawryluk (1957-2026)

Była pisarką, dziennikarką radiową i tłumaczką literatury szwedzkiej. Jej pierwsza książka ukazała się, gdy miała 47 lat. Mawiała: "Nigdy nie jest za późno, by spełniać swoje marzenia".

Barbara Gawryluk

Źródło zdjęcia: Damian KLAMKA/East News

Barbara Gawryluk przez kilka dekad związana była z Radiem Kraków, w którym prowadziła m.in. audycje "Alfabet" i "Koła kultury". Była autorką takich książek jak "Dżok. Legenda o psiej wierności", "Zuzanka z pistacjowego domu", "Baltic. Pies, który płynął na krze", "Mali bohaterowie", "Teraz tu jest nasz dom" czy biograficznej "Wanda Chotomska. Nie mam nic do ukrycia".

Pisarka i dziennikarka zmarła 16 października po długiej chorobie. W lipcu udzieliła Radiu Kraków wywiadu, w którym powiedziała, że zdiagnozowano u niej zanik wieloukładowy, MSA. To rzadkie schorzenie neurologiczne. - Chcę opowiedzieć o tej chorobie - podkreślała.

red. AZ

tvn24.pl

ZOBACZ TAKŻE:

Link skopiowany do schowka.

Source: TVN24 · Maciej Wacławik, Anna Zaleska

At a glance

Topic
World
Country
🇵🇱 PL
Publisher language
PL
Added to Allnira