W ten piątek Maks nie miał zajęć z fortepianu. Wrócił ze szkoły i zaraz chciał biec z powrotem spotkać się z kolegami.
- Najpierw obiad.
Mama. Był jej najmłodszym. Starsze rodzeństwo już na swoim, a on dopiero 12-nastoletni. Jak jedynak.
Zjadł i pobiegł.
Tata był blisko. Pracował na budowie domu. Nie widać stamtąd ulicy. Ale huk dobiegnie. Pisk opon dobiegnie. Krzyk dobiegnie i wycie karetki.
Piękny październik. Zbliża się 15. Słońce wisi jeszcze nad górami. Wąska ulica na zboczu to wznosi się, to opada. Kurier minął ostre zakręty, wjechał na pagórek i zobaczył w dole chłopca.
To Maks. Biegnie chodnikiem z prawej strony kuriera, w tym samym kierunku, pod słońce.
Pozostało 94% artykułu
ZOBACZ TAKŻE:
Link skopiowany do schowka.
Source: TVN24 · Małgorzata Goślińska
At a glance
- Topic
- World
- Country
- 🇵🇱 PL
- Publisher language
- PL
- Added to Allnira