Regionalne

Więcej

Rok systemu kaucyjnego w Polsce. Cezary Królak: Polacy zwrócili 5 miliardów opakowań

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: Shutterstock

Ktoś ukradł strażakom z Ochotniczej Straży Pożarnej w Mikoszewie (Pomorskie) butelki i puszki kaucyjne. Zbierali je, bo planowali zakupić nowy sprzęt. Zaapelowali do mieszkańców o pomoc i podkreślili, że się nie poddają.

We wtorek wieczorem strażacy z Mikoszewa poinformowali w mediach społecznościowych o kradzieży około 1600 sztuk puszek i butelek objętych systemem kaucyjnym. Ich wartość oszacowali na około 800 złotych. Pieniądze z ich sprzedaży miały zostać przeznaczone na zakup sprzętu.

"Zbieraliśmy je z myślą o naszej jednostce, a uzyskane środki miały zostać przeznaczone na jej potrzeby i dalszy rozwój. Tym bardziej jest to dla nas przykre, że jesteśmy obecnie na etapie finalizacji dużego projektu, którego celem jest zakup lekkiego samochodu rozpoznawczo-ratowniczego SLRr dla naszej jednostki. Aż 60 procent kosztów zakupu pojazdu planujemy pokryć ze środków własnych, dlatego każda zebrana złotówka ma dla nas ogromne znaczenie" - napisali strażacy.

Nie zamierzają się poddawać

W dalszej części poinformowali, że nie zamierzają się poddawać i dalej będą walczyć o fundusze. "Wciąż brakuje nam części potrzebnych środków, a takie sytuacje niestety dodatkowo oddalają nas od realizacji tego celu. Mimo wszystko nie zamierzamy się poddawać!" - przekazali.

Zaapelowali do mieszkańców o pomoc. "Apelujemy do osób, które mogą mieć jakiekolwiek informacje na temat kradzieży, o kontakt z naszą jednostką" - dodali we wpisie ochotnicy z Mikoszewa.

Kradzież rzeczy (w tym opakowań kaucyjnych) o wartości ponad 800 złotych to przestępstwo zagrozone karą do pięciu lat więzienia.

Źródło: tvn24.pl

ZOBACZ TAKŻE:

Udostępnij:

Link skopiowany do schowka.

Czytaj także:

Source: TVN24 · Michał Malinowski

At a glance

Topic
World
Country
🇵🇱 PL
Publisher language
PL
Added to Allnira