Do zdarzenia doszło w Łodzi
Źródło wideo: Google Maps
Źródło zdj. gł.: KMP w Łodzi
W środę 4 listopada Sąd Okręgowy w Łodzi ogłosił wyrok w sprawie zabójstwa 81-letniego emeryta na działkach w Łodzi, do którego doszło w grudniu 2025 roku. Oskarżony Rafał M., 45-letni brukarz i siostrzeniec ofiary, został skazany na 25 lat i 6 miesięcy więzienia za dokonanie zabójstwa w zamiarze ewentualnym.
Po trwającym od września procesie przed łódzkim sądem, prokurator Iwona Peredzyńska z Prokuratury Rejonowej Łódź-Górna zażądała dla oskarżonego 25 lat więzienia. Sąd uznał Rafała M. za winnego, biorąc pod uwagę opinię biegłych patologów, z której wynikało, że pokrzywdzony był skatowany i umierając, cierpiał. Uzasadniając wyrok, wskazano na brutalność oskarżonego i jego głęboką demoralizację.
"Oskarżony, przewidując możliwość pozbawienia życia pokrzywdzonego i godząc się na to, bił go pięściami po twarzy i ciele, kopał, a także naciskał ciałem na klatkę piersiową, czym spowodował u niego wielomiejscowe i wielonarządowe obrażenia, które doprowadziły do śmierci mężczyzny" - mówił sędzia przewodniczący Robert Świecki.
Sąd wymienił długą listę obrażeń, które doprowadziły do śmierci seniora. W ocenie sądu, obrażenia te nie korespondowały z wyjaśnieniami oskarżonego, który utrzymywał, że tylko kilkakrotnie uderzył pokrzywdzonego, po czym ten przewrócił się na działkowy płotek.
"Nie patrząc na to, że jest to osoba, która ma 81 lat, (oskarżony) kopał pokrzywdzonego, bił go, a obszerne obrażenia doprowadziły do śmierci. Biegła powiedziała, że pokrzywdzony bez wątpienia cierpiał, ponieważ dusił się z uwagi na te urazy klatki, ponieważ klatka opadła i po prostu nie mógł oddychać" - powiedziała sędzia sprawozdawca Anna Seniuk, uzasadniając wyrok.
Sędzia sprawozdawca Anna Seniuk, uzasadniając wyrok, nawiązała do ostatnich słów oskarżonego w procesie, kiedy ten oświadczył, że nie jest zdemoralizowany, tylko coś go napadło i nieświadomie doprowadził do śmierci wujka.
"Jest pan zdemoralizowany i to bardzo. Świadczy o tym pańska karta karna. Za każdym razem, kiedy wychodzi pan z zakładu karnego, jest pan na wolności bardzo krótko i zaraz popełnia kolejne przestępstwa. Odpisy wyroków świadczą, że dokonywane przestępstwa są bardzo brutalne" - powiedziała sędzia.
Wyrok sądu jest nieprawomocny. Oskarżony zapowiedział, że złoży apelację.
Źródło: PAP, tvn24.pl
ZOBACZ TAKŻE:
Link skopiowany do schowka.
Source: TVN24 · Damian Nowicki
At a glance
- Topic
- World
- Country
- 🇵🇱 PL
- Publisher language
- PL
- Added to Allnira