Tomasz Maciejewski: stan rzeczy, jaki mamy, wymaga poważnego podejścia

Źródło zdj. gł.: Shutterstock

Senat pochyli się we wtorek i środę nad przyjętymi przez Sejm ustawami z pakietu naprawczego ochrony zdrowia. Chodzi o pięć ustaw, w tym tę, która reguluje kwestie maksymalnych wynagrodzeń i obłożenia pracą medyków. Izba wyższa zapowiada poprawki.

Kluczowe fakty:

  • Pakiet naprawczy został przyjęty przez Sejm jako odpowiedź na nieprawidłowości w publicznych szpitalach, zwłaszcza dotyczące wysokich wynagrodzeń i raportowania czasu pracy.
  • Jedna z ustaw wprowadza limity czasu pracy i wynagrodzeń dla medyków oraz wymóg zatrudnienia na co najmniej pół etatu, a także rozszerza uprawnienia kontrolne NFZ.
  • W trakcie prac sejmowych pojawiły się kontrowersje dotyczące skutków nowych przepisów, w tym możliwości utrzymania obsady w szpitalach i potencjalnego odpływu specjalistów do sektora prywatnego.
  • Senatorowie przygotowali dziewięć poprawek, które mają złagodzić przepisy i przenieść niektóre regulacje do rozporządzeń ministra zdrowia.

Senatorowie chcą między innymi zmniejszenia minimalnego wymiaru pracy medyków z połowy do jednej czwartej etatu oraz usunięcia przepisów określanych jako "Lex K.".

Przypomnijmy, 22 października Sejm przyjął ustawy z tzw. pakietu naprawczego, mającego być odpowiedzią szefowej resortu zdrowia na nieprawidłowości ujawniane w ostatnich miesiącach w publicznych szpitalach. Chodzi zwłaszcza o kwestię bardzo wysokich wynagrodzeń części medyków, nieprawidłowości w raportowaniu czasu pracy czy bardzo wysokiego udziału wynagrodzeń w strukturze kosztowej.

Limity wynagrodzeń i czasu pracy medyków. Co zakłada ustawa?

Najszerzej komentowaną i budzącą najwięcej uwag ustawą z pakietu była ta, która ma uregulować kwestię maksymalnych stawek godzinowych dla medyków, minimalnego i maksymalnego obłożenia pracą czy świadczenia pracy w różnych podmiotach.

Zmiany wprowadzają ograniczenia dotyczące czasu pracy medyków, którego łączny wymiar nie będzie mógł przekraczać równoważnika dwóch etatów. Ponadto lekarze, pielęgniarki, położne, fizjoterapeuci i ratownicy medyczni będą musieli być zatrudnieni na przynajmniej pół etatu. Do podjęcia pracy u kolejnego świadczeniodawcy ma być konieczna zgoda dotychczasowego pracodawcy.

Regulacja wprowadza też maksymalną stawkę za godzinę - to jedna dwudziesta minimalnego wynagrodzenia brutto (ok. 240 zł). Miesięczne wynagrodzenie - przy dwóch etatach - nie będzie mogło przekraczać szesnastokrotności płacy minimalnej brutto (ok. 76 900 zł). Ponadto ustawa m.in. poszerza możliwości kontrolne NFZ oraz kompetencje Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji.

Kontrowersje wokół pakietu naprawczego. Senat szykuje dziewięć poprawek

W trakcie prac nad ustawą w Sejmie opozycja zarzucała jej autorom, że nie odpowiada ona na rzeczywiste problemy. Dopytywali między innymi o analizę skutków i wyliczenia pokazujące, ile oddziałów będzie w stanie po wprowadzeniu przepisów utrzymać obsadę, a także ilu specjalistów może odejść do sektora prywatnego. Wątpliwości mieli jednak również koalicjanci. Polskie Stronnictwo Ludowe postulowało zniesienie wymogu pracy w wymiarze co najmniej połowy etatu, a Lewica miała wątpliwości związane ze zgodnością niektórych zapisów z kodeksem pracy. Ostatecznie jednak partie koalicyjne zagłosowały za ustawą.

W tym tygodniu nad pakietem naprawczym pochyli się Senat. Najpierw na komisji zdrowia. Senatorowie przygotowali do głównej ustawy dziewięć poprawek.

- Ta jedna ustawa jest całkowicie niezrozumiała. Oczywiście jesteśmy w koalicji, ustawa jest rządowa, ale nie mogę się pod nią podpisać. Przygotowanych jest dziewięć poprawek i zobaczymy, czy przejdą one w senackiej komisji zdrowia. Jeśli przejdą, to ta ustawa będzie nieco lepsza. Nie powiem, że dobra, ale nieco lepsza niż jest teraz - powiedział w rozmowie z tvn24.pl senator Wojciech Konieczny z Lewicy, były wiceminister zdrowia.

Senatorowie chcą złagodzić przepisy i usunąć "Lex K."

Jak pisaliśmy już wyżej, poprawki mają dotyczyć między innymi zmniejszenia wymogu minimalnego wymiaru pracy z połowy do jednej czwartej etatu, ale też zapisania wyjątków od maksymalnych stawek nie w ustawie, jak teraz, ale w rozporządzeniu ministra zdrowia. - Zostaną z niej wyrzucone różne absurdy, takie jak na przykład "Lex Cieszyński" - dodaje Wojciech Konieczny.

Wyjaśnijmy, chodzi o przyjętą przez Sejm poprawkę mniejszości, zgłoszoną przez Janusza Cieszyńskiego ze Stowarzyszenia Rozwój Plus, nazwaną roboczo "Lex K." (w nawiązaniu do sprawy lekarza Dawida K., który na początku października usłyszał zarzut oszustwa w kwocie ponad 583 tys. zł poprzez przedłożenie nierzetelnych faktur w Warszawskim Szpitalu Południowym).

Przewiduje ona dopisanie do ustawy artykułu dotyczącego możliwości nałożenia zakazu świadczenia usług finansowanych ze środków publicznych medykowi, który poświadczy nieprawdę w kwestii rodzaju, zakresu lub czasu wykonania procedury medycznej. Kara miałaby być nakładana decyzją prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na okres od miesiąca do ośmiu lat, a w przypadku recydywy - dożywotnio.

- To jest rozwiązanie, które mówi jasno: jeżeli ktoś poświadczył nieprawdę w dokumentacji medycznej, oszukiwał na czasie pracy albo wystawił lewe zwolnienie lub receptę, za pierwszym razem dostaje czasowy, a za drugim dożywotni zakaz pracy na NFZ. Jak pójdzie do prywatnego gabinetu, to przed każdą wizytą będzie musiał powiedzieć pacjentowi, dlaczego już na NFZ nie przyjmuje. Dlatego, że jest na liście zakazów wydanych za to, że okradał NFZ – wyjaśniał Janusz Cieszyński, zgłaszając sporną poprawkę na komisji zdrowia.

- Nie tak dawno było posiedzenie dotyczące odpowiedzialności dyscyplinarnej i tu, chyba jak rzadko kiedy, parlamentarzyści się zgodzili, że tej odpowiedzialności faktycznie nie ma – dodawał.

Obecny na komisji wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski zaznaczył, że rozwiązanie jest do rozważenia podczas prac nad nową ustawą o izbach lekarskich.

- Populistycznie wygląda to dobrze, tylko że jest niekonstytucyjne. Taki mały szczegół, ale rozumiem, że minister Cieszyński [Janusz Cieszyński był wiceministrem zdrowia w latach 2018-2020 - red.] nigdy na Konstytucji się nie wzorował, więc chciał pokazać chęć walki z lekarzami i wymyślił rzecz, która jest nieakceptowalna prawnie. I z takimi rzeczami będziemy walczyć - zapowiada senator Konieczny.

Pakietem naprawczym w ochronie zdrowia we wtorek zajmie się senacka komisja zdrowia. Senat podda te ustawy pod głosowanie w środę. Jeśli izba wyższa parlamentu je przyjmie, to następnie zostaną one skierowane do podpisu przez prezydenta.

Źródło: tvn24.pl, PAP

ZOBACZ TAKŻE:

Link skopiowany do schowka.

Source: TVN24 · Piotr Wójcik

At a glance

Topic
World
Country
🇵🇱 PL
Publisher language
PL
Added to Allnira