Tomasz Trela i Michał Wójcik o wejściu Karola Nawrockiego do Trybunału Konstytucyjnego
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Maciej Berek/X
W nocy z piątku na sobotę prezydent Karol Nawrocki wszedł do Trybunału Konstytucyjnego, wokół którego trwał protest, przepychając się w drzwiach obok sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej. Według jej relacji, prezydent nie miał zamiaru się zatrzymać. Wraz z nim do środka weszły też inne osoby, w tym pierwszy prezes Sądu Najwyższego Zbigniew Kapiński i wiceprezes TK - odsunięty od obowiązków przez Korwin-Piotrowską - Bartłomiej Sochański.
Karol Nawrocki przed Trybunałem Konstytucyjnym
Źródło: X/MACIEJBEREK
W poniedziałkowym wydaniu "Kropki nad i" TVN24 poseł Lewicy Tomasz Trela ocenił, że "Karol Nawrocki natury swojej nie oszuka", nawiązując do przeszłości kibicowskiej prezydenta.
- Pomysł, żeby prezydent czterdziestomilionowego kraju o pierwszej w nocy ze swoimi współpracownikami taranował kobietę, która jest legalnie wybranym sędzią Trybunału Konstytucyjnego, wchodził jak do siebie, i się rządził, przejdzie do historii - mówił.
Poseł Lewicy podkreślił, że "te zdjęcia, te sceny z Karolem Nawrockim zostaną do końca jego dni politycznych". - To jest hańba na urzędzie głowy państwa - skomentował.
"Prezydent ma prawo wejść do każdej instytucji publicznej"
Drugi gość programu, poseł PiS i były wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik, przekonywał, że prezydent miał podstawę prawną do wejścia do Trybunału.
- To prezydent dba o ciągłość państwa i prezydent ma prawo wejść do każdej instytucji publicznej - powiedział Wójcik. - I ma podstawę prawną, i ma najsilniejszy mandat społeczny - dodał, nie podając jednak konkretnego przepisu.
Artykuł 126 ustęp 1 konstytucji stanowi, że prezydent "jest najwyższym przedstawicielem Rzeczypospolitej Polskiej i gwarantem ciągłości władzy państwowej". Już ustęp 3 mówi jednak, że wykonuje on swoje zadania "w zakresie i na zasadach określonych w Konstytucji i ustawach".
Wójcik, pytany, po co Nawrocki wszedł do budynku TK, nie podał żadnego konkretnego celu. Zaprzeczył, że prezydent miał być "ochroniarzem pana Sochańskiego", jak dopytywała Olejnik. - Natomiast chcę powiedzieć, że prezydent ma prawo ocenić całą sytuację i to, co się działo tam na miejscu. Bo tam trzeba było być - przekonywał.
Źródło: TVN24
ZOBACZ TAKŻE:
Link skopiowany do schowka.
Source: TVN24 · Filip Czerwiński
At a glance
- Topic
- World
- Country
- 🇵🇱 PL
- Publisher language
- PL
- Added to Allnira