Do zdarzenia doszło w powiecie przasnyskim
Źródło wideo: tvnwarszawa.pl
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Jak przypomniała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce Elżbieta Edyta Łukasiewicz, do zdarzenia doszło 1 stycznia tego roku w miejscowości Jarzyny Kierz. Zgłoszenie dotyczące wybuchu pieca w leśniczówce wpłynęło do służb około południa. Na miejsce zostali wezwani funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Przasnyszu.
Chciał rozpalić w piecu, doszło do wybuchu
Śledczy ustalili, że do wybuchu doszło pomiędzy 11 a 12. W tym czasie poszkodowany mężczyzna przebywał sam w leśniczówce. Jego partnerka wyszła z psami na spacer.
"Po powrocie zauważyła ulatniający się dym z komina, drzwi wejściowe były otwarte, w pomieszczeniach panowało zadymienie. W sypialni na łóżku leżał poszkodowany. Ze wsparciem partnerki poszedł do sąsiedniej posesji w celu uzyskania pomocy i wezwania służb ratunkowych" - opisała okoliczności zdarzenia prok. Łukasiewicz.
Jak dodała, mężczyzna był oszołomiony. Powiedział, że chciał rozpalić w piecu i nie pamiętał szczegółów zdarzenia. Był bardzo poparzony, został zabrany do szpitala. Pomimo udzielenia mu pomocy medycznej, zmarł.
W miejscu pożaru przeprowadzono czynności procesowe, między innymi oględziny miejsca zdarzenia, następnie oględziny z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa. W piwnicy w kotłowni zamontowany był piec na paliwo stałe. W kancelarii leśniczego, kuchni, sypialni oraz kotłowni stwierdzono ślady po pożarze.
Gwałtowny zapłon po użyciu aerozolu
"Biegły z zakresu pożarnictwa stwierdził, że najbardziej prawdopodobną przyczyną powstania pożaru było zastosowanie podczas rozpalania kotła aerozolu zawierającego substancje palne. Skutkiem ich użycia był gwałtowny zapłon powstałej wewnątrz paleniska mieszaniny palnej" - podała rzeczniczka prokuratury. I dodała: "Płomień wydostał się na zewnątrz i doprowadził do zapalenia się odzieży osoby obsługującej kocioł".
Zdaniem śledczych zdarzenie zostało spowodowane "w wyniku nieprawidłowej eksploatacji i nieostrożności osoby obsługującej kocioł".
"Z opinii lekarza patomorfologa wynika, że do śmierci poszkodowanego doszło na skutek niewydolności wielu narządów ciała, która rozwinęła się z powodu rozległych oparzeń termicznych ciała oraz oparzeń dróg oddechowych" - podsumowała prok. Łukasiewicz. Śledztwo zostało umorzone.
Źródło: tvnwarszawa.pl
ZOBACZ TAKŻE:
Link skopiowany do schowka.
Source: TVN24 · Katarzyna Kędra
At a glance
- Topic
- World
- Country
- 🇵🇱 PL
- Publisher language
- PL
- Added to Allnira