CNN i NBC: demokraci zdobywają Senat i przejmują pełną kontrolę nad Kongresem
Źródło wideo: TVN24, Reuters
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/RICHARD RODRIGUEZ
Donald Trump wchodzi w drugą połowę kadencji w zupełnie innych warunkach politycznych. Utrata przez republikanów zarówno Izby Reprezentantów, jak i Senatu oznaczałaby, że prezydent nie będzie mógł już samodzielnie ustanawiać prawa federalnego, zmieniać ustaw podatkowych ani swobodnie decydować o wydatkach budżetowych.
Jednocześnie Trump zapowiada, że będzie wykorzystywał przysługujące mu prawo weta wobec ustaw przyjętych w Kongresie. To może oznaczać, że w Waszyngtonie rozpocznie się okres politycznego klinczu.
- Być może Kongres będzie chciał uchwalić ustawy korygujące wcześniejsze działania Donalda Trumpa, na przykład dotyczące rozluźniania polityki fiskalnej, ale napotkają one weto prezydenta. Z drugiej strony, kiedy prezydent będzie chciał dalej prowadzić swoją politykę, wdrażać ulgi, zwroty podatków i zwiększać deficyt, pojawi się sprzeciw Kongresu. To tworzy sytuację patową dla zmian legislacyjnych - ocenia w rozmowie z tvn24.pl Daniel Kostecki, analityk rynków finansowych CMC Markets.
Osłabienie dolara po wyborach. "Może być bardzo silne"
Ekspert uważa, że taka sytuacja wbrew pozorom może być dla inwestorów dobrą wiadomością. - Przez ostatnie miesiące rynek musiał uwzględniać ryzyko dalszego rozluźniania polityki fiskalnej. Teraz możliwość przeprowadzania takich zmian będzie ograniczona. To zmniejszy presję na amerykańskim rynku obligacji skarbowych. Ich rentowność [w dużym uproszczeniu: oprocentowanie - red.] nie będzie już tak gwałtownie rosła jak do tej pory, ponieważ premia za ryzyko związane ze wzrostem deficytu ulegnie obniżeniu - zauważa.
Kostecki zwraca uwagę, że jeśli przestaje rosnąć rentowność obligacji, to słabnie również jeden z głównych czynników wspierających dolara.
- Bazowy scenariusz jest teraz taki, że dolar przejdzie do deprecjacji. Osłabienie amerykańskiej waluty może być bardzo silne - ocenia analityk.
Ekspert zwraca uwagę na jeszcze jeden mechanizm, który może wpływać na kurs dolara. Chodzi o sytuację, w której inwestorzy masowo zamykają zakłady na wzrost amerykańskiej waluty. - Zmiana władzy w Kongresie może być iskrą zapalną. Później zadziała już mechanizm rynkowy - tłumaczy ekspert.
Zdaniem Kosteckiego dla kursu dolara znaczenie będą miały jednak także inflacja, decyzje Fed, sytuacja na rynku ropy i generalnie sprawy międzynarodowe.
Szczególnie istotny może być Bliski Wschód. Spadek cen ropy i paliw przyniósłby ulgę gospodarkom importującym surowce, w tym krajom rozwijającym się. To mogłoby poprawić ich perspektywy gospodarcze i wzmocnić lokalne waluty wobec dolara.
- Na razie nie widzę scenariusza, który mógłby sprawić, aby dolar dalej zyskiwał na wartości - stwierdza Kostecki.
Co z giełdą? Prawdopodobny wzrost cen akcji
Analityk ocenia, że wynik wyborów nie będzie za to impulsem negatywnym dla amerykańskiej giełdy. Wręcz przeciwnie. Brak możliwości przeprowadzania radykalnych zmian legislacyjnych oznacza większą przewidywalność, a tę doceniają inwestorzy.
Dla całości giełdy kluczowy jest sektor związany ze sztuczną inteligencją.
- Donald Trump forsował różnego rodzaju rozwiązania prawne, które pomagały firmom zajmującym się budową centrów danych i tworzyły parasol ochronny nad przedsiębiorstwami związanymi z AI - przyznaje Kostecki. Dodaje jednak, że jego zdaniem demokraci nie są zmotywowani, żeby "mocno zakłócać działalność sektora". A regulacje, które mogą wprowadzać, nie będą stanowiły hamulca dla rozwoju branży.
Za nadchodzącymi wzrostami na giełdzie przemawiają też statystyki historyczne, na które zwraca uwagę ekspert. W analizie obejmującej okres od połowy ubiegłego wieku indeks najważniejszych spółek, czyli S&P 500, w perspektywie kilku miesięcy po wyborach połówkowych zawsze wzrastał. Średnia stopa zwrotu w perspektywie roku wynosiła 14 procent.
- Wydaje mi się, że polityczny pat nie będzie w żaden sposób negatywnie oddziaływać na rynek giełdowy. Z kolei pozostałe czynniki, takie jak niższe rentowności obligacji i mniejsza presja na podwyżki stóp procentowych przez Fed, mogą doprowadzić do wzrostu cen akcji - podsumowuje Kostecki.
Sytuacja na rynku złota i kryptowalut. "Mogą odetchnąć z ulgą"
Ekspert CMC Markets tłumaczy, że bitcoin i złoto "same w sobie" nie przynoszą odsetek. Stają się jednak atrakcyjniejsze dla inwestorów, gdy spadają zyski z obligacji i innych instrumentów dłużnych.
- Wtedy zarówno złoto jak i bitcoin mogą odetchnąć z ulgą, a nawet mocno odbić - stwierdza analityk.
Z punktu widzenia inwestorów początek drugiej kadencji Trumpa kojarzył się z rekordowymi cenami bitcoina ze względu na poparcie ze strony prezydenta USA. Potem entuzjazm opadł.
Stało się tak między innymi za sprawą problemów z wejściem w życie przepisów określanych jako Clarity Act, które miały określić zasady funkcjonowania rynku aktywów cyfrowych. Projekt uzyskał ponadpartyjne poparcie w Izbie Reprezentantów, ale w Senacie nie zdołał pokonać bariery 60 głosów. Zmiana układu sił w Kongresie oznacza, że negocjacje rozpoczną się na nowo.
- Legislacja dotycząca rynku kryptowalut utknęła. Teraz temat wraca i pewnie będą trwały dalsze negocjacje, tym razem z przewagą demokratów. Być może Clarity Act zostanie przegłosowany na ich warunkach - mówi Kostecki.
Potencjalnie to może hamować zainteresowanie kryptowalutami.
Pierwsze reakcje
W ocenie Kosteckiego wybory połówkowe w USA nie powinny wywołać rewolucji na rynkach. Ich znaczenie polega raczej na zmianie warunków, w jakich inwestorzy będą podejmować decyzje.
Ale pierwsze reakcje już widać. W środę po południu dolar tracił na sile wobec euro, a także polskiego złotego - z poziomu 3,94 na 3,91 zł. Wzrosty widać było także - przed rozpoczęciem sesji na Wall Street - w notowaniach kontraktów na amerykańskie indeksy.
Redagował Daniel Pawluczuk
Źródło: tvn24.pl
ZOBACZ TAKŻE:
Link skopiowany do schowka.
Source: TVN24 · Łukasz Figielski
At a glance
- Topic
- World
- Country
- 🇵🇱 PL
- Publisher language
- PL
- Added to Allnira