Wybory w Izraelu. Maciej Woroch o możliwych scenariuszach

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: ABIR SULTAN/PAP/EPA

W Izraelu przeliczono 99,9 procent głosów oddanych we wtorkowych wyborach do Knesetu. Blok premiera Benjamina Netanjahu może liczyć na 53 mandaty, a blok opozycyjny Gadiego Eisenkota na 48. Oznacza to, że żadna ze stron nie zdobyła większości

Izraelska Centralna Komisja Wyborcza poinformowała o wynikach wyborów do Knesetu po przeliczeniu 99,9 procent głosów. Największym ugrupowaniem w 120-osobowym Knesecie pozostanie prawicowy Likud Netanjahu, który zdobył 27 mandatów, o pięć mniej niż w poprzednich wyborach.

Nowa, centrowa partia Prosto (Jaszar) Gadiego Eisenkota uzyskała 21 miejsc, a centroprawicowe ugrupowanie Razem byłego premiera Naftalego Beneta - 12. Łącznie obie partie zdobyły 33 mandaty, podczas gdy ugrupowania reprezentujące podobny nurt polityczny uzyskały w 2022 r. 36 miejsc.

Poparcie wzrosło natomiast dla lewicy. Partia Demokraci zdobyła osiem mandatów - dwukrotnie więcej niż lewicowe partie w poprzednich wyborach.

Gmach Knessetu

Źródło zdjęcia: ABIR SULTAN/PAP/EPA

Dwie skrajnie prawicowe partie nacjonalistyczne, Żydowska Siła i Religijny Syjonizm, zdobyły łącznie 13 mandatów, o jeden mniej niż w 2022 roku. Ultraortodoksyjny Zjednoczony Judaizm Tory utrzymał siedem miejsc.

Znacznie większe straty poniósł natomiast Szas, reprezentujący ultraortodoksów o korzeniach bliskowschodnich i północnoafrykańskich. Ugrupowanie zdobyło sześć mandatów wobec 11 w poprzednich wyborach, notując najgorszy wynik od 1992 roku.

Pozostałe 19 mandatów przypadło dwóm listom reprezentującym arabską mniejszość w Izraelu. To ich najlepszy wynik w historii, niemal dwukrotnie wyższy niż 10 mandatów zdobytych w wyborach w 2022 roku.

Żaden blok nie ma większości w Knesecie

Łącznie pięć ugrupowań bloku Netanjahu zdobyło 53 mandaty, wobec 64 w wyborach w 2022 r. Do większości parlamentarnej brakuje im ośmiu miejsc.

Blok Eisenkota, obejmujący jego centrowe ugrupowanie Razem, lewicowych Demokratów oraz prawicową partię Nasz Dom Izrael Awigdora Libermana, ma 48 mandatów. Do większości brakuje mu 13.

Teoretycznie 19 mandatów ugrupowań arabskich wystarczyłoby do zapewnienia większości blokowi Eisenkota. Współpraca z partiami arabskimi pozostaje jednak politycznym tabu dla większości żydowskich ugrupowań opozycyjnych. Spośród nich jedynie lewicowi Demokraci nie wykluczyli takiego porozumienia. Pozostałe partie stanowczo odrzucają możliwość tworzenia rządu z udziałem ugrupowań arabskich.

Prezydent Izraela wskaże lidera z największymi szansami na sformowanie rządu

W środę i czwartek liderzy izraelskich partii prowadzili rozmowy na temat możliwych koalicji. Według izraelskich mediów prezydent Icchak Hercog będzie dążył do powołania rządu jedności narodowej, skupiającego największe partie żydowskie, w tym Likud, Prosto, Razem i Nasz Dom Izrael. Łącznie dysponowałyby one 67 mandatami.

Po ogłoszeniu oficjalnych wyników prezydent powierzy misję utworzenia rządu liderowi, który jego zdaniem ma największe szanse na sformowanie gabinetu.

Wyznaczony polityk będzie miał 42 dni na utworzenie rządu. Nowy gabinet musi uzyskać wotum zaufania Knesetu. Możliwe jest również powołanie rządu mniejszościowego, który nie dysponowałby 61 mandatami, ale uzyskałby wystarczające poparcie deputowanych spoza koalicji.

Ostateczne, oficjalne wyniki mają zostać ogłoszone 4 listopada.

Źródło: PAP

ZOBACZ TAKŻE:

Link skopiowany do schowka.

Source: TVN24 · Adam Styczek

At a glance

Topic
World
Country
🇵🇱 PL
Publisher language
PL
Added to Allnira