Donald Trump szaleje na kampanijnym szlaku
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: CNN
Choć dniem wyborczym w USA jest 3 listopada, w praktyce głosowanie na Alasce trwa już od niemal dwóch tygodni.
Na kartach wyborczych senator Sullivan oznaczony jest jako "Sullivan, Dan S.", a obok jego nazwiska widnieje oznaczenie Partii Republikańskiej oraz adnotacja, że obecnie sprawuje urząd. Drugi z Sullivanów wymieniony jest jako "Sullivan, Daniel J. Jr." i nie ma desygnacji partyjnej.
Według doniesień "New York Times", drugiego z Sullivanów, nieznanego szerzej emerytowanego nauczyciela z małej miejscowości rybackiej, do kandydowania nakłonili działacze demokratów. W prawyborach zajął trzecie miejsce z 2,5 procentowym poparciem, przez co awansował do końcowej rundy.
Demokraci zaprzeczają
Senacki komitet wyborczy Demokratów (DSCC) zaprzeczył, by nakłaniał Sullivana do startu, i przypomniał, że republikanie stosowali podobne zabiegi w innych wyborach w przeszłości.
Choć sam start "kandydatów widm" nie jest nielegalny, to nielegalne zwykle jest płacenie im za start w wyborach. W 2021 roku republikanin z Florydy Frank Artiles otrzymał zarzuty - i przyznał się do winy - za to, że zapłacił znajomemu, Alexisowi Rodriguezowi, by startował jako kandydat bezpartyjny przeciwko demokracie Jose Javierowi Rodriguezowi.
W reakcji na doniesienia o nakłanianiu Sullivana do startu w wyborach gubernator stanu Mike Dunleavy ogłosił wszczęcie śledztwa w sprawie "manipulacji" wyborczej. Swoje śledztwo uruchomiła także prokuratura federalna. Prezydent Trump oznajmił, że jeśli problem nie zostanie rozwiązany, wybory będą według niego nieuczciwe.
Sędzia federalna Sharon Gleason odrzuciła jednak w niedzielę złożoną na polecenie prezydenta skargę resortu sprawiedliwości, w której domagano się: wyodrębnienia i sprawdzenia kart do głosowania oraz, by w razie przegranej senatora Sullivana wyniki wyborów nie zostały zatwierdzone do czasu rozstrzygnięcia, czy wyborcy głosujący na niezależnego kandydata Daniela J. Sullivana Jr. w istocie nie chcieli zagłosować na niego.
Sędzia Gleason stwierdziła, że rząd federalny nie ma uprawnień do zmuszania Alaski do wyodrębnienia kart do głosowania oraz że takie działanie naruszyłoby prawo wyborców do tajnego głosowania. Niezależnie od tego, dodała, jest już za późno, aby sądy narzuciły tak poważną zmianę w przededniu wyborów.
Orzeczenie to stanowi kolejną porażkę administracji Trumpa w jej wysiłkach zmierzających do ingerowania w procesy wyborcze poszczególnych stanów - ocenia CNN. Departament Sprawiedliwości złożył apelację.
Jak przypomniała amerykańska stacja, w piątek federalny sąd apelacyjny odrzucił żądanie Departamentu Sprawiedliwości, aby kalifornijscy urzędnicy odrzucili karty do głosowania od 20 tysięcy osób, które według administracji mogłyby nie być obywatelami USA.
Wybory na Alasce
Prawybory na Alasce wygrała kandydatka demokratów, była kongresmenka Mary Peltola, która w obecnych sondażach ma niewielką przewagę nad senatorem Sullivanem. Ten stan jest tradycyjnie zdominowany przez republikanów, lecz w tym roku sondaże sugerują, że Peltola ma znaczące szanse na wygraną.
Wyścig na Alasce jest jednym z kluczowych pojedynków, które przesądzą o tym, która z partii zdobędzie większość w Senacie.
Tryb głosowania w tym stanie jest nietypowy, bo obowiązuje ordynacja preferencyjna: wyborcy mogą szeregować kandydatów pod względem swoich preferencji. Jeśli wyborca wskaże na pierwszym miejscu Sullivana Jr., a na drugim senatora Sullivana, w praktyce głosy kandydatów z dalszych miejsc mogą przejść na tego drugiego.
Wybory połówkowe "midterms" w Stanach Zjednoczonych rozstrzygają o składzie Kongresu w połowie kadencji prezydenta, dlatego są traktowane jako ocena prowadzonej przez niego polityki. Amerykanie 3 listopada wybiorą 35 spośród 100 senatorów oraz wszystkich 435 członków Izby Reprezentantów.
Źródło: PAP, CNN
ZOBACZ TAKŻE:
Link skopiowany do schowka.
Source: TVN24 · Aleksandra Sapeta
At a glance
- Topic
- World
- Country
- 🇵🇱 PL
- Publisher language
- PL
- Added to Allnira