Nic Robertson o ambasadzie USA w Arabii Saudyjskiej po ataku dronów

Źródło wideo: CNN

Źródło zdj. gł.: Offthecouchexperience/Shutterstock

Departament Stanu USA nakazał większości pracowników amerykańskiej ambasady w Rijadzie i ich rodzinom opuszczenie Arabii Saudyjskiej. Reuters przekazał wcześniej, że prowadzone są przygotowania do wycofania części personelu dyplomatycznego z krajów Zatoki Perskiej, ale resort amerykańskiej dyplomacji podkreślił, że chodzi wyłącznie o personel w Arabii Saudyjskiej.

Większość pracowników amerykańskiej ambasady w Rijadzie i ich rodziny mają opuścić Arabię Saudyjską - nakazał Departament Stanu USA. W placówce pozostać mają jedynie osoby odpowiadające za sytuacje krytyczne. Rzecznik Departamentu Stanu, Tommy Pigott, poinformował we wpisie na platformie X, że resort nakazał wyjazd "pracownikom rządu USA, których obecność nie jest niezbędna, oraz członkom ich rodzin - wyłącznie z terenu Arabii Saudyjskiej".

Decyzja ma związek z atakami na cele cywilne w tym kraju, przeprowadzanymi przez wspieranych przez Iran rebeliantów Huti z Jemenu.

W ostatnich miesiącach Waszyngton przywrócił część personelu dyplomatycznego w regionie, po tym jak wcześniej wycofano wielu pracowników w następstwie ataków Teheranu na amerykańskie placówki - działań podjętych po rozpoczęciu pod koniec lutego konfliktu między USA i Izraelem a Iranem.

Rijad

Źródło zdjęcia: Offthecouchexperience/Shutterstock

"Wspierani przez Iran Huti coraz częściej angażują się w działania zbrojne przeciwko Arabii Saudyjskiej, w tym w ataki na cywilne porty lotnicze oraz inną infrastrukturę krytyczną, co prowadzi do ofiar wśród ludności cywilnej i poważnych zakłóceń w podróżowaniu" - przekazał Pigott.

Ataki Huti na cele w Arabii Saudyjskiej

Wcześniej, powołując się na przedstawicieli amerykańskiej administracji, Reuters przekazał, że Departament Stanu przygotowuje się do wycofania części personelu dyplomatycznego z krajów Zatoki Perskiej.

Agencja podała, że decyzja Departamentu Stanu jest pochodną nasilających się konfrontacji zbrojnych w regionie, a zwłaszcza ataków jemeńskich rebeliantów Huti, wspieranych przez Iran, na Arabię Saudyjską i rząd Jemenu, który z kolei jest popierany przez Rijad.

W środę wieczorem w ataku na należące do saudyjskiego koncernu Aramco pole naftowe zginęły dwie osoby. Królestwo jest niemal codziennie atakowane przez Huti, którzy za cel obierają głównie infrastrukturę naftową oraz lotniska.

Lotnisko w Rijadzie zostało tymczasowo zamknięte po ataku lotniczym z 10 października, w którym zginęło 13 osób, a ponad 300 zostało rannych. Była to największa liczba ofiar śmiertelnych na terytorium Arabii Saudyjskiej od ponad dekady.

Źródło: Reuters, PAP

ZOBACZ TAKŻE:

Link skopiowany do schowka.

Source: TVN24 · Adam Styczek

At a glance

Topic
World
Country
🇵🇱 PL
Publisher language
PL
Added to Allnira