Wydaliśmy "490 mld zł na ukraińską korupcję"? To manipulacja
Źródło wideo: Konkret24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
"Polak - parias we własnym kraju" - napisał polityk Konfederacji, Rafał Mekler 24 października 2026 roku na X (pisownia wszystkich postów oryginalna). Dołączył zrzut ekranu z fragmentem artykułu wPolsce24.tv. Czytamy tam: "Zaskakujące dane ONZ: Młodzi Ukraińcy zarabiają w Polsce o 1500 zł więcej niż Polacy".
Post polityka Konfederacji wywołał wiele antyukraińskich komentarzy
Źródło zdjęcia: x.com
Wpis Meklera wygenerował ponad 30 tys. wyświetleń, a podano go dalej niemal 500 razy. Nie był to jedyny polityk, który nagłaśniał ten temat. "Ukraińcy zarabiają lepiej od Polaków" - stwierdził we wpisie na X z 26 października Paweł Usiądek z Konfederacji. Ten załączył grafikę, na której widać dwóch młodych pracowników budowlanych. Jeden z nich jest uśmiechnięty, w dłoni trzyma plik banknotów, a obok jego głos widnieje ukraińska flaga. Drugi, obok którego widzimy flagę Polski, siedzi ze spuszczoną głową i podpiera ją dłonią. Pod zdjęciami widnieją kwoty, które mają odpowiadać zarobkom obu mężczyzn: 6800 zł w przypadku Ukraińca i 5300 zł w przypadku Polaka. Grafikę opatrzono hasłem: "Młody Ukrainiec zarabia 6800 zł. Polak w tym wieku 5300 zł!".
Usiądek przekonuje, że "Ukraińcy zarabiają lepiej od Polaków"
Źródło zdjęcia: x.com
"Młody Ukrainiec zarabia 6800 zł. Polak w tym wieku 5300 zł" - stwierdził dalej Usiądek i dodał, że źródłem tych danych ma być raport firmy doradczej Deloitte, przygotowany "dla agencji ONZ do spraw uchodźców, omówionego przez 'Puls Biznesu'". Wpis Usiądka zacytowano także na stronie internetowej Konfederacji.
Posty polityków Konfederacji wywołały wiele oburzenia. "To są konsekwencje głupoty społeczeństwa wyborach na antypolską partię"; "Najśmieszniejsze w tym jest to, Polacy by móc wyjechać za granicę zarabiać to musieli zagłosować za wejściem do UE, bo to podobno otwierało drogę. Tymczasem Ukraińcy zalewają Europę bez niczego"; "Jak się głosuje na sługusów banderowców to jest się obywatelem trzeciej kategorii"; "I tak padł mit, że Ukraińcy wykonują jedynie proste, fizyczne prace. Oni odebrali perspektywy wielu młodym Polakom"; "Polacy to obywatele drugiej kategorii w Polsce!!" - pisali komentujący wpisy internauci.
Inni jednak reagowali: "Czemu to nie dziwi że Konfederacja to manipulacje i kłamstwa?"; "Manipulacja!", a część dopytywała o źródło. Pytanie o to wiarygodność doniesień o wyższych zarobkach Ukraińców otrzymaliśmy także przez formularz zgłoszeniowy. Sprawdziliśmy, co dokładnie pokazują dane.
"Ukraińcy zarabiają lepiej". Nie według raportu
Jak wspomniał Paweł Usiądek dane, na które się powoływał, pochodzą z dokumentu firmy Deloitte. 1 października 2026 roku rzeczywiście opublikowała ona raport "Analiza wpływu uchodźców z Ukrainy na gospodarkę Polski" (ang. "Analysis of the impact of refugees from Ukraine on the economy of Poland"), który został przygotowany na zlecenie Agencji ONZ ds. Uchodźców (UNHCR). Dotyczy on sytuacji uchodźców z Ukrainy w Polsce, ich aktywności zawodowej oraz wpływu na polską gospodarkę, w tym rynek pracy i finanse publiczne. W opracowaniu przeanalizowano również ich wynagrodzenia, sytuację demograficzną oraz korzystanie z polskiego systemu ochrony zdrowia. Dane dotyczą przede wszystkim 2025 roku, choć autorzy przywołują również statystyki z wcześniejszych lat, aby pokazać, jak zmieniała się sytuacja uchodźców z Ukrainy w Polsce.
Przypomnijmy, że Usiądek w swoim wpisie, zanim doprecyzował, o jaką grupę wiekową chodzi, napisał, że "Ukraińcy zarabiają lepiej od Polaków". To nieprawda. Raport wskazuje na coś zupełnie odwrotnego. W rozdziale poświęconym wynagrodzeniom autorzy wskazują bowiem, że mediana zarobków uchodźców z Ukrainy stanowiła 85 proc. mediany wynagrodzeń ogółu pracowników w Polsce. Środkowa wartość wynagrodzeń uchodźców z Ukrainy była więc o 15 proc. niższa niż wśród ogółu pracowników w Polsce. Mediana to bowiem wartość wynagrodzeń, znajdująca się dokładnie pośrodku wszystkich branych pod uwagę danych. Oznacza to, że połowa pracowników zarabia nie więcej niż ta kwota, a druga połowa nie mniej.
W ujęciu całościowym uchodźcy zarabiali więc mniej. "Mediana miesięcznych wynagrodzeń netto uchodźców z Ukrainy jest niższa niż mediana wynagrodzeń w całej gospodarce w niemal wszystkich grupach wyróżnionych według płci i wieku" - można wprost przeczytać w raporcie Deloitte.
Kogo dotyczą dane
Skupmy się na najmłodszych pracownikach, o których pisali politycy Konfederacji. To jedna z dwóch grup wiekowych, w których według raportu mężczyźni z Ukrainy, gdyż raport wprowadza także rozróżnienie na płeć, zarabiali więcej. Jednak raport, wbrew temu, co można wywnioskować z postów na jego temat, nie porównuje wszystkich pracujących w Polsce Ukraińców z pracującymi Polakami. Kto został wzięty pod uwagę?
W przypadku obywateli Ukrainy uwzględniono wyłącznie uchodźców z tego kraju, którzy do Polski przyjechali po wybuchu pełnoskalowej wojny w lutym 2022 roku, a nie wszystkich Ukraińców zatrudnionych w Polsce. Ich wynagrodzenia zestawiono natomiast z zarobkami ogółu pracowników polskiej gospodarki, bez względu na ich obywatelstwo. To dlatego, że do raportu wykorzystano dane Głównego Urzędu Statystycznego. Poprosiliśmy twórców dokumentu o doprecyzowanie, którym zestawieniem GUS się posłużono. W odpowiedzi dla Konkret24 dr Rafał Trzeciakowski z zespołu analiz ekonomicznych Deloitte, wyjaśnił, że skorzystano z zestawienia dotyczącego rozkładu wynagrodzeń w gospodarce narodowej. To comiesięczna publikacja GUS, w której przedstawiane są dane o wynagrodzeniach pracowników w Polsce, m.in. z podziałem na płeć i wiek.
Jak wskazuje GUS "głównym źródłem danych dla statystyk o wynagrodzeniach są systemy informacyjne Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS)" i "dane pochodzące z ZUS zawierają informacje o osobach podlegających ubezpieczeniom społecznym i ubezpieczeniu zdrowotnemu oraz o ich płatnikach składek, a także cechy charakteryzujące te osoby i płatników". Oznacza to, że w drugiej grupie z raportu Deloitte znaleźli się nie tylko Polacy, lecz także pracujący w naszym kraju cudzoziemcy, w tym obywatele Ukrainy.
Dane, których użył Deloitte, pochodzą z zestawienia za sierpień 2025 roku. GUS dane te podał w kwotach brutto. Jednak dr Rafał Trzeciakowski przekazał nam, że kwoty te zostały przeliczone "na netto dla umowy o pracę z 2025 roku". "Warto zwrócić uwagę, że wynagrodzenia podlegają wahaniom sezonowym, a sierpień jest akurat miesiącem prac sezonowych, więc wynik za cały rok mógłby być inny" - dodał także przedstawiciel Deloitte.
Na zawartych w raporcie wykresach widzimy, że w 2025 roku mediana wynagrodzeń netto uchodźców z Ukrainy w przedziale 25–34 lata była wyższa niż w przypadku ogółu pracujących w Polsce mężczyzn w tym samym wieku. Podobną, choć znacznie mniejszą różnicę odnotowano w grupie 45–54 lata. W pozostałych grupach wiekowych mężczyźni z Ukrainy zarabiali mniej, podobnie jak Ukrainki we wszystkich analizowanych grupach wiekowych.
Wykresy z raportu Deloitte dotyczące mediany wynagrodzeń
Źródło zdjęcia: data.unhcr.org
"Wyniki nie są statystycznie reprezentatywne"
Aby właściwie zinterpretować przedstawione w raporcie porównanie, warto wiedzieć, skąd pochodzą dane dotyczące zarobków uchodźców z Ukrainy. W raporcie czytamy, że źródłem jest "opracowanie własne bazujące na badaniach SEIS przeprowadzonego przez UNHCR w sierpniu i wrześniu 2025 roku". SEIS, czyli Socio-Economic Insights Survey to badanie sytuacji społeczno-ekonomicznej uchodźców, którego celem jest m.in. określenie ich potrzeb i analizowanie warunków życia. Jak doprecyzował nam dr Trzeciakowski dane do tego badania "były zbierane praktycznie tylko w sierpniu – od 7 sierpnia 2025 do 3 września 2025". Jego autorzy podali, że badanie dotyczyło 642 gospodarstw domowych, obejmujących łącznie 1368 osób. Wyjaśniono, że wywiady przeprowadzano na poziomie gospodarstw domowych, co oznacza, że jeden respondent odpowiadał na pytania w imieniu wszystkich członków gospodarstwa. Co istotne, autorzy badania zastrzegli, że próba została dobrana celowo, a nie losowo. Oznacza to, że uczestników wybierano w określonych miejscach, zamiast losować ich spośród całej populacji uchodźców. Dlatego też jego wyniki nie są statystycznie reprezentatywne dla całej populacji uchodźców z Ukrainy przebywających w Polsce.
W raporcie Deloitte zestawiono więc ze sobą dwa różne rodzaje danych: statystyki GUS dotyczące wynagrodzeń ogółu pracowników w Polsce oraz informacje o zarobkach uchodźców z Ukrainy, zebrane w badaniu przeprowadzonym na niereprezentatywnej próbie. O ile pierwsze pochodzą z danych administracyjnych, o tyle drugie opierają się na odpowiedziach uczestników badania.
Skąd są kwoty 6800 i 5300
W raporcie nie padają wprost kwoty 6800 zł i 5300 zł przywoływane przez polityków Konfederacji. Pojawiały się one natomiast jako przybliżone wartości w artykułach prasowych dotyczących raportu, wzięte z wykresów w raporcie. "W grupie mężczyzn, mediana miesięcznych wynagrodzeń osób pochodzących z Ukrainy w wieku 25-34 wyniosła w 2025 r. ok. 6800 zł netto, podczas gdy mediana zarobków wszystkich pracowników w tym wieku - ok. 5300 zł" - opisał dane w artykule z 19 października 2026 roku "Puls Biznesu". Przy opisie danych o uchodźcach z Ukrainy wskazano, że "badania ankietowe mają swoje ograniczenia związane z doborem i reprezentatywnością próby, a ankietowani mogą w odpowiedziach zawyżać swoje dochody". Dodano, że "być może stosunkowo wysoką medianę wynagrodzeń uchodźców z Ukrainy można częściowo wyjaśnić właśnie sposobem pozyskania informacji". Poza tym "Puls Biznesu" wymienił też inne czynniki, które mogą tłumaczyć różnice w wynagrodzeniach. Powołując się na ekspertów, wskazano na miejsce zatrudnienia (uchodźcy z Ukrainy częściej pracują w dużych miastach, gdzie zarobki są wyższe) lub liczbę przepracowanych godzin.
Źródło: Konkret24
ZOBACZ TAKŻE:
Link skopiowany do schowka.
Source: TVN24 · Zuzanna Karczewska
At a glance
- Topic
- World
- Country
- 🇵🇱 PL
- Publisher language
- PL
- Added to Allnira