W 2020 roku wyszły na ulice, trzy lata później pomogły odsunąć Prawo i Sprawiedliwość od władzy. Wierzyły, że ich głos przełoży się na zmianę prawa aborcyjnego. Dziś część z nich czuje się oszukana - nie chcą więcej słyszeć, że trzeba wybierać mniejsze zło. Czy coś jeszcze zostało z gniewu, który sześć lat temu poderwał tysiące kobiet do protestów?Artykuł dostępny w subskrypcji

Pięcioletnia Jagoda ma różowe martensy i maszeruje obok mamy. Wokół blisko setka kobiet ubranych na czarno. Idą przez Wetlinę (Podkarpacie), skandując: "Nie ma zgody".

Jest jesień 2020 roku. Protestują przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego z 22 października, który zaostrza prawo aborcyjne.

Przechodzą główną drogą Wetliny, a potem wspinają się na szczyt Smerek. Wychodzą w góry, by stamtąd wykrzyczeć sprzeciw wobec tego, jak potraktowano kobiety.

Pozostało 94% artykułu

Z tego artykułu dowiesz się:

Jak wyglądały protesty kobiet w małych miejscowościach.

Jakie były konsekwencje wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2020 roku.

Jak zmieniły się nastroje społeczne po zmianie władzy w 2023 roku.

Jaki jest wpływ niespełnionych obietnic politycznych na zaangażowanie społeczne.

ZOBACZ TAKŻE:

Link skopiowany do schowka.

Source: TVN24 · Martyna Sokołowska

At a glance

Topic
World
Country
🇵🇱 PL
Publisher language
PL
Added to Allnira