Tomasz Lenz wykluczony z partii. Szef klubu KO: decyzję podjęto po kontroli NFZ
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Paweł Supernak
Chodzi o zabieg, który przeszedł w szpitalu w Aleksandrowie Kujawskim niepełnoletni syn senatora Tomasza Lenza. Według ustaleń dziennikarzy został on przeprowadzony bez kolejki i poza procedurami.
"Prokurator zabezpieczył telefon dyrektora placówki w Aleksandrowie Kujawskim, bo z bilingów wynikało, że ten łączył się z reporterem Wirtualnej Polski" - napisał w środę portal wp.pl. Jak wskazano, miało do tego dojść w toku prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową w Bydgoszczy postępowania w sprawie udzielenia reporterowi tego portalu - Michałowi Janczurze - informacji o zabiegu nieletniego syna senatora Tomasza Lenza, który odbył się w połowie marca br. w szpitalu w Aleksandrowie Kujawskim.
Dziennikarze: prokuratura szuka informatorów
Janczura jako pierwszy opisał nieprawidłowości, do jakich miało dość podczas zabiegu, któremu poddany został syn senatora - wówczas KO - Tomasza Lenza. W artykule portalu wskazano między innymi, że zabieg ten miał się odbyć poza standardową procedurą, bez formalnej zgody i dokumentacji medycznej, a także bez kolejki.
W środowym materiale wp.pl poinformowała, że policjanci działający na polecenie bydgoskiej prokuratury już wcześniej chcieli dowiedzieć się, kto był źródłem informacji, które zostały opublikowane przez portal w kwietniu. "Oczywiście odmówiliśmy: do ochrony źródeł zobowiązuje nas prawo prasowe" - podkreślił portal.
Żurek: "Dowiaduję się o tym z mediów"
Podczas środowego briefingu prasowego w Warszawie Waldemar Żurek był pytany przez dziennikarzy, czy jako prokurator generalny miał informację o tym, że prokuratura "dobiera się do bilingów" dziennikarza wp.pl i "tropi jego informatorów".
- Takiej informacji nie miałem, (...) muszę przyznać, że ja się dowiaduję o tym z mediów - mówił minister Żurek. Zaznaczył przy tym, że prokurator generalny nie wie o wszystkich śledztwach i działaniach operacyjnych służb, czy też zleceniach prokuratorów w każdej sprawie.
Żurek podkreślił, że jest zwolennikiem wolności mediów, a jako były sędzia ma świadomość tego, czym jest tajemnica dziennikarska. - Są takie fundamenty: tajemnica obrończa, tajemnica spowiedzi, tajemnica dziennikarska. Ja bym chciał, żeby demokratyczne państwo szanowało przestrzeganie właśnie tych tajemnic — powiedział Żurek.
W późniejszym wpisie na X Żurek dodał, że fundamentami demokratycznego państwa prawa są także wolność słowa oraz prawo obywateli do informacji.
O działaniach podejmowanych przez prokuraturę w sprawie ujawnienia informacji o zabiegu syna senatora Tomasza Lenza dowiedziałem się z mediów. Prokuratura jest niezależna. Prokuratorzy prowadzący daną sprawę samodzielnie decydują o podejmowanych czynnościach dowodowych w poszczególnych postępowaniach. Jako wieloletni sędzia doskonale wiem jak ważna jest wolność słowa oraz prawo obywateli do informacji. To fundament demokratycznego państwa prawa. Dlatego wraz Prokuratorem Krajowym Dariuszem Kornelukiem podjęliśmy działania, aby zbadać, czy nie doszło do naruszeń praw i wolności obywatelskich. Wszystkie doniesienia medialne muszą zostać rzetelnie sprawdzone. Zbadamy tę sprawę.
— Waldemar Żurek (@w_zurek) October 28, 2026
"Dlatego wraz z Prokuratorem Krajowym Dariuszem Kornelukiem podjęliśmy działania, aby zbadać, czy nie doszło do naruszeń praw i wolności obywatelskich" - napisał Żurek, odnosząc się do działań podjętych przez prokuraturę w sprawie ujawnienia informacji o zabiegu syna senatora. "Wszystkie doniesienia medialne muszą zostać rzetelnie sprawdzone. Zbadamy tę sprawę" - zapewnił prokurator generalny.
Senator i dyrektor wykluczeni ze struktur
Sytuacja ujawniona w kwietniu przez wp.pl doprowadziła do wykluczenia senatora z Koalicji Obywatelskiej i jej klubu parlamentarnego. Oprócz Lenza KO wykluczyła ze swoich szeregów także Mariusza Trojanowskiego - działacza lokalnych struktur w powiecie aleksandrowskim, a zarazem dyrektora szpitala w Aleksandrowie Kujawskim.
W bydgoskiej prokuraturze okręgowej toczą się obecnie dwa postępowania w sprawie zdarzenia w aleksandrowskim szpitalu. Pierwsze z nich dotyczy podejrzenia przeprowadzenia zabiegu syna Lenza "poza kolejnością i z naruszeniem obowiązujących procedur". Drugie postępowanie, z zawiadomienia Lenza, dotyczy zaś podejrzenia ujawnienia tajemnicy lekarskiej oraz nierzetelnego prowadzenia dokumentacji medycznej.
"Próba obejścia tajemnicy dziennikarskiej"
Biuro Rzecznika Prawo Obywatelskich poinformowało we wpisie na portalu X, że sprawę - jak wskazano - dotyczącą "możliwości naruszenia tajemnicy dziennikarskiej w związku z działaniami organów ścigania", Sylwia Gregorczyk-Abram podjęła w środę z urzędu.
Sprawę skomentował także adwokat Konrad Siemaszko z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. „To próba obejścia tajemnicy dziennikarskiej w białych rękawiczkach” - czytamy we wpisie opublikowanym przez HFPC na X. Siemaszko dodał w nim, że „jeżeli organy ścigania mają wiedzę, że telefon zawiera informacje objęte tajemnicą, mają prawny obowiązek zastosowania szczególnej procedury i uzyskania zgody sądu”.
Wypowiedź Tomasza Lenza w Sejmie w sprawie wątpliwości wokół zabiegu jego syna
Źródło: TVN24
Źródło: PAP
ZOBACZ TAKŻE:
Link skopiowany do schowka.
Source: TVN24 · Anna Winiarska
At a glance
- Topic
- Politics
- Country
- 🇵🇱 PL
- Publisher language
- PL
- Added to Allnira