Szłapka o głosowaniach w Sejmie: wynik jest trzy do zera
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Paweł Supernak
Rzecznik rządu komentował z Sejmu w "Faktach po Faktach" w TVN24 wtorkowe głosowania w parlamencie. Posłowie zagłosowali za dwoma projektami w sprawie aborcji i sprzeciwili się wotum nieufności wobec ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego.
Rzecznik rządu o głosowaniach w sprawie aborcji i wotum nieufności wobec Domańskiego
Szłapka pytany był, czy w koalicji rządzącej był niepokój w sprawie tych głosowań. - Zawsze jest jakiś tam mniejszy lub większy niepokój. Wiadomo, że te projekty dotyczące kwestii aborcyjnych budzą w wielu ugrupowaniach kontrowersje - przyznał.
Adam Szłapka
Źródło zdjęcia: TVN24
Rzecznik rządu, nawiązując do słów marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego po głosowaniach, powiedział, że "wynik jest trzy do zera".
- Co do wotum nieufności pana ministra Domańskiego, to oczywiście byliśmy pewni, bo to był absurdalny wniosek i też bardzo źle przygotowany - ocenił. Zaznaczył, że nad projektami w sprawie aborcji "odbywała się długa, poważna praca wewnątrz koalicji 15 października".
- Cieszymy się, że oba te projekty zostały przyjęte, bo to jest krok w bardzo dobrą stronę i naprawdę myślę, że bardzo ważny krok w przywracaniu tych zniszczonych przez polityków Prawa i Sprawiedliwości praw kobiet - powiedział Szłapka.
Prowadzący rozmowę Piotr Kraśko pytał, czy koalicja rządząca prowadziła rozmowy z otoczeniem prezydenta w sprawie projektów dotyczących aborcji i czy jest nadzieja na to, że Karol Nawrocki może podpisać przynajmniej jedną z ustaw. - Karol Nawrocki w tych sprawach raczej jest przeciwko Polakom, przede wszystkim przeciwko kobietom - odpowiedział Szłapka.
- Obawiam się, że Karol Nawrocki tutaj nie będzie prezydentem wszystkich Polaków, tylko będzie prezydentem Jarosława Kaczyńskiego - ocenił.
Rzecznik rządu pytany był też, czy jest przesądzone to, że minister finansów Andrzej Domański zostanie wicepremierem po tym, jak premier Tusk zapowiedział wystąpienie w tej sprawie do prezydenta. - Tak jest - odparł. Dodał, że Domański "będzie miał mocniejszą pozycję wewnątrz rządu". - To symbolicznie bardzo ważne, że gospodarka w rządzie i gospodarka, jeśli chodzi o polską politykę, ma jak najwyższy priorytet - ocenił.
Awantura pomiędzy Tuskiem i Sanchezem? "Dostaliśmy telefon"
Szłapka pytany był też o poniedziałkowe doniesienia RMF FM w sprawie ostatniego szczytu UE w Brukseli. Podczas niego miało dojść do ostrego starcia Donalda Tuska z premierem Hiszpanii Pedro Sanchezem w sprawie zaostrzenia unijnej polityki migracyjnej. Z relacji dyplomatów, które przytacza stacja, wynika, że było blisko "nieparlamentarnych słów". W pewnym momencie do szefa polskiego rządu zadzwonić miał szef Rady Europejskiej Antonio Costa i poprosić o powrót na salę obrad.
Rzecznik rządu powiedział, że samo posiedzenie to liderzy państw europejskich, przewodniczący Costa i obsługa sekretariatu, więc - jak mówił - "dokładnie zrelacjonować tego się oczywiście nie da".
- Pojawiła się w mediach taka informacja, że na chwilę z posiedzenia Rady do pokoju delegacji w budynku Rady Europejskiej wrócił pan premier i dostaliśmy po prostu informację, że część delegacji mówi, że nie chce podejmować ostatecznej decyzji i prowadzić dalej rozmowy bez udziału pana premiera Tuska - mówił. - Faktycznie była taka informacja i dostaliśmy telefon delegacji z prośbą o to, żeby jak najszybciej wrócić - dodał i przekazał, że "premier wracał na salę po to, żeby tę dyskusję dokończyć".
- Znamy wszyscy stanowisko premiera Sancheza i Hiszpanii, jeśli chodzi o kwestie migracyjne, i ono jest w zdecydowanej mniejszości państw europejskich - powiedział rzecznik rządu. - Z tego co wiem, to była bardzo trudna rozmowa, bo stanowisko polskie, Włoch czy Danii już jest stanowiskiem takim wiodącym w Unii Europejskiej - dodał.
- Ta wymiana na pewno była bardzo ostra, natomiast jaki ona miała dokładny przebieg, to ja oczywiście nie wiem - podsumował.
Szłapka o spięciu Tuska z Sanchezem: z tego co wiem, to była bardzo trudna rozmowa
Źródło: TVN24
Szłapka o słowach Hegsetha: to dla nas bardzo bolesne
Szłapka pytany był również o słowa sekretarza wojny USA Pete’a Hegsetha, który w sobotę podczas spotkania z kadetami na Uniwersytecie Tennessee w Knoxsville wspominał czasy swojej służby w Afganistanie, twierdząc, że jedynie "może pięć, a właściwie bliżej jednego lub dwóch" państw sojuszniczych było zaangażowanych w "operacje kinetyczne".
Kraśko pytał, czy ze strony Polski wyszedł jakikolwiek sygnał w tej sprawie. - Pan wicepremier Kosiniak-Kamysz ma ze swoim amerykańskim partnerem kontakt, ale też z naszej strony publiczny w tej sprawie był sygnał - odpowiedział. Przypomniał przy tym między innymi wypowiedź premiera przed posiedzeniem rządu.
- To jest dla nas bardzo bolesne, bo Polacy zawsze byli bardzo pewnym sojusznikiem amerykańskim - przyznał Szłapka. - Byliśmy i w Afganistanie, i w Iraku, i na innych misjach, gdzie było to potrzebne, także w takich misjach, gdzie nie było zbyt wielu chętnych do tego, żeby wspierać naszych amerykańskich sojuszników i na Polskę zawsze można było liczyć - dodał.
- My naprawdę musimy bardzo głośno przypominać naszym amerykańskim sojusznikom, że my też zapłaciliśmy za wsparcie ich operacji wojskowych, ich bezpieczeństwa, daninę krwi - stwierdził. Dodał, że "nikt nie może deprecjonować tego, że Polacy w tych misjach ginęli".
W trakcie dwóch dekad obecności wojsk NATO w Afganistanie (2001-2021) zginęło około 3,5 tysiąca żołnierzy wojsk sojuszniczych, z czego około 2,5 tysiąca stanowili Amerykanie, a pozostałą część - żołnierze z 31 innych krajów, w tym 44 Polaków.
Źródło: TVN24
ZOBACZ TAKŻE:
Link skopiowany do schowka.
Source: TVN24 · Kuba Koprzywa
At a glance
- Topic
- World
- Country
- 🇵🇱 PL
- Publisher language
- PL
- Added to Allnira