Sztuczna inteligencja wymyka się spod kontroli. Sylwia Czubkowska komentuje
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: OLGA FEDOROVA/PAP/EPA
Jak podała stacja CNBC, założyciel Virgin Group Richard Branson skrytykował miliardy dolarów wydawane przez przedsiębiorców technologicznych i menedżerów funduszy hedgingowych na wpływanie na wyniki wyborów. W środę we wpisie na LinkedInie zaapelował o reformę finansowania kampanii.
"Czułem zażenowanie, widząc miliardy wydane przez przedsiębiorców technologicznych i menedżerów funduszy hedgingowych" - napisał Branson.
Reid Hoffman, współzałożyciel LinkedIn i darczyńca Partii Demokratycznej, również opowiedział się za ograniczeniem roli pieniędzy w polityce. W sporze z Elonem Muskiem zarzucił mu wydawanie ogromnych sum na utrzymanie u władzy "autorytarnych klaunów".
CNBC podaje, że Musk przekazał 224 mln dolarów na kampanie republikańskie w Teksasie i 474 mln dolarów w całym kraju. Mimo tych wydatków popierani przez niego kandydaci przegrali w Teksasie wybory do Senatu i na gubernatora.
Obawy o centra danych
Wynik wyborów wywołał też pytania o przyszłość inwestycji w sztuczną inteligencję. Bill Ackman, założyciel Pershing Square, ostrzegał przed wyborami, że spowolnienie rozwoju AI może zagrozić przewadze technologicznej Stanów Zjednoczonych.
- W praktyce nie możemy zwolnić - powiedział w rozmowie z CNBC.
Inwestor Chamath Palihapitiya ocenił, że ograniczenie budowy centrów danych mogłoby zaszkodzić inwestycjom związanym ze sztuczną inteligencją. Z kolei Brad Gerstner, szef Altimeter Capital, przewidywał, że demokratyczna fala może sprawić, iż w 2027 roku nie powstanie co najmniej 10-15 gigawatów planowanej mocy centrów danych. Analityk Dan Ives szacował natomiast, że nie zostanie zrealizowanych 10 proc. planowanych inwestycji w takie obiekty w USA.
Prezeska AMD Lisa Su przyznała, że rośnie sprzeciw wobec rozbudowy infrastruktury AI. Wezwała firmy technologiczne, by pokazywały lokalnym społecznościom korzyści płynące z budowy centrów danych.
- Musimy dopilnować, żeby na sztucznej inteligencji zyskali wszyscy - powiedziała CNBC.
Wall Street zareagowała wzrostami
Mimo obaw części inwestorów, środowa sesja na Wall Street zakończyła się mocnymi wzrostami. Dow Jones Industrial Average zyskał 1569 punktów, czyli 3 proc. S&P 500 wzrósł o 1,6 proc., a Nasdaq Composite o 1,4 proc.
CNBC wskazuje, że inwestorzy pozytywnie ocenili perspektywę politycznego impasu, mniejszej niepewności oraz gotowość prezydenta Donalda Trumpa do uznania wyników wyborów.
Wzrosty objęły także największe spółki technologiczne. W pewnym momencie ich łączna wartość rynkowa zwiększyła się o ponad 750 mld dolarów. Jednocześnie spadały notowania mniejszych operatorów centrów danych, którzy w większym stopniu polegają na finansowaniu długiem.
CNBC zwraca uwagę, że wolniejsze tempo rozbudowy infrastruktury mogłoby zwiększyć wartość już działających centrów danych, a jednocześnie ograniczyć wydatki największych firm technologicznych. To jedna z możliwych interpretacji reakcji rynku. Część inwestorów obawia się jednak, że ograniczenie nowych inwestycji zmniejszy dostępność mocy obliczeniowej potrzebnej do rozwoju AI.
Źródło: CNBC
ZOBACZ TAKŻE:
Link skopiowany do schowka.
Source: TVN24 · Jan Sowa
At a glance
- Topic
- World
- Country
- 🇵🇱 PL
- Publisher language
- PL
- Added to Allnira