Krajobraz po wyborach w USA. Demokraci chcą rozliczać administrację Donalda Trumpa

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: Jim Lo Scalzo/EPA/PAP

Wszyscy wiedzą, dlaczego przegraliśmy - napisał wiceprezydent USA J.D. Vance, komentując wyborczą porażkę swojej partii. Jego zdaniem republikanie przegrali z powodu wojny z Iranem. Amerykańskie media opisały, jak w ostatnich tygodniach kształtowała się polityka USA wobec konfliktu na Bliskim Wschodzie.

Vance, który jest postrzegany jako możliwy kandydat republikanów na prezydenta w 2028 roku, w obszernym wpisie opublikowanym w środę na platformie X skomentował klęskę partii w wyborach połówkowych i skrytykował strategię kampanijną. Przyznał, że problemem dla republikanów w wyborach nie była frekwencja, lecz fakt, że wielu ludzi, którzy w 2024 roku głosowali na niego i na Trumpa, w wyborach połówkowych poparło demokratów.

Napisał, że ci wyborcy wróciliby do elektoratu republikańskiego, gdyby partia zakończyła wojnę z Iranem, zajęła się kosztami życia i inflacją, postawiła Amerykę na pierwszym miejscu oraz zmieniła stosunki USA z Izraelem. "Przegraliśmy z powodu wojny. Sam prezydent powiedział to wczoraj wieczorem" - oświadczył Vance.

"Jeśli chcecie przekonywać, że było warto, że warto było zapłacić za to cenę w postaci utraty większości w Senacie na najbliższe sześć lat, to proszę bardzo. Przekonujcie, że była to cena, którą warto było zapłacić. Można się z tym zgadzać lub nie, ale przynajmniej będzie to uczciwe (postawienie sprawy)" - dodał Vance.

"Wszyscy jednak wiedzą, dlaczego przegraliśmy. Każda uczciwa dyskusja o tym, co powinniśmy zrobić dalej, musi zacząć się właśnie od tego" - napisał wiceprezydent.

"Nadal wierzę w przyszłość naszego kraju. Tym, którzy są wściekli i chcą powiedzieć: 'A nie mówiłem?', przyznaję rację - mówiliście. Wykorzystajcie tę energię, by pomóc wybrać republikanów, którzy podzielają wasz światopogląd. Tym zaś, którzy są po prostu wściekli z powodu wyników, powiem: 'Macie do tego prawo. Przekujmy ten gniew w energię do dalszej pracy na rzecz ratowania naszego kraju'" - zakończył wpis Vance.

Media o wpływie wojny z Iranem na wybory połówkowe

Komentarz Vance'a wygląda jak próba zdystansowania się od Trumpa i uratowania swoich szans na uzyskanie nominacji Partii Republikańskiej w wyborach prezydenckich w 2028 roku - podkreśliła stacja CNN.

Z kolei według dziennika "Wall Street Journal" środowa wypowiedź wiceprezydenta świadczy o tym, jak zdecydowanie Vance sprzeciwiał się wojnie z Iranem od samego początku, mimo że po rozpoczęciu operacji wielokrotnie publicznie jej bronił. 

Jak przekazały źródła dziennika, w ostatnich tygodniach Biały Dom był pełen wewnętrznych rozterek dotyczących wpływu wojny na wybory do Kongresu oraz rozmów na temat tego, czy publicznie przyznawać, że ataki militarne trwają.

Nowy układ sił w USA. Co oznacza dla Ukrainy?

Jak przekazał "WSJ", we wrześniu wysocy rangą urzędnicy administracji Trumpa odbyli naradę poświęconą braku poparcia dla wojny wśród amerykańskich wyborców. W spotkaniu uczestniczyli między innymi Vance i sekretarz stanu Marco Rubio.

Przedstawiciele władz stwierdzili, że informowanie opinii publicznej o kontynuowaniu ataków - zarówno defensywnych, jak i ofensywnych - zaszkodziłoby republikanom w stanach, w których republikańska pozycja wyborcza była zagrożona. Zgodzili się, że nagłaśnianie tych działań nie przysłuży się ich szansom w wyborach. Według źródeł o przyjętym podejściu poinformowano Trumpa, który je zaakceptował.

W kolejnych tygodniach amerykańskie wojsko po cichu przeprowadzało na terytorium Iranu niewielkie uderzenia: atakowano wyrzutnie rakiet i inny sprzęt wojskowy, unikając przy tym ofiar śmiertelnych - poinformował "WSJ".

Media: Hegseth sprzeciwiał się administracji USA w sprawie wojny z Iranem

Zdaniem "WSJ" niektórzy doradcy Białego Domu obwiniają ministra obrony (wojny) Pete'a Hegsetha o to, że przekonał Trumpa, iż wojna z Iranem będzie krótkotrwałą operacją, podobną do akcji pojmania byłego przywódcy Wenezueli, Nicolasa Maduro. Według niektórych źródeł Hegseth wielokrotnie opowiadał się za kontynuowaniem wojny, często sprzeciwiając się Rubio, Vance'owi i innym przedstawicielom administracji, którzy nalegali na negocjacje pokojowe.

Trump powiedział w środę, że nie zamierza zwalniać Hegsetha. Natomiast według stacji CBS News dzwonił do współpracowników, by pytać ich, czy Hegseth powinien utrzymać stanowisko.

Nie wiadomo, czy Vance uzgodnił treść swojego środowego wpisu z Białym Domem przed jego opublikowaniem, choć konsultowanie przez wiceprezydenta wpisów w mediach społecznościowych z administracją nie jest standardową praktyką - zaznaczył dziennik. Przedstawiciel Białego Domu poinformował, że prezydent znał treść wiadomości Vance'a jeszcze przed jej publikacją.

Niektórzy przedstawiciele administracji naciskają obecnie na Trumpa, by przeprowadził kolejne ataki na Iran, a następnie dążył do zawarcia porozumienia i wycofał się z wojny. Inni uważają natomiast, że Trump powinien pogodzić się ze stratami i stopniowo zakończyć operację wojskową. Według źródeł ujawnia to pogłębiające się podziały w administracji w kwestii wojny na tle wyborczych porażek republikanów.

Trump zgodził się w środę z oceną wiceprezydenta, że wojna z Iranem w dużej mierze była przyczyną wyborczej porażki republikanów. Zaznaczył jednak, że była tego warta. 

Źródło: PAP

ZOBACZ TAKŻE:

Link skopiowany do schowka.

Source: TVN24 · Kuba Koprzywa

At a glance

Topic
World
Country
🇵🇱 PL
Publisher language
PL
Added to Allnira