Tusk: podpisałem wniosek o nominację dla Domańskiego
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Radek Pietruszka, Marcin Obara/PAP
Sejm odrzucił wniosek opozycji o odwołanie ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego, a Donald Tusk zapowiedział, że mianuje go wicepremierem. Szef rządu złożył już w tej sprawie wniosek do Karola Nawrockiego, bo zgodnie z konstytucją to właśnie prezydent dokonuje zmian w rządzie na wniosek premiera.
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:
Przedstawiciele prezydenta ostro skrytykowali jednak taki ruch. "Najgorszy premier III RP chce zrobić najgorszego ministra finansów III RP wicepremierem. Dobrali się jak w korcu maku - tylko Polski szkoda" - napisał w serwisie X szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki. "Kpina i śmianie się Polakom w twarz" - dodał szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker.
Takie wypowiedzi wywołały pytania o to, jak w sprawie wniosku zachowa się prezydent. Jego rzecznik prasowy Rafał Leśkiewicz w Radiu Zet wymijająco odpowiadał, że "to jest decyzja pana prezydenta", ale europoseł Waldemar Buda w Polsat News poszedł o krok dalej:
Według mnie prezydent ma pewnego rodzaju uznaniowość w tym zakresie. Jeżeli jakąkolwiek czynność tutaj podejmuje, to ma prawo się zastanawiać.
Waldemar Buda, europoseł wybrany z list PiS, członek Stowarzyszenia Rozwój Plus
"Graffiti" Polsat News, 21 października 2026
Były minister w rządzie PiS dodał, że w konstytucji nie ma wskazanego terminu dla prezydenta, więc "może powiedzieć: proszę bardzo, zobaczymy, jak będzie kształtował się dług publiczny w najbliższym roku, wtedy podejmę w tym zakresie decyzję".
Głos w tej dyskusji zabrał też sam premier Donald Tusk, który stwierdził, że "znamy wszyscy przepisy konstytucji i kto za co odpowiada w państwie polskim", a jeśli prezydent "miałby się zdecydować na złamanie konstytucji w tej kwestii, to musiałbym powiedzieć, że ten scenariusz byłby bardzo dla Polski ryzykowny".
Z pomocą konstytucjonalistów tłumaczymy, co ustawa zasadnicza mówi o roli prezydenta w procesie mianowania wicepremierów i czy ma on "pewnego rodzaju uznaniowość".
Czy prezydent może odmówić powołania wicepremiera
Procedurę zmian w składzie rządu opisuje w konstytucji jednozdaniowy artykuł 161:
Prezydent Rzeczypospolitej, na wniosek Prezesa Rady Ministrów, dokonuje zmian w składzie Rady Ministrów.
art. 161 Konstytucji RP
Wszystko zależy więc od wykładni, czyli interpretacji tego zapisu. "W literaturze dominuje interpretacja art. 161 Konstytucji RP, w myśl której Prezydent RP jest bezwzględnie związany wnioskiem premiera o dokonanie zmian w składzie Rady Ministrów" - pisze w "Przeglądzie Prawa Konstytucyjnego" z grudnia 2025 roku konstytucjonalista z Uniwersytetu Jagiellońskiego dr Maciej Pach.
W żadnym wypadku nie można dopuścić swobody politycznej Prezydenta RP w tym (powoływania i odwoływania członków Rady Ministrów - red.) zakresie.
dr Maciej Pach, Uniwersytet Jagielloński
"Charakter prawny wniosku do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o dokonanie zmian w składzie Rady Ministrów", "Przegląd Prawa Konstytucyjnego" nr 2025/6(88)
Uznaniowość prezydenta w tej sprawie z powodów politycznych wykluczają też dwaj inni konstytucjonaliści, z którymi rozmawiał Konkret24. "Konstytucja mówi wprost, że na wniosek premiera prezydent takiej zmiany dokonuje" - stwierdza dr Marcin Krzemiński z Katedry Prawa Konstytucyjnego UJ. Potwierdza to dr Mateusz Radajewski z Uniwersytetu SWPS:
Zgodnie z dominującym w doktrynie poglądem przyjmuje się, że prezydent nie może z przyczyn politycznych odmówić nominacji, o którą wnosi premier.
dr Mateusz Radajewski, Uniwersytet SWPS
Doktor Radajewski wymienia dwa argumenty. Wspomina, że zgodnie z konstytucją rząd ponosi odpowiedzialność za prace swoich członków w formie konstruktywnego wotum nieufności, którym można zmienić premiera. "Prezes Rady Ministrów musi mieć swobodę w kształtowaniu składu personalnego rządu, za który politycznie odpowiada. Nie może dzielić tej odpowiedzialności z prezydentem, skoro prezydent w żaden sposób nie odpowiada przed Sejmem" - tłumaczy. "Wykonywanie kompetencji z art. 161 Konstytucji nie zostało zaliczone do prerogatyw prezydenta, a zatem wymaga za każdym razem kontrasygnaty premiera. Nie mają więc w tym przypadku zastosowania podnoszone niekiedy argumenty, że prezydent ma swobodę w wykonywaniu swoich prerogatyw" - dodaje.
"Odmowa może być motywowana tylko..."
Piszemy o niemożliwej odmowie "z przyczyn politycznych", ponieważ konstytucjonaliści uważają, że prezydent może odmówić nominacji, jeśli sam wniosek zawierałby błędy formalne lub prawne, na przykład dotyczące samego kandydata. "Chodzi o przypadki, w których doszłoby do jakiegoś absurdu. Jeżeli na przykład kandydat nie miałby pełnej zdolności do czynności prawnych lub jeżeli wniosek dotyczyłby osoby zmarłej" - tłumaczy dr Marcin Krzemiński.
Zgodził się z tym także dr Maciej Pach w swoim artykule z 2025 roku: "Odmowa może być motywowana tylko przesłankami natury prawnokonstytucyjnej. (...) W sytuacji, gdyby premier wystąpił z niekonstytucyjnym wnioskiem o dokonanie zmiany w składzie rządu, Prezydentowi RP należałoby przyznać uprawnienie do odmowy jego uwzględnienia".
Kiedy prezydent musi dokonać zmian w rządzie
Pozostaje jeszcze kwestia terminu, w jakim kancelaria prezydenta ma zorganizować uroczystość mianowania nowego wicepremiera. Przypomnijmy, że ostatnia odbyła się w lipcu 2025 roku, kiedy w ramach rekonstrukcji rządu prezydent Andrzej Duda powołał na funkcję wicepremiera ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego.
Radosława Sikorskiego na wicepremiera mianował jeszcze Andrzej Duda (zdjęcie z lipca 2025)
Źródło zdjęcia: Paweł Supernak/PAP
Waldemar Buda uważa, że jeśli konstytucja nie wymienia żadnego terminu, to prezydent może poczekać i "zobaczyć, jak będzie kształtował się dług publiczny w najbliższym roku". Konstytucjonaliści są jednak innego zdania.
"Brak terminu w kontekście takich kompetencji oznacza tak naprawdę obowiązek niezwłocznego działania. Prezydent powinien więc zorganizować uroczystość mianowania wicepremiera tak szybko, jak pozwalają mu na to jego obowiązki" - wyjaśnia dr Mateusz Radajewski. "Może to w niektórych sytuacjach oznaczać odroczenie nominacji o kilka dni, na przykład, gdy prezydent przebywa akurat z wizytą zagraniczną" - dodaje.
Zdaniem konstytucjonalisty doktora Kamila Stępniaka inne niż niezwłoczne działanie prezydenta w tej sprawie "może być traktowane jako naruszenie konstytucji, a także przestępstwo". Prezes Centrum Prawa Konstytucyjnego i Monitorowania Praworządności w swoim wpisie na Instagramie dodał jednak, że "tutaj wchodzą w grę zasady odpowiedzialności karnej prezydenta, do której trudno jest go pociągnąć".
Źródło: Konkret24
ZOBACZ TAKŻE:
Link skopiowany do schowka.
Source: TVN24 · Michał Istel
At a glance
- Topic
- World
- Country
- 🇵🇱 PL
- Publisher language
- PL
- Added to Allnira