Benjamin Netanjahu nazwał powrót Izraelskich zakładników "historycznym wydarzeniem"

Źródło wideo: Reuters

Źródło zdj. gł.: ABIR SULTAN/PAP

Ponad 14 procent z przeszło 44 tysięcy postów opublikowanych przez izraelskich polityków w mediach społecznościowych od końca lipca do połowy października powstało przy użyciu sztucznej inteligencji - wynika z analizy badaczy z Otwartego Uniwersytetu Izraela, którą opisała Deutsche Welle. Wybory parlamentarne w Izraelu odbędą się 27 października.

Badanie objęło wpisy na Facebooku, Instagramie, TikToku i platformie X. Według analityków w kampanii dominują materiały hybrydowe, w których AI służy m.in. do tworzenia muzyki, grafik, napisów i logotypów. Technologia jest wykorzystywana także do tworzenia deepfake'ów, czyli fałszywych obrazów i nagrań naśladujących prawdziwe osoby.

Likud publikuje najwięcej materiałów AI

Najwięcej materiałów stworzonych z pomocą AI opublikował Likud, partia premiera Benjamina Netanjahu - ustalili badacze. Drugie miejsce zajęli centrolewicowi demokraci, ważna część bloku opozycyjnego. Kolejna była partia Jaszar Gadiego Eisenkota, która korzystała z tej technologii znacznie rzadziej.

Sztuczna inteligencja jest wykorzystywana również w bezpośrednim kontakcie z wyborcami. Izraelski badacz dezinformacji Nitsan Yasur z Izraelskiego Stowarzyszenia Internetowego przekazał Deutsche Welle nagranie rozmowy z botem. Głos przyznał, że nie jest człowiekiem, odpowiadał na pytania i próbował poznać preferencje wyborcze rozmówcy. Pięć razy odmówił jednak ujawnienia, kto zlecił rozmowę. Nie wiadomo, czy była ona częścią sondażu, czy kampanii politycznej.

Chatboty i ryzyko dezinformacji

Z badania Izraelskiego Stowarzyszenia Internetowego wynika, że około jedna czwarta mieszkańców Izraela rozważyłaby skorzystanie z narzędzi AI lub innych usług internetowych przy podejmowaniu decyzji, na kogo zagłosować. Times of Israel zwrócił uwagę, że będą to pierwsze wybory w kraju, w których sztuczna inteligencja może stać się dla obywateli codziennym źródłem informacji.

Tehilla Shwartz Altshuler, ekspertka do spraw nowych technologii z Israel Democracy Institute, oceniła w rozmowie z Times of Israel, że celem wykorzystania AI nie musi być przekonanie wyborców do konkretnego obozu.

- Celem tej sztucznej inteligencji nie jest tak naprawdę przesunięcie wyborców z jednej strony na drugą, ale pogłębienie podziałów w społeczeństwie i przekazanie przesłania, że nie ma znaczenia, co jest prawdą, a co nie - powiedziała.

Times of Israel zwrócił także uwagę na tzw. "dywidendę kłamcy". Chodzi o sytuację, w której świadomość możliwości generowania przekonujących obrazów, nagrań i filmów sprawia, że wyborcy mogą uznawać również autentyczne materiały za fałszywe.

Izraelskie przepisy nakazują oznaczać treści AI

W lipcu Centralna Komisja Wyborcza Izraela zobowiązała sztaby do wyraźnego oznaczania obrazów, filmów, nagrań audio i innych treści wygenerowanych lub znacznie zmodyfikowanych przez AI, jeśli można je pomylić z autentycznymi materiałami. Regulacje nie obejmują jednak szerokiego wpływu chatbotów - podał Times of Israel.

Według danych Izraelskiego Stowarzyszenia Internetowego z 2026 roku z ChataGPT korzysta 88 proc. dorosłych Izraelczyków, z Gemini - 73 proc., a z WhatsAppa - 99 proc.

Wybory parlamentarne odbędą się we wtorek 27 października. Większość sondaży wskazuje na prowadzenie opozycyjnej, centrowej partii Jaszar Gadiego Eisenkota. Likud Netanjahu jest tuż za nią, a ugrupowania obecnej koalicji rządowej mogą zdobyć łącznie niemal 50 proc. głosów.

Źródło: PAP

ZOBACZ TAKŻE:

Link skopiowany do schowka.

Source: TVN24 · Jan Sowa

At a glance

Topic
World
Country
🇵🇱 PL
Publisher language
PL
Added to Allnira