Atak hakerów na giełdę kryptowalut Binance
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Coinbase wprowadził zmiany w systemach przechowujących klucze do kryptowalut offline. Firma zaznaczyła, że zrobiła to "wyłącznie z nadmiaru ostrożności".
Giełda Kraken poinformowała z kolei, że analizuje incydenty w branży, aby wyciągać z nich wnioski dotyczące własnych zabezpieczeń.
Giełdy reagują po ataku na Binance
Binance, największa giełda kryptowalut na świecie, wstrzymała wypłaty po czwartkowym ataku. Firma zapowiedziała, że pokryje straty z własnych środków. Jej prezes Richard Teng napisał w serwisie X, że atak mógł rozpocząć się od przejęcia laptopa inżyniera oprogramowania. To mogło dać hakerom dostęp do systemów obsługujących wypłaty.
Binance wykryło później kolejne naruszenia. Śledztwo utrudniało oprogramowanie, które miało zacierać ślady ataku. Analitycy przypisali kradzież kryptoaktywów Korei Północnej, ale władze tego kraju regularnie zaprzeczają takim doniesieniom. Misja Korei Północnej w Genewie nie odpowiedziała na prośby o komentarz.
- Aby kryptowaluty mogły w pełni wykorzystać swój potencjał, trzeba natychmiast zająć się kwestią bezpieczeństwa - powiedział Chris Perkins, szef działu kryptowalut w Franklin Templeton.
Branża chce wspólnego systemu
Eksperci wskazują, że do przejęcia laptopa mogła doprowadzić inżynieria społeczna, czyli metoda polegająca na nakłanianiu ofiar do ujawnienia poufnych danych lub umożliwienia dostępu do systemów. Harry Donnelly, szef firmy Circuit zajmującej się infrastrukturą ryzyka w sektorze kryptowalut, powiedział, że firmy planują dodatkowe szkolenia pracowników.
Hakerzy próbują szybko wyprać skradzione środki, zanim giełda wykryje atak, a emitenci tokenów zamrożą aktywa. Tether poinformował o zamrożeniu niemal 1,57 mld dolarów powiązanych z atakiem na Binance. Circle zamroził 800 mln dolarów. Bitcoina i etheru nie można zamrozić, ponieważ żadna pojedyncza instytucja nie kontroluje tych kryptowalut.
Szef giełdy OKX Star Xu zaapelował o stworzenie systemu, który pozwoliłby uczestnikom rynku natychmiast ostrzegać się o atakach i koordynować reakcję.
Potrzebujemy systemu alertów działającego w czasie rzeczywistym. Uczestnicy rynku powinni móc natychmiast wymieniać informacje, koordynować szybką reakcję i tymczasowo zamrażać środki podejrzewane o kradzież - stwierdził w serwisie X.
Bitcoin i ether odrobiły część strat
Większość największej kradzieży w historii miała się dokonać w ciągu około 20 minut w czwartek późnym wieczorem. Firmy analityczne TRM Labs i Chainalysis wskazały, że atak przypominał wcześniejsze operacje przypisywane Korei Północnej. Chainalysis oceniła również, że hakerzy stosowali zaawansowane metody prania pieniędzy, których firma wcześniej nie obserwowała.
W czwartek bitcoin stracił ponad 4 proc., a ether, druga największa kryptowaluta, ponad 5 proc. Obie kryptowaluty odrobiły część strat w piątek. Przedstawiciele branży ocenili, że Binance ma środki pozwalające pokryć straty, a atak nie powinien wywołać szerszych konsekwencji finansowych.
- Oczekujemy, że cała branża nie poniesie istotnych strat, choć giełda Binance będzie musiała zmierzyć się ze skutkami ataku - powiedział Josh Riezman, dyrektor prawny i strategiczny firmy GSR.
Dodał, że atak może przyspieszyć poprawę zabezpieczeń w czasie, gdy tradycyjne finanse coraz mocniej łączą się z rynkiem cyfrowych aktywów.
Źródło: Reuters
ZOBACZ TAKŻE:
Link skopiowany do schowka.
Source: TVN24 · Jan Sowa
At a glance
- Topic
- World
- Country
- 🇵🇱 PL
- Publisher language
- PL
- Added to Allnira