Torfowisko będące pod ochroną zniszczono wczesną wiosną (zdjęcie z marca 2026)

Źródło zdj. gł.: TVN24

Odwodnienie torfowiska w sercu Mazur to jak odłączenie kroplówki od pacjenta w stanie ciężkim - mówią naukowcy. Służby i urzędnicy są innego zdania. "Polacy, nic się nie stało" - zdają się nucić stadionową przyśpiewkę. Czy w Polsce mamy ciche przyzwolenie na działanie przeciwko środowisku?Artykuł dostępny w subskrypcji

Mazury, okolice Mikołajek, wczesny wiosenny poranek. Zapowiada się ciepły, wręcz upalny dzień. Z wieży widokowej na brzegu jeziora Łuknajno roztacza się widok na szuwary, z których dobiega oszałamiający jazgot. Po tafli wody pływają całe stada ptaków. Wokół jeziora po horyzont ciągną się łąki. Ale to nie są zwykłe pastwiska. Pod nimi ukrywa się torfowisko. W istocie jest gigantyczną "gąbką", która niegdyś, zanim zaczęto odwadniać ten teren pod uprawy rolnicze, zatrzymywała ogromne masy wody.

Te tereny to unikat nawet w skali Europy.

- Wyobraźmy sobie pacjenta podłączonego do kroplówki. Ten pacjent jest w stanie ciężkim, ale stabilnym dzięki trwającej od długiego czasu terapii. Kroplówką dostarczana jest mu substancja ratująca życie. Terapię prowadzimy na miejscu od lat. I nagle ktoś mu tę kroplówkę odłącza - opowiada o tym, co tu się stało, Grzegorz Górecki. To kierownik uniwersyteckiego ośrodka "Kumak" - Mazurskiego Centrum Bioróżnorodności i Edukacji Przyrodniczej w Urwitałcie, a także badawczej stacji terenowej dla naukowców z Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego.

Jezioro Łuknajno i otaczające je torfowisko obserwuje od dawna. To ono jest pacjentem, a w kroplówce podawana jest woda. Na pytanie, co będzie dalej, odpowiada: - Nie wiadomo. Być może pacjent przeżyje, być może nie. Czas pokaże. Ale z pewnością jego stan się pogorszy.

Deweloper jakiś czy co?

Form ochrony przyrody – czyli aktów prawa chroniących ten teren - jest w sumie siedem, od ścisłej ochrony rezerwatowej jeziora i jego brzegów, przez Obszar Natura 2000, po międzynarodowe konwencje. Jezioro Łuknajno i okoliczne łąki są wpisane na listę UNESCO jako rezerwat biosfery. To także obszar chronionego krajobrazu i teren Mazurskiego Parku Krajobrazowego.

Ale siedem form ochrony przyrody nic tu nie dało. Bo - w skrócie - pewnego dnia na terenie torfowiska i w sąsiedztwie chronionego jeziora pojawiły się koparki i zaczęły poszerzać, i pogłębiać rowy na długości około sześciu kilometrów.

Skąd się tam wzięły? Nie wiem - mówi właściciel terenu.

A do katastrofy dołożyli się urzędnicy z Wód Polskich.

Pozostało 88% artykułu

Z tego artykułu dowiesz się:

Jakie działania doprowadziły do odwodnienia torfowiska na Mazurach.

Jak funkcjonują przepisy dotyczące ochrony przyrody w praktyce.

Jakie są trudności w ściganiu szkód wyrządzonych środowisku.

Jakie kontrowersje budzi interpretacja pojęcia istotnej szkody w polskim prawie.

ZOBACZ TAKŻE:

Link skopiowany do schowka.

Source: TVN24 · Tomasz Słomczyński, Marek Osiecimski

At a glance

Topic
World
Country
🇵🇱 PL
Publisher language
PL
Added to Allnira