Na parkingu w Żernikach zamordowano kobietę
Źródło wideo: WIEŚCI Z OKOLICY - facebook.com/wiescizokolicy
Źródło zdj. gł.: WIEŚCI Z OKOLICY - facebook.com/wiescizokolicy
W piątek Sąd Okręgowy w Poznaniu uchylił wyrok uniewinniający czworo byłych i obecnych policjantów oskarżonych o niedopełnienie obowiązków i poświadczenie nieprawdy w związku z zabójstwem 21-letniej kobiety w podpoznańskich Żernikach w 2016 r. Sprawa wróci ponownie na wokandę sądu rejonowego.
Zabił Monikę na oczach jej matki
Monika G. została zamordowana 23 marca 2016 r. Były partner, Sławomir B. czekał na nią, gdy przyjechała do pracy. Na parkingu w podpoznańskich Żernikach na oczach jej matki zadał kobiecie 20 ciosów nożem. Zaraz po zabójstwie uciekł, a potem targnął się na swoje życie. Sławomir B. był w przeszłości karany.
Co istotne, młoda kobieta, obawiając się o swoje zdrowie i życie, kilkakrotnie prosiła policję o pomoc. Składała zawiadomienie w sprawie psychicznego i fizycznego znęcania się nad nią przez Sławomira B. Prosiła też o interwencję w związku z agresywnym zachowaniem mężczyzny.
Prokuratura oskarżyła w tej sprawie czworo policjantów. Ich proces rozpoczął się w kwietniu 2018 r. Krzysztofowi W. i Piotrowi R. zarzucono przekroczenie uprawnień i poświadczenie nieprawdy w dokumentach. Pierwszy z policjantów prowadził, a drugi nadzorował postępowanie dotyczące kierowania gróźb karalnych oraz naruszenia nietykalności cielesnej Moniki G. przez jej byłego partnera. W toku tego postępowania sporządzili oni cztery notatki urzędowe, ostatnią datowaną na dwa dni przed zabójstwem Moniki G. Według śledczych, w notatkach tych oskarżeni policjanci udokumentowali przeprowadzenie czynności, które faktycznie nie miały miejsca.
Komisariat Policji Poznań-Nowe Miasto w Poznaniu
Źródło zdjęcia: TVN24
Z kolei Marzenie L., policjantce, która prowadziła postępowanie o psychiczne i fizyczne znęcanie się nad kobietą, zarzucono, że nie dopełniła ciążących na niej obowiązków służbowych i nie przekazała komendantowi wojewódzkiemu dwóch wniosków Moniki G. o udzielenie jej ochrony. Taki sam zarzut usłyszał Paweł I., który jako zastępca naczelnika wydziału kryminalnego, nadzorował postępowanie prowadzone przez Marzenę L. W trakcie procesu oskarżeni Piotr R. i Krzysztof W. przyznali się do winy, tj. poświadczenia nieprawdy w notatkach służbowych.
W lipcu 2024 roku Sąd Rejonowy Poznań - Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu uniewinnił wszystkich oskarżonych. Apelację od tego orzeczenia do sądu II instancji wniosła prokuratura, domagając się uchylenia nieprawomocnego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania przez sąd pierwszej instancji.
Sąd uchyla wyrok
W piątek sprawę rozpoznał Sąd Okręgowy w Poznaniu i po naradzie uchylił nieprawomocny wyrok. Sprawa wróci zatem ponownie na wokandę poznańskiego sądu rejonowego.
Uzasadniając piątkowe orzeczenie, sędzia Agata Adamczewska podkreśliła, że w ocenie sądu odwoławczego apelacja prokuratora okazała się w pełni uzasadniona. Sędzia wskazała, że mimo iż w trakcie postępowania przed sądem I instancji "wszystkie niezbędne do przeprowadzenia w tej sprawie dowody zostały przeprowadzone, prawidłowo zebrane, prawidłowo zanalizowane i należycie ocenione", to "wszystko to jednak doprowadziło sąd rejonowy do błędnych wniosków w zakresie winy i sprawstwa oskarżonych".
W ocenie sądu odwoławczego "nie można podzielić argumentacji sądu rejonowego, z której wynika w pierwszej kolejności, że pisma pokrzywdzonej Moniki G. nie zawierały wniosku o zapewnienie ochrony, lecz były wyłącznie opisem sytuacji zaistniałych z udziałem Sławomira B. i prośbami o interwencyjne zajęcie się zgłaszanymi sprawami, jak to określił sąd rejonowy".
Dodała, że pokrzywdzona Monika G. przy pierwszym przesłuchaniu, jako zawiadamiającej o podejrzeniu popełnienia na jej szkodę przestępstwa, została pouczona o tym, że "w razie zagrożenia życia lub zdrowia pokrzywdzonego lub jego najbliższych, mogą oni otrzymać ochronę policji na czas czynności procesowej, a jeżeli stopień zagrożenia jest wysoki, mogą oni otrzymać ochronę osobistą lub pomoc w zakresie zmiany miejsca pobytu. Wniosek o udzielenie ochrony kieruje się do komendanta wojewódzkiego policji za pośrednictwem organu prowadzącego postępowanie albo sądu".
- Nie ulega wątpliwości, że pisma, które skierowała Monika G. do Prokuratury Rejonowej Poznań Nowe Miasto, a następnie do Prokuratury Okręgowej w Poznaniu i przekazane następnie funkcjonariuszom Komisariatu Policji Nowe Miasto w Poznaniu stanowiły realizację jej uprawnień wynikających z tego pouczenia. Musimy pamiętać o tym, że pani G. nie była prawnikiem, nie miała wcześniej do czynienia z formalnym trybem obiegu dokumentów. Ona zrobiła to, co w jej ocenie było konieczne, żeby wyrazić swoją obawę. Napisała tak, jak to umiała - zdaniem Sądu Okręgowego jest to absolutnie jednoznaczne - powiedziała sędzia i w dalszej części ustnego uzasadnienia wyroku bardzo szczegółowo odniosła się do każdego z oskarżonych i do analizy zarzucanych im czynów.
"Porażka wymiaru sprawiedliwości"
Kończąc uzasadnienie, sędzia podkreśliła, że ta sprawa "brutalnie obnaża słabości systemu w kilku aspektach". - Począwszy od słabości aparatu państwa, które nie było w stanie zapewnić bezpieczeństwa obywatelowi, którego życie było zagrożone, i który zwracał się o pomoc do prokuratur obu szczebli, a za ich pośrednictwem do policji i pomocy tej po prostu nie uzyskał. Słabości systemu, w którym nie zostają pociągnięte do odpowiedzialności osoby, do których bezpośrednio trafiały prośby o zapewnienie bezpieczeństwa w sytuacji zagrożenia życia obywatela. A wszystko dlatego, że uznano za usprawiedliwioną przepisami prawa niechęć do pochylenia się nad obawami pokrzywdzonej, które zgłaszała w innej terytorialnie jednostce policji - zaznaczyła sędzia. Wskazała również, że ta sprawa stanowi także "porażkę wymiaru sprawiedliwości", biorąc pod uwagę, że to postępowanie toczyło się około 10 lat. - Przez 10 lat oskarżyciele posiłkowi nie mogą uzyskać sprawiedliwego rozstrzygnięcia, a sami podsądni przez tak długi czas pozostają w stanie oskarżenia, co jest jednoznacznie niehumanitarne - podkreśliła.
Źródło: PAP, tvn24.pl
ZOBACZ TAKŻE:
Link skopiowany do schowka.
Source: TVN24 · Filip Czekała
At a glance
- Topic
- World
- Country
- 🇵🇱 PL
- Publisher language
- PL
- Added to Allnira