Wydatki Polaków w 2026 roku
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Grand Warszawski / Shutterstock
- Ogółem spodziewam się utrzymania mocnego trendu wzrostu inwestycji nie tylko w tym roku, ale również w kolejnych kwartałach. W tym roku dynamika inwestycji ogółem w Polsce powinna być zbliżona do około 6 procent i na podobnym poziomie powinna utrzymać się również w przyszłym roku - powiedział Soroczyński.
Firmy zwiększają inwestycje
Inwestycje przedsiębiorstw rosną od połowy ubiegłego roku. Jak zaznaczył Soroczyński, biznes odpowiada za około dwie trzecie wszystkich inwestycji w Polsce.
- Inwestycje w Polsce są głównie po stronie biznesu - są to inwestycje w odbudowę, unowocześnienie czy też rozbudowę mocy produkcyjnych. To jest około dwie trzecie wszystkich inwestycji. Stąd myśląc o prognozach dla inwestycji, trzeba przede wszystkim brać pod uwagę biznes, a tu sytuacja od drugiej połowy ubiegłego roku jest na fali wznoszącej - powiedział.
Dane z dużych przedsiębiorstw za pierwszą połowę tego roku również wskazują na mocne, dwucyfrowe wzrosty. Tego typu fale z natury nie są krótkotrwałe, chyba że akurat była to realizacja czegoś dużego, ale prawdopodobnie to nie jest ten przypadek - inwestycje tu są zdecydowanie szersze - dodał Soroczyński.
Ekonomista zwrócił uwagę między innymi na inwestycje w sektorze spożywczym i energetyce. Część firm rozbudowuje moce produkcyjne, inwestuje we własne źródła energii lub w jej efektywniejsze wykorzystanie.
Cześć z tych inwestycji to inwestycje w rozbudowę własnych mocy wytwórczych. Firmy szykują się do większej produkcji specjalistycznej i tam potrzebne jest sporo inwestycji. Widać też sporo inwestycji związanych z "zazielenianiem" - część firm inwestuje we własne, częściowe wytwarzanie energii, część bardzo mocno inwestuje w lepsze wykorzystanie energii. Sporo inwestują też firmy z branży spożywczej – widać, że ta branża od dobrych 5-6 lat po prostu tylko idzie do góry i to cały czas jest karmione inwestycjami - powiedział ekonomista.
W energetyce inwestycje dotyczą między innymi offshore. Soroczyński zaznaczył jednak, że nakłady nie rosną równie mocno we wszystkich branżach.
Sporo inwestycji widać też w samej energetyce i chodzi tu nie tylko o atom, ale też np. o inwestycje związane z offshore. Oczywiście nie można powiedzieć, że wszystkie branże inwestują równie mocno, w części widać spadki, ale w innych plusy są bardzo mocne i to ciągnie całe inwestycje w górę - dodał.
Niepewność wokół inwestycji publicznych
Ekonomista dostrzega ryzyko spowolnienia inwestycji publicznych wraz z osłabieniem napływu środków unijnych. Realizacja części projektów finansowanych z KPO będzie jeszcze trwała. Środki publiczne wspierają również inwestycje w sektorze obronnym, które oddziałują na inne branże.
Jeżeli chodzi o inwestycje publiczne, to nie ulega wątpliwości, że mam tu delikatną obawę. W tej chwili jesteśmy mocno zapełnieni środkami z KPO i realizacja części z tych inwestycji będzie jeszcze chwilę trwała. Mamy też inwestycje związane z sektorem obronnym, gdzie też największy wpływ mają środki publiczne, a inwestycje te wpływają też na inne sektory. Niemniej jest pewna obawa, co będzie dalej, kiedy ten duży napływ środków unijnych osłabnie - powiedział Soroczyński.
Ceny energii a plany firm
Przełom roku może być trudny dla gospodarki ze względu na rosnące ceny energii i gazu, które ekonomista wiąże z sytuacją na Bliskim Wschodzie. Soroczyński ocenia jednak, że w kolejnych miesiącach sytuację na rynku gazu mogą złagodzić nowe dostawy.
Niemniej eksperci twierdzą, że mniej więcej w okresie końca zimy i początku wiosny pojawi się kilka czynników, które nieco odprężą m.in. rynek gazu. Po pierwsze prawdopodobnie będziemy mieli uruchomienie dużego projektu w USA dotyczącego skroplonego gazu, pojawią się też produkcje w innych krajach. Stąd, nawet jeśli Zatoka Perska znacząco nie odblokuje się, to ta dodatkowa podaż będzie istotnie redukowała zawirowania na rynku - powiedział Soroczyński.
- Do tego dojdzie oczywiście efekt sezonowości - wiosną zużycie gazu jest zwykle mniejsze i ceny spadają. Dodatkową kwestią jest też poziom opłacalności złóż - jeśli ceny na rynku są wyższe, to np. Amerykanie zaczynają produkować, co spłaszcza ceny. Ceny od dłuższego czasu są podwyższone, więc wydaje się, że tam proces produkcji zostanie uruchamiany, co zwiększy podaż na rynku. Oni prawdopodobnie z produkcją będą mocniej wchodzili w miesiącach zimowych i to być może jeszcze w zimowych miesiącach nie uspokoi sytuacji, ale już na wiosnę - tak. Stąd zakładam, że przełomowym momentem będzie wiosna - dodał.
Soroczyński zakłada, że firmy przetrwają zimę bez masowego wstrzymywania inwestycji. Część przedsiębiorstw może jednak zdecydować się na odroczenie swoich planów.
- I tutaj pojawia się pytanie, kto wystraszy się złą sytuacją na przełomie roku, a kto nie. Tak naprawdę zostało już niedużo czasu, zaraz mamy listopad. W związku z tym być może niektóre firmy mogą odroczyć inwestycje z tego względu, ale raczej zakładam, że nie będzie ich za wiele. W innych krajach sytuacja wygląda podobnie, patrząc na dane dotyczące prognoz dla krajów Europy Zachodniej. Prognozy być może są lekko rewidowane w dół, ale różnice nie są znaczące - powiedział ekonomista.
Wzrost PKB
KIG prognozuje, że polski PKB wzrośnie w 2026 roku o 3,9 proc., a w 2027 roku o 3,8 proc. Soroczyński zastrzegł, że tegoroczna prognoza może zostać lekko podniesiona po rewizjach danych GUS za pierwszą połowę roku.
Po ostatnich rewizjach GUS dotyczących pierwszej połowy 2026 r. pewnie lekko podniesiemy naszą prognozę wzrostu PKB – do 3,9 proc. Natomiast o przyszłym roku zakładam, że bez problemu wzrost gospodarczy może sięgnąć 3,8 proc. Wiem, że to dosyć wysoka prognoza, ale wbrew pozorom wydaje mi się, że nie odbiega ona znacząco od tego, co za granicą ludzie myślą o naszej gospodarce. Mam wrażenie, że to my, tu w Polsce, jesteśmy znacznie bardziej ostrożni - powiedział główny ekonomista KIG.
- Wśród ryzyk na pewno wskazałbym na sytuację fiskalną i to, że w pewnym momencie będziemy musieli dokonać ostrych oszczędności budżetowych. Pozostaje pytanie, kiedy to się zacznie i kiedy ujawni się w gospodarce. W przyszłym, wyborczym roku raczej nie ma co na to liczyć - dodał.
Źródło: PAP
ZOBACZ TAKŻE:
Link skopiowany do schowka.
Source: TVN24 · Jan Sowa
At a glance
- Topic
- World
- Country
- 🇵🇱 PL
- Publisher language
- PL
- Added to Allnira