Incydent z dronem w Lipsku i polski ślad. Ustalenia "Gazety Wyborczej"

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: Hendrik Schmidt/dpa/PAP

Atak dronowy na lotnisku w Lipsku był początkiem zintensyfikowanej kampanii sabotażu przeciw NATO - przekazał "Wall Street Journal". Dziennik podał, że sabotażowe ataki Kremla są prowadzone przez oddział rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU, którego zadaniem jest prowadzenie "tajnej wojny" przeciw Europie.

Jak napisał dziennik, nieudany atak dronowy na lipskim lotnisku na samolot z materiałami dla Ukrainy miał stać się "jednym z pierwszych strzałów otwierających zintensyfikowaną kampanię sabotażu i ukrytych działań" Rosji przeciwko państwom NATO. Według przedstawicieli władz europejskich zaznajomionych z informacjami wywiadu USA wzmożenie ataków rozkazał bezpośrednio Władimir Putin. Podobne ostrzeżenie nieoficjalnymi kanałami miała przesłać sama Moskwa. 

Oficjele ci przekazali, że w Moskwie od lata narasta frustracja, że ani walki na lądzie, ani negocjacje z Waszyngtonem nie skłoniły Ukrainy do zgody na ustępstwa, których domaga się Putin.

- Kreml jest rozczarowany, że rozmowy z USA nie doprowadziły do szybkiej normalizacji stosunków, na jaką liczył - powiedział Thomas Graham, były wysoki rangą urzędnik USA i ekspert think tanku Council on Foreign Relations (CFR), obecnie zaangażowany w nieformalne rozmowy z Kremlem. 

Służba Zadań Specjalnych do prowadzenia "tajnej wojny" przeciw Europie

"WSJ" przypomniał, że pod koniec sierpnia dyrektor CIA John Ratcliffe udał się do Moskwy, między innymi by ostrzec Rosję przed eskalowaniem ataków na europejskich sojuszników Waszyngtonu. Później osobiście ostrzegł europejskie służby wywiadowcze i wybranych przywódców politycznych, że Moskwa nasila operacje sabotażowe przeciwko ich krajom.

Gazeta podała, że podobne przesłanie skierowała po zamachu w Lipsku sama Rosja. Rosyjski urzędnik uczestniczący w rozmowach z Niemcami nieoficjalnymi kanałami przekazał potem Berlinowi, że nie będzie to ostatni atak. 

Jak wynika z informacji zachodnich urzędników, niejawne ataki Rosji są prowadzone przez oddział rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU. Oddział ten, znany jako Służba Zadań Specjalnych, został utworzony w 2023 roku w wyniku połączenia najskuteczniejszych rosyjskich tajnych jednostek, a jego zadaniem jest prowadzenie "tajnej wojny" przeciw Europie.

Dowódcą zespołu jest generał pułkownik Andriej Awerjanow, a jego członkowie są powiązani z atakami, otruciami i zamachami bombowymi w całej Europie - przekazał "WSJ". Jak dodał, atak w Lipsku w nocy z 4 na 5 sierpnia to dzieło jednego z szefów departamentu w zespole, płk. Denisa Smoljaninowa, objętego sankcjami Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii za kierowanie tajnymi operacjami Rosji w Europie. 

Zachodni wywiad wcześniej zidentyfikował Smoljaninowa jako jednego z dowódców stojących za spiskiem mającym na celu przemycenie ładunków zapalających do sieci kurierskiej DHL. Śledczy uważają, że operacja miała ostatecznie doprowadzić do strącenia cywilnych samolotów pasażerskich lecących do Wielkiej Brytanii i krajów Ameryki Północnej.

Media: gdyby atak w Lipsku pociągnął ofiary, Niemcy odwołałyby się do artykułu 5.

W operacji w Lipsku uczestniczyły co najmniej trzy drony, które były wypełnione materiałami wybuchowymi. Nie wybuchły, dzięki czemu udało się uniknąć ofiar. Doradcy kanclerza Niemiec Friedricha Merza ocenili, że gdyby atak pociągnął za sobą dużą liczbę ofiar, Niemcy odwołałyby się do klauzuli artykułu 5. traktatu waszyngtońskiego, dotyczącej zobowiązania członków NATO do wzajemnej obrony - napisał "WSJ". 

Według "WSJ" śledczy odkryli siatki przemycające materiały wybuchowe, drony i broń do Unii Europejskiej, a także kryjówki i ukryte podziemne magazyny w pobliżu lotnisk, koncernów zbrojeniowych i innych potencjalnych celów.

Służby na miejscu w dniu incydentu z dronami na lotnisku w Lipsku

Źródło zdjęcia: Hendrik Schmidt/dpa/PAP

Zdaniem służb w Niemczech logistyką naziemną operacji w Lipsku koordynował Oleg Lewuszkin, były rosyjski oficer, który został zwerbowany przez GRU po wyroku skazującym. Według śledczych i funkcjonariuszy wywiadu Lewuszkin dowodził kilkoma białoruskimi agentami, którzy przewozili przez granicę materiały wybuchowe ukryte w puszkach po żywności, montowali drony i rozmieszczali je na potrzeby ataku.

Siatka ta wykorzystywała Serbię jako węzeł logistyczny. Serbskie władze aresztowały potem siedmiu podejrzanych, w tym osobę z obywatelstwem Serbii i Rosji. 

"WSJ" przypomniał, że od czasu ataku w Lipsku kraje europejskie odnotowały gwałtowny wzrost liczby ataków sabotażowych, w tym ostatnie podpalenia obiektów systemu łączności satelitarnej Starlink w Polsce, Bułgarii i na Litwie.

Źródło: PAP

ZOBACZ TAKŻE:

Link skopiowany do schowka.

Source: TVN24 · Kuba Koprzywa

At a glance

Topic
World
Country
🇵🇱 PL
Publisher language
PL
Added to Allnira