Bartol ma zastąpić Pełczyńską-Nałęcz. "Jestem zaszczycona"

Źródło wideo: "Fakty" TVN

Źródło zdj. gł.: Wiktor Dąbkowski/PAP/EPA

Jeszcze w poniedziałek nawet posłowie przyznawali, że niewiele o niej wiedzą. Dzień później Donald Tusk wskazał Agnieszkę Bartol na nową ministrę funduszy i polityki regionalnej. Doświadczona dyplomatka może okazać się dla premiera politycznie wygodnym wyborem. - To ucieczka od eksperymentów - słyszymy w Koalicji Obywatelskiej.

- Myślę, że gdyby zapytać posłów, większość odpowiedziała: "A kto to jest?" - mówił jeszcze w poniedziałek jeden z posłów Nowej Lewicy.

Dzień później premier Donald Tusk ogłosił, że to właśnie ją zaproponuje na stanowisko ministry funduszy i polityki regionalnej, które zajmowała dotychczas Katarzyna Pełczyńską-Nałęcz.

Kiedy pytamy o nią w Sejmie, słyszymy raczej powściągliwe komentarze. Parlamentarzyści przedstawiają ją jako ekspertkę, fachowczynię, która nie kojarzy się z żadną konkretną partią. Choć jej nazwisko niewiele mówi nawet politykom, sama nominacja może mieć polityczne znaczenie.

"Ewenement"

Agnieszka Bartol to przede wszystkim ekspertka od relacji z Unią Europejską. Jest Stałą Przedstawicielką RP przy UE, pierwszą kobietą na tym stanowisku. Formalnie - od 2025 roku, ale obowiązki szefowej tego przedstawicielstwa pełniła już od października 2024 roku. Szef MSZ Radosław Sikorski, wręczając nominację, określił ją jako "ekspertkę, patriotkę, dyplomatkę".

Jeden z posłów KO nazywa Bartol "ewenementem", bo została powołana na to stanowisko przez ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudę mimo toczącego się już wtedy sporu o ambasadorów. Ówczesny rzecznik MSZ Paweł Wroński ocenił to jako "przełom". Konflikt między resortem dyplomacji a Pałacem Prezydenckim trwa od marca 2024 roku.

Bartol ma bogate urzędnicze CV. W przeszłości pracowała między innymi w Urzędzie Komitetu Integracji Europejskiej i w Radzie UE, zajmując się obszarem polityki spójności i usług finansowych. Była też dyrektorką gabinetu sekretarza generalnego Rady UE, a także dyrektorką generalną komunikacji i informacji w Sekretariacie Generalnym Rady UE.

W 2024 roku, przez niecały rok, była sekretarzem stanu w kancelarii premiera.

Agnieszka Bartol

Źródło zdjęcia: Wiktor Dąbkowski/PAP/EPA

"Ucieczka od eksperymentów"

Wskazanie Agnieszki Bartol może być wygodnym rozwiązaniem dla premiera także z politycznego punktu widzenia.

- To ucieczka od eksperymentów, od dyskusji o wzmacnianiu jednej czy drugiej frakcji politycznej. To rozwiązanie techniczne, gwarancja rozwiązania wszystkich problemów - mówi jeden z posłów Koalicji Obywatelskiej.

- A to, że jest szerzej nieznana, nie ma żadnego znaczenia. Tego typu osoba na pewno świetnie by sobie radziła ze szczegółami biurokracji brukselskiej - dodaje.

Dwa główne wyzwania stojące przed resortem funduszy i polityki regionalnej to przygotowanie nowej unijnej perspektywy finansowej na lata 2028-2034 i "domknięcie" sprawy KPO, bo niedawno Polska złożyła wniosek w sprawie końcowej wypłaty z tego funduszu.

Jeszcze przed wtorkową informacją premiera na krótkiej giełdzie nazwisk pojawiło się między innymi nazwisko Elżbiety Bieńkowskiej, która ponad dziesięć lat temu była jedną z najważniejszych osób w ówczesnym rządzie Tuska, ministrą rozwoju regionalnego, potem także infrastruktury. Swego czasu była nawet wicepremierką, a po przenosinach Tuska do Brukseli została unijną komisarz do spraw rynku wewnętrznego i usług.

Źródło: tvn24.pl

ZOBACZ TAKŻE:

Link skopiowany do schowka.

Source: TVN24 · Marcin Złotkowski

At a glance

Topic
World
Country
🇵🇱 PL
Publisher language
PL
Added to Allnira