Augustów. W mieście powstała jednostka saperów. Będzie tu stacjonować ponad 500 żołnierzy (wideo ilustracyjne)

Źródło wideo: PAP/Artur Reszko

Źródło zdj. gł.: Shutterstock

Szef polskiej policji powiedział, w rozmowie z RMF FM, że w pobliżu granicy z obwodem królewieckim trwa operacja specjalna policji przy wsparciu wojska, straży granicznej i służb specjalnych. Ma to związek z sygnałami o możliwych aktach dywersji ze strony Rosji, a operacja ma charakter prewencyjny i - jak zaznaczono - ściśle tajny. 

Funkcjonariusze prewencji dostali informację, że mają od 2 do 8 listopada pozostać w gotowości do natychmiastowego wyjazdu. Wyliczono też sprzęt jaki mają mieć ze sobą, to m.in. pistolety maszynowe.

Pismo o takiej treści wysłał do komendantów wojewódzkich policji nadinspektor Tomasz Michułka, zastępca szefa polskiej policji. Pismo z 29 października wyciekło do sieci i pojawiły się sugestie dotyczące tego, że policja mobilizuje się w związku z tym, co się dzieje w Warszawie przed Trybunałem Konstytucyjnym.

"To nie ma nic wspólnego z tym, co się dzieje przed Trybunałem"

Komenda Główna Policji 1 listopada opublikowała list szefa polskiej policji gen. insp. Marka Boronia, w którym ten kategorycznie zaprzeczył jakoby mobilizacja miała cokolwiek wspólnego z wydarzeniami przed trybunałem. Chodziło o to, że - jak napisał Boroń - policja musi być przygotowana "na próby destabilizacji w naszym kraju dokonywane przez służby zza Wschodu i to właśnie poczucie odpowiedzialności za bezpieczeństwo w tym obszarze było przyczyną wysłania pisma do garnizonów".

"Zbieżność czasowa nie daje nikomu prawa do kreowania fałszywej narracji i wyciągania nieuprawnionych wniosków" – napisał komendant.

List Komendanta Głównego Policji do funkcjonariuszy https://t.co/3jTMdme1bz

— Polska Policja 🇵🇱 (@PolskaPolicja) November 1, 2026

Sztab operacji specjalnej

W poniedziałek, w rozmowie z RMF FM podał więcej szczegółów. Stwierdził, że w Komendzie Głównej Policji powstał sztab operacji specjalnej prowadzonej w Warmińsko-Mazurskiem i na Podlasiu przez policję przy współpracy wojska, straży granicznej i służb specjalnych. Chodzi o działania prewencyjne w związku z sygnałami, że w najbliższych dniach na pograniczu z obwodem królewieckim może dojść do aktów dywersji.

- Ma to związek bezpośredni z sytuacją, jaka ma miejsce dzisiaj w naszym kraju, czyli aktami dywersji, sabotażu, tą całą hybrydyzacją przestępczości i działaniami służb wschodnich - tłumaczył szef KGP.

Informacje o możliwej dywersji

Jak podaje radio, w zeszłym tygodniu władze uzyskały ostrzeżenie od Służby Wywiadu Wojskowego, a także służb sojuszniczych, że na granicy z Rosją może dojść do działań dywersyjnych - m.in. naruszenia granicy przez uzbrojone grupy.

- Policja zabezpiecza obwód królewiecki pod kątem ewentualnych wydarzeń, które mogłyby doprowadzić do aktów dywersji – powiedział Marek Boroń.

Szef KGP: działa tam duża grupa policjantów

Dodał, że na pogranicze z obwodem królewieckim przybyły wzmocnienia z policyjnych komend z kilku województw.

- Działa tam duża grupa policjantów. Część sił został przerzucona, w tej operacji działają kontrterrroryści, współpracujemy z wojskiem, strażą graniczną i służbami specjalnymi – stwierdził komendant główny policji.

Operacja ściśle tajna

Inspektor Katarzyna Nowak, dyrektorka biura komunikacji społecznej KGP, mówi w rozmowie z tvn24.pl, że operacja ma charakter ściśle tajny i nie można podać żadnych dodatkowych szczegółów ponad te, o których poinformował Marek Boroń.

I również, tak jak komendant główny, podkreśla że mobilizacja nie ma nic wspólnego z wydarzeniami przed Trybunałem Konstytucyjnym.

Źródło: tvn24.pl

ZOBACZ TAKŻE:

Link skopiowany do schowka.

Source: TVN24 · Tomasz Mikulicz

At a glance

Topic
World
Country
🇵🇱 PL
Publisher language
PL
Added to Allnira