Krowy znikały bez śladu, tak działali złodzieje
Źródło wideo: FAKTY TVN
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Choroba niebieskiego języka (BTV) dotyka głównie owce, bydło i kozy. Powoduje gorączkę, zmiany chorobowe, poronienia a nawet śmierć. Charakterystycznym objawem jest zabarwienie języka na niebiesko, który może wystawać z pyska.
W ciągu ostatnich dwudziestu lat wirus choroby niebieskiego języka, pochodzący z Afryki i przenoszony przez owady z rzędu muchówek, rozprzestrzenił się w Europie. Według Światowej Organizacji Zdrowia Zwierząt sprzyjają temu zmiany klimatyczne. Obecnie problemem jest serotyp 3 (BTV-3), który dotyka europejskie stada. W Anglii wykryto go po raz pierwszy w 2023 roku.
>>> CZYTAJ TEŻ: Ptaki też odczuwają "jet lag". Utrudnia im nawigację
To najgorszy sezon w historii
Jak poinformował brytyjski dziennik "The Guardian", tegoroczny sezon był najtrudniejszym pod względem epidemii choroby niebieskiego języka w historii kraju. Od lipca w Szkocji, Walii i Anglii odnotowano prawie 3,5 tysiąca przypadków, czyli ponad pięć razy więcej niż łącznie w trzech poprzednich sezonach.
Najbardziej choroba dała się we znaki na obszarach znajdujących się na południowym zachodzie. W hrabstwie Devon odnotowano 1291 przypadków, w Somerset - 373, a w Kornwalii - 352.
Departament Środowiska, Żywności i Spraw Wiejskich definiuje przypadek jako gospodarstwo, w którym znajduje się co najmniej jedno zwierzę zarażone chorobą niebieskiego języka. To oznacza, że całkowita liczba zarażonych zwierząt może być prawdopodobnie wyższa niż liczba zgłoszonych przypadków.
Ogromny stres dla rolników
- Tegoroczna epidemia naraziła rolników w całym kraju na ogromną presję emocjonalną i stres - przekazała Catherine McLaughlin, główna doradczyni do spraw zdrowia i dobrostanu zwierząt Krajowego Związku Rolników. - Rolnicy borykali się ze śmiercią zwierząt, ciężkimi chorobami, (...) spadkiem produkcji mleka, dodatkowym nakładem pracy, kosztami leczenia weterynaryjnego oraz zakłóceniami w hodowli i sprzedaży - powiedziała. Dodała też, że zawirowania emocjonalne, jakie ta sytuacja wywołała w gospodarstwach, były naprawdę dotkliwe i dość przygnębiające dla farmerów. Poważny kryzys jej zdaniem dotyka też dobrostan zwierząt.
>>> CZYTAJ TEŻ: Myszołów nie mógł latać. Powód był niezwykły
Choroba uderza rolników po kieszeniach
Zdaniem ekspertów wirus wpłynął znacząco na zdolność rozrodczą zwierząt, a konsekwencje zachorowań będą długotrwałe dla gospodarstw. McLaughlin zwracała uwagę na to, że niska liczba jagniąt będzie stanowić ogromne skutki finansowe dla przedsiębiorstw.
Choroba niebieskiego języka na ten moment jest trudno wyleczyć, niewiele w tej sprawie mogą zrobić weterynarze. - Można wspierać zwierzęta i mieć nadzieję, że przetrwają chorobę, ale jest to bardzo trudna sytuacja zarówno dla weterynarza, jak i dla rolnika - powiedziała doktorka Gwen Rees, prezeska Brytyjskiego Stowarzyszenia Weterynarzy.
>>> CZYTAJ TEŻ: Mrowisko zniknęło z rezerwatu. Policja szuka złodzieja
Jest szczepionka na tę chorobę, jednak nie wszyscy hodowcy zdecydowali się zaszczepić swoje zwierzęta zanim epidemia zaczęła się rozprzestrzeniać. Jak przekazała Rees, część z nich zniechęciły wysokie koszty preparatu oraz niepewność co do skali zagrożenia.
Źródło: The Guardian
ZOBACZ TAKŻE:
Link skopiowany do schowka.
Source: TVN24 · Matylda Dziechcińska
At a glance
- Topic
- World
- Country
- 🇵🇱 PL
- Publisher language
- PL
- Added to Allnira