Krajobraz po wyborach w USA. Demokraci chcą rozliczać administrację Donalda Trumpa
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Ded Pixto/AdobeStock
W czwartek rano notowania ropy kształtowały się następująco:
- baryłka ropy West Texas Intermediate kosztowała na NYMEX w Nowym Jorku około 87,98 dolara - spadek o 0,16 procent;
- Brent na ICE była wyceniana po około 95,20 dolara za baryłkę - w górę o 0,61 procent.
Surowiec stracił w środę ponad 8 procent i taniał jeszcze w czwartek rano do czasu, gdy irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) poinformował, że dwa tankowce i holownik stanęły w płomieniach w cieśninie Ormuz.
Rynek liczy na zakończenie konfliktu
Donald Trump przyznał w środę, że wojna odegrała rolę w porażce republikanów. Wiceprezydent J.D. Vance wypowiedział się na platformie X jeszcze bardziej bezpośrednio: "Powodem naszej porażki jest wojna".
Inwestorzy oceniają, że wynik wyborów może skłonić administrację Donalda Trumpa do złagodzenia polityki wobec Iranu. Ewentualne zakończenie konfliktu mogłoby doprowadzić do dalszego spadku cen ropy.
Tańszy surowiec oznaczałby jednocześnie mniejszą presję inflacyjną. W konsekwencji zmniejszyłoby się prawdopodobieństwo kolejnych podwyżek stóp procentowych, co byłoby korzystne zarówno dla rynku obligacji, jak i akcji.
Pożar tankowca i napięcie w regionie
Według irańskich władz jeden z tankowców uderzył w minę, a na pokładzie drugiego wybuchł pożar, który objął również holownik. IRGC poinformował ponadto o przechwyceniu dwóch dronów typu Lucas w irańskiej przestrzeni powietrznej.
Napięcie w regionie utrzymuje się od wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie - pomiędzy USA i Izraelem a Iranem. W odwecie za amerykańsko-izraelskie ataki Teheran wprowadził blokadę cieśniny Ormuz, przez którą prowadzi główny szlak transportowy dla ropy naftowej i gazu ziemnego wydobywanych w państwach Zatoki Perskiej.
Swoboda żeglugi przez Ormuz stała się jednym z najważniejszych elementów negocjacji amerykańsko-irańskich na temat warunków zakończenia wojny.
Sektor technologiczny pod presją
Jednocześnie rośnie niepewność wokół sektora technologicznego. Politycy sprzeciwiający się dalszej rozbudowie centrów danych, którzy prowadzili kampanie wyborczą w USA między innymi pod hasłem wprowadzenia moratoriów na nowe inwestycje, odnieśli zaskakujące zwycięstwa w Teksasie i Georgii.
Wyniki te mogą świadczyć o zmianie nastawienia części opinii publicznej do sztucznej inteligencji oraz infrastruktury niezbędnej do jej rozwoju. Budowa centrów danych budzi coraz więcej pytań dotyczących zużycia energii i wody, a także wpływu takich obiektów na lokalne społeczności.
Większość analityków uważa, że ostatecznie nie ograniczy to popytu na rozwiązania z zakresu sztucznej inteligencji, centra danych ani chipy komputerowe. Obecnie spodziewają się jednak przynajmniej przejściowego spowolnienia inwestycji.
- Skala tego zwycięstwa zaskoczyła rynki - powiedział Chris Weston, dyrektor do spraw analiz w firmie brokerskiej Pepperstone w Melbourne.
Obligacje drożeją, dolar traci
Spadające ceny energii wywołały wzrost cen obligacji i spadek ich rentowności. Dolar osłabił się wobec euro, a kurs wspólnej waluty wzrósł do najwyższego od miesiąca poziomu 1,1273 dolara. Lepsze nastroje wsparły również notowania akcji.
>>> Skok na giełdzie w USA. Rynek reaguje na wynik wyborów
Poprawa nastrojów widoczna była również na rynkach akcji. Inwestorzy pozytywnie przyjęli jednoznaczny wynik wyborów, który ograniczył część politycznej niepewności.
Szerokie indeksy giełdowe zakończyły handel na plusie. Amerykański indeks S&P 500 wzrósł o 1,6 procent, a europejskie akcje osiągnęły najwyższy poziom od dwóch miesięcy.
Źródło: Reuters, PAP
ZOBACZ TAKŻE:
Link skopiowany do schowka.
Source: TVN24 · Bartłomiej Ciepielewski
At a glance
- Topic
- World
- Country
- 🇵🇱 PL
- Publisher language
- PL
- Added to Allnira