Tchórzewski potwierdza: CBA przeszukało moje mieszkanie

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: TVN24

Poseł PiS Krzysztof Tchórzewski potwierdził, że agenci CBA przeszukali jego dom w związku ze śledztwem w sprawie elektrowni w Ostrołęce.

W środę rano agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali 25 osób, w tym byłego prezesa Enei Mirosława Kowalika. Chodzi o śledztwo dotyczące niegospodarności przy budowie węglowego bloku energetycznego w elektrowni w Ostrołęce.

CBA przeszukało również pomieszczenia związane z dwoma posłami - przekazał minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Jak nieoficjalnie ustalił reporter "Superwizjera" Maciej Duda, chodzi posłów PiS Krzysztofa Tchórzewskiego i Arkadiusza Czartoryskiego. Ten pierwszy za rządu PiS kierował ministerstwem energii.

Krzysztof Tchórzewski potwierdza przeszukanie

Tchórzewski potwierdził działania agentów CBA w czwartek w rozmowie z dziennikarką TVN24 Katarzyną Gozdawą-Litwińską. - Przejrzeli wszystkie posiadane przeze mnie w domu dokumenty - powiedział. Jak dodał, "zachowali się bardzo ładnie".

Zapytany, czy agenci zabrali coś ze sobą, poseł odpowiedział: - Telefon, który ileś tam miał lat. Nie był dawno używany. 

Tchórzewski zaznaczył, że nie dostał w sprawie Elektrowni Ostrołęka wezwania do prokuratury. - Nikt mnie do niczego nie wzywał - powiedział.

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:

Budowa bloku C elektrowni Ostrołęka miała być jedną z kluczowych inwestycji rządu Prawa i Sprawiedliwości. W 2018 roku Tchórzewski zapowiadał, że ta największa inwestycja we wschodniej Polsce ma powstać w ciągu pięciu lat.

Arkadiusz Czartoryski odpowiadał za lokalny układ kadrowy, obsadzając zarząd spółki swoimi ludźmi. W 2020 roku CBA zabrało dokumenty z jego domu.

Inwestorem bloku była spółka Elektrownia Ostrołęka, w której grupy Enea i Energa miały po 50 procent udziałów. Zarząd Elektrowni Ostrołęka 29 grudnia 2018 roku wydał polecenie rozpoczęcia prac związanych z budową nowego bloku energetycznego o mocy 1000 MW.

Jednak 13 lutego 2020 roku Enea i Energa oficjalnie poinformowały, że zawiesiły finansowanie projektu budowy nowego bloku węglowego. W czerwcu 2020 roku obie spółki podjęły decyzję o rezygnacji z budowy bloku na węgiel kamienny i postawienia w jego miejsce źródła na gaz, a w grudniu tego roku Enea wycofała się zupełnie z inwestycji. Jej udziałowcami pozostały kontrolowane przez państwo spółki PKN Orlen, Energa i PGNiG.

Enea oszacowała swoje straty w węglowym projekcie na 656 milionów złotych, a na początku 2024 roku walne zgromadzenie spółki zgodziło się na dochodzenie od byłych członków zarządu, rady nadzorczej i firm ubezpieczeniowych roszczeń za straty w tej właśnie wysokości.

W sierpniu Najwyższa Izba Kontroli przedstawiła pokontrolny raport w Elektrowni Ostrołęka, w którym zapowiedziała skierowanie sprawy do prokuratury. "Działania zarządu spółki Elektrownia Ostrołęka związane z wycofaniem się z budowy bloku węglowego Ostrołęka C i rozliczeniem przerwanej inwestycji były nielegalne i niegospodarne" - napisała NIK.

Źródło: tvn24.pl

ZOBACZ TAKŻE:

Link skopiowany do schowka.

Source: TVN24 · Mikołaj Gątkiewicz

At a glance

Topic
World
Country
🇵🇱 PL
Publisher language
PL
Added to Allnira