Trump: Wenezuela może zostać naszym 51. stanem

Źródło wideo: Reuters

Źródło zdj. gł.: YURI GRIPAS/EPA/PAP

Barack Obama celuje z broni do kandydata do senatora Abdula El-Sayeda, a chwilę później obejmuje go i całuje w głowę. Film pokazujący tę scenę to fikcja wygenerowana przez AI. Kontrowersje wzbudziło jednak nie samo nagranie, lecz przypisanie jego publikacji Donaldowi Trumpowi.

Kampania przed wyborami środka kadencji (tzw. połówkowymi) w Stanach Zjednoczonych wchodzi w decydującą fazę. Głosowanie przedterminowe trwa już w wielu stanach, a 3 listopada Amerykanie wybiorą m.in. cały skład Izby Reprezentantów, jedną trzecią Senatu oraz większość gubernatorów stanowych. Stawką jest kontrola nad Kongresem, w którym niewielką przewagę ma Partia Republikańska. Sondaże wskazują na wzrost poparcia dla Partii Demokratycznej, choć walka o większość w Senacie pozostaje ciągle wyrównana.

W kampanii coraz większą rolę odgrywają też materiały generowane przez sztuczną inteligencję. Niektóre z nich przedstawiają polityków w fikcyjnych sytuacjach, inne mogą wprowadzać odbiorców w błąd co do tego, kto je opublikował.

26 października na X pojawiło się 22-sekundowy materiał wideo z Barackiem Obamą i Abdulem El-Sayedem, kandydatem Partii Demokratycznej do Senatu w stanie Michigan. Opublikowało je konto Donald J Trump Posts TruthSocial. Nie jest ono powiązane z administracją Trumpa, ale jego nazwa sugeruje, że na profilu udostępniane są wpisy Donalda Trumpa z jego własnej, konkurencyjnej platformy społecznościowej - Truth Social.

Wideo trwa 22 sekundy i zaczyna się od sceny, w której były prezydent USA celuje z broni do El-Sayeda. Po chwili jednak rozpościera ramiona - jakby w geście poddania się. Nagle El-Sayed rzuca się na byłego prezydenta. Wtedy ciemne pomieszczenie zmienia się w złocistą łąkę, a obaj mężczyźni leżą na ziemi i obejmują się, co miałoby sugerować romantyczną relację. W następnym ujęciu para biegnie trzymając się za ręce przez łąkę, a w ostatnim - El-Sayed siedzi w objęciach Obamy, który całuje go w czubek głowy w świetle zachodzącego słońca.

Wideo jest oczywiście dziełem sztucznej inteligencji. Post w serwisie X oznaczono jako "utworzony za pomocą AI". Wskazują na nią również typowe dla tej technologii błędy. W ostatniej scenie El-Sayed ma długie i pofalowane włosy, choć wcześniej są krótkie i proste. Analiza narzędziem Hive Moderation daje niemal stuprocentowe prawdopodobieństwo, że wideo to dzieło AI.

Fejkowe nagranie wygląda na kpiący komentarz politycznego sojuszu obu demokratów. 24 października Obama wystąpił w Detroit u boku El-Sayeda, publicznie wspierając jego walkę w wyborach do Senatu.

W treści posta czytamy: "Teraz możemy w pełni zrozumieć całą historię". Post jak dotąd wyświetlono niemal 44 tys. razy. Część internautów nie kryła oburzenia - uznali, że nagranie to pochodzi z profilu Trumpa na Truth Social. Krytykowali prezydenta za udostępnienie takiego filmu atakującego Obamę i El-Sayeda.

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:

Trump już publikował podobne nagrania

28 października portal o2.pl podał, że właśnie to nagranie pojawiło się na koncie prezydenta w serwisie X. W tytule materiału czytamy: "Trump wygenerował nagranie w AI. Na nim Obama z kochankiem". Dalej zacytowano treść wpisu - ten miał brzmieć identycznie jak wpis z konta na X Donald J Trump Posts TruthSocial, które nie jest związane z administracją Trumpa.

FAŁSZ

O tym, że filmik opublikował w serwisie X Donald Trump błędnie donosił portal o2.pl

Źródło zdjęcia: o2.pl

To, że Trump opublikował taki materiał, może wydawać się wiarygodne. Już wcześniej wielokrotnie używał nagrań wygenerowanych przy użyciu AI, które miały dyskredytować m.in. Baracka Obamę.

W lipcu 2025 roku Trump udostępnił w Truth Social film, na którym Obama miał zostać zatrzymany przez FBI, a następnie rzekomo trafić do więzienia. W lutym 2026 roku na profilu Trumpa pojawiło się nagranie z rasistowskim przedstawieniem Baracka i Michelle Obamów jako małp. Prezydent tłumaczył później, że nie widział końcowej części filmu, w której znalazł się ten fragment.

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:

Trump chętnie publikuje nagrania AI, w których sam gra główną rolę - o ile wypada w nich korzystnie. W połowie października Trump opublikował na Truth Social nagranie wygenerowane przez AI, na którym goni tygrysa, przewraca go na trawniku, a następnie obejmuje. Film pojawił się kilka godzin po tym, jak prezydent udostępnił prawdziwe nagranie śmiertelnego ataku tygrysa na mężczyznę w brytyjskim parku dzikich zwierząt. O sprawie informowały m.in. portal Forbes i stacja France24.

Czy prezydent Donald Trump opublikował nagranie AI z Obamą i El-Sayedem? Brak na to wiarygodnych dowodów. Sprawdziliśmy jego profile w serwisach X (@realDonaldTrump) i Truth Social. Obecnie nie ma na nich takiej publikacji. W dostępnych archiwalnych zapisach nie znaleźliśmy śladów, które potwierdzałyby, że film z Obamą i El-Sayedem pojawił się na którymkolwiek z nich.

Aktywność prezydenta w obu serwisach śledzą również amerykańskie redakcje. Także w ich relacjach nie znaleźliśmy informacji o publikacji tego nagrania.

Niemal 44 tys. wyświetleń w serwisie X ma materiał z Barackiem Obamą i Abdulem El-Sayedem. Pojawiło się na koncie w mającym publikować wpisy Donalda Trumpa z platformy TruthSocial

Źródło zdjęcia: x.com

Źródło: Konkret24

ZOBACZ TAKŻE:

Link skopiowany do schowka.

Source: TVN24 · Gabriela Sieczkowska

At a glance

Topic
Politics
Country
🇵🇱 PL
Publisher language
PL
Added to Allnira