ADHD jest coraz częściej diagnozowane u dorosłych
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Kluczowe fakty:
- Przyjmowanie leków na ADHD może obniżać ryzyko przedwczesnej śmierci o 25 proc. Co jeszcze ma potencjalne znaczenie?
- W Polsce tylko około 13 procent dorosłych z ADHD ma postawioną diagnozę. Jak i gdzie można ją uzyskać?
- Diagnoza diagnozie nierówna. Dlaczego wiele rozpoznań może budzić wątpliwości?
- Październik jest miesiącem świadomości ADHD.
Zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi (ADHD) zwykle występuje razem z innymi zaburzeniami psychicznymi, które mogą rozwijać się na tle nierozpoznanego i nieleczonego ADHD. Mówił o tym niedawno psychiatra Tomasz Gondek, współzałożyciel Sekcji Kształcenia Specjalizacyjnego Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego. Ekspert zauważył, że osoby z tym zaburzeniem mają gorszy ogólny stan zdrowia oraz częściej chorują na otyłość, choroby serca czy astmę.
- Osoby z ADHD żyją krócej średnio o siedem do dziewięciu lat, częściej się rozwodzą i ulegają wypadkom - wyliczał Tomasz Gondek.
Dlaczego osoby z ADHD żyją krócej?
Doniesienia o krótszej oczekiwanej długości życia u osób z ADHD potwierdzają liczne badania. Ich przeglądu podjął się międzynarodowy zespół naukowców, m.in. z University College London i Uniwersytetu w Liverpoolu. Badacze wzięli pod lupę 19 analiz, obejmujących łącznie niemal 16 mln osób z trzech kontynentów. W większości z nich przez wiele lat - niekiedy ponad dwie dekady - śledzono losy osób z ADHD oraz bez tego zaburzenia, porównując częstość i przyczyny zgonów. Okazało się, że w tej pierwszej grupie śmiertelność była o 70 proc. wyższa. W przypadku samobójstw różnica sięgała 90 proc., zgonów w wyniku urazów (zarówno przypadkowych, jak i spowodowanych celowym działaniem) - 55 proc., a z przyczyn naturalnych - 27 proc. "Pogłębiamy wiedzę o tym, co stoi za tym bardzo niepokojącym zjawiskiem" - skomentował prof. Joshua Stott, jeden z autorów badania. Jego zdaniem szczególnie interesujący jest fakt, że zwiększona śmiertelność nie ogranicza się do samobójstw i wypadków, ale dotyczy także zgonów spowodowanych chorobami. Zdaniem autorów samobójstwa mogą wynikać z częstszych problemów ze zdrowiem psychicznym, trudności z regulacją emocji i kontrolowaniem impulsów oraz skłonności do podejmowania ryzykownych zachowań. W przypadku wypadków, np. drogowych, znaczenie mogą mieć również problemy z koncentracją uwagi.
Z kolei wyższa śmiertelność z przyczyn naturalnych może wiązać się z częstszym występowaniem w tej grupie chorób układu krążenia, zaburzeń metabolicznych, cukrzycy i nowotworów, na co wskazywały wcześniejsze badania. Znaczenie mogą mieć też palenie papierosów, nadużywanie alkoholu oraz trudności z regularnym korzystaniem z opieki medycznej i przestrzeganiem zaleceń lekarskich, z czym według autorów osoby z ADHD borykają się częściej niż reszta populacji. Na ich zdrowie mogą ponadto negatywnie wpływać: wykluczenie społeczne, stygmatyzacja i trudności życiowe.
Niższe ryzyko zgonu u osób z ADHD przyjmujących leki
W ramach badania naukowcy sprawdzili także, czy przyjmowanie leków na ADHD wpływa na zmniejszenie ryzyka przedwczesnej śmierci. Dowody sugerują, że może tak być - osoby, które je przyjmowały, miały o 25 proc. niższe ryzyko zgonu niż te, które ich nie stosowały. Autorzy zastrzegli jednak, że wynik dotyczący leków opiera się na zaledwie trzech analizowanych badaniach, dlatego należy interpretować go ostrożnie. Ponadto nie wiadomo, czy to samo leczenie odpowiadało za zmniejszenie śmiertelności, czy w grę wchodziły także inne czynniki.
"Nasze wyniki dostarczają wstępnych dowodów sugerujących, że farmakoterapia może odgrywać ważną rolę we wspieraniu zdrowia osób z ADHD. Opierają się jednak na niewielkiej liczbie badań i potrzebne są dalsze analizy, aby wyjaśnić tę zależność" - zastrzegła współautorka publikacji Lucy Corrigan. We wcześniejszej pracy ten sam zespół oszacował, że oczekiwana długość życia dorosłych z rozpoznanym ADHD może być krótsza o 4,5-9 lat w przypadku mężczyzn i 6,5-11 lat w przypadku kobiet. Prof. Stott podkreślił jednak, że ADHD nie musi skracać życia. Przy odpowiednim leczeniu i wsparciu osoby z tym rozpoznaniem mogą żyć długo i zdrowo. Dlatego tak ważny jest dostęp do właściwej diagnostyki i terapii.
Jak diagnozuje się ADHD?
Zgodnie z najnowszymi badaniami 3,1 proc. populacji dorosłych ma ADHD, czyli w Polsce to do około 900 tys. do miliona osób. Szacuje się jednak, że diagnozę w naszym kraju ma ok. 120 tys. osób, biorąc pod uwagę system publiczny i niepubliczny. To znaczy, że rozpoznanie ma jedynie ok. 13 proc. osób z zespołem nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi.
Jak się je przeprowadza? Podstawą jest wywiad ogólny, przeprowadzany przez psychiatrę. - Lekarz musi stwierdzić, czy pacjent nie ma innych problemów zdrowotnych, poważnych zaburzeń psychicznych czy somatycznych - wskazał Gondek.
Przy przeprowadzaniu wywiadu lekarz może posiłkować się schematem DIVA-5. Aby lekarz mógł osobie dorosłej postawić diagnozę, muszą być spełnione trzy najważniejsze kryteria. To występowanie objawów w ostatnim czasie i przed 12. rokiem życia (bo ADHD jako zaburzenie neurorozwojowe jest obecne od wczesnego dzieciństwa) oraz ocena, czy symptomy ADHD wpływają na funkcjonowanie pacjenta w przynajmniej w dwóch obszarach życia. Chodzi o pracę, edukację, życie rodzinne, czas wolny i zainteresowania, samoocenę oraz relacje społeczne. - Ta część procesu diagnostycznego jest bardzo ważna. Często słyszę, że teraz każdy ma ADHD. Można mieć niektóre objawy, ale jeśli ich obecność nie ogranicza istotnie możliwości życiowych pacjenta, to lekarz nie ma podstaw do postawienia diagnozy - tłumaczył Gondek.
Pierwszy wywiad trwa około godziny. - Przeprowadzenie wywiadu diagnostycznego w kierunku tylko samego ADHD to, w niebudzących wątpliwości przypadkach, co najmniej półtorej godziny - powiedział lekarz. Zaznaczył jednak, że te łącznie ok. 2,5 godz. nie wystarczą, jeśli "sytuacja nie jest oczywista" i lekarz widzi też inne problemy, które krok po kroku należy potwierdzić lub wykluczyć. Wskazał, że w bardziej złożonych sytuacjach lekarz będzie potrzebować opinii drugiego eksperta i kieruje pacjenta do psychologa klinicznego lub neuropsychologa, który przeprowadza diagnozę różnicową.
Diagnoza ADHD: prywatnie czy na NFZ?
Przeprowadzenie takiej diagnostyki potencjalnie jest możliwe u psychiatry przyjmującego na NFZ. Fundusz przewiduje na początku leczenia do trzech wizyt diagnostycznych trwających 45 min. - Na wywiad ogólny i przeprowadzenie wywiadu na podstawie schematu diagnostycznego DIVA-5 to powinno wystarczyć. Natomiast nie wystarczy już czasu na pogłębioną diagnostykę różnicową, bo na kolejne wizyty Fundusz przewiduje tylko kwadrans - zauważył ekspert. Zaznaczył, że wtedy psychiatra może skierować pacjenta na badanie do psychologa klinicznego, także na NFZ.
W przypadku diagnostyki ADHD na NFZ problemem są bardzo odległe terminy do poradni zdrowia psychicznego. Tymczasem na rynku komercyjnym w ostatnich latach pojawiło się wiele poradni specjalizujących się w diagnostyce tego zaburzenia. - Regulacje prawne określają tylko, że diagnozę medyczną stawia psychiatra, ale nie definiują, jak ma przebiegać proces diagnostyczny, ani kto może go przeprowadzać. Dochodzi do sytuacji, że ktoś inny prowadzi diagnostykę, a ktoś inny stawia diagnozę - tłumaczył ekspert.
Na co zwrócić uwagę przy wyborze poradni?
Psychiatra wymienił kilka "czerwonych flag". - Po pierwsze, należy dopytać, ile czasu będzie miał psychiatra na pierwszej wizycie. Bo jeśli będzie to 20-30 minut, to jest to zdecydowanie za mało. W tak krótkim czasie lekarz nie zdoła przeprowadzić pełnego wywiadu - powiedział ekspert. Zalecił, by sprawdzić kompetencje osoby, która będzie przeprowadzała wywiad na podstawie schematu DIVA. - Zdarza się, że takie wywiady przeprowadzają nie psychologowie, a studenci psychologii. Dopytajmy zatem, jakie ma przygotowanie osoba, która podczas diagnostyki spędzi z nami najwięcej czasu i będzie zadawała nam pytania dotyczące naszego zdrowia psychicznego - zauważył Gondek. Kolejna "czerwona flaga", to dawanie formularza DIVA-5 pacjentowi do samodzielnego wypełnienia, co określił jako błąd w sztuce. Gondek wskazał też, że niektóre poradnie już na wstępie oferują "pakiety" badań, za które trzeba zapłacić. - Przecież dopiero w wywiadzie okazuje się, co jeszcze należy sprawdzić, który element diagnostyki pogłębić. Z góry tego nie wiadomo - zauważył lekarz.
Źródło: PAP
ZOBACZ TAKŻE:
Link skopiowany do schowka.
Source: TVN24 · Agnieszka Pióro
At a glance
- Topic
- World
- Country
- 🇵🇱 PL
- Publisher language
- PL
- Added to Allnira