Rabdomioliza związana z ekstremalnym wysiłkiem może rozwijać się bardzo szybko

Źródło zdj. gł.: MADISON SWART/PAP/EPA

Rachel Apa zasłabła podczas maratonu w Nowym Jorku. 24-latkę przewieziono do szpitala, ale mimo wysiłków lekarzy zmarła z powodu rabdomiolizy. - To jest stan, który może bezpośrednio zagrażać życiu i zdrowiu - mówi w rozmowie z tvn24.pl specjalista medycyny rodzinnej i chorób wewnętrznych. Co dzieje się wówczas w organizmie?

Kluczowe fakty:

  • 24-letnia biegaczka zmarła podczas maratonu w Nowym Jorku z powodu rabdomiolizy. Jakie są jej objawy?
  • Ten stan może rozwinąć się bardzo szybko. Na co zwrócić uwagę?
  • Kogo może dotyczyć rabdomioliza? Jakie są jej przyczyny?
  • Jak przygotować się na dłuższy bieg? Kiedy trzeba przerwać intensywny wysiłek?

24-letnia Rachel Apa była blisko ukończenia swojego pierwszego maratonu, gdy tuż przed metą w Nowym Jorku zasłabła. Trafiła do szpitala, jednak mimo udzielonej pomocy po sześciu godzinach zmarła. Jej ojciec przekazał "The New York Times", że przyczyną śmierci była rabdomioliza, czyli stan, w którym dochodzi do gwałtownego uszkodzenia mięśni.

Na czym polega? - To gwałtowne uszkodzenie mięśni poprzecznie prążkowanych - wyjaśnia w rozmowie z tvn24.pl dr Michał Sutkowski, specjalista medycyny rodzinnej i chorób wewnętrznych, prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych i rzecznik prasowy Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce.

Nieodwracalne zniszczenie mięśni

Na skutek uszkodzenia komórek mięśniowych znajdujące się w nich substancje zostają uwolnione do krwi.

- Można by było to nazwać martwicą mięśni, gdzie dochodzi do całkowitego, szybkiego, często nieodwracalnego zniszczenia tych mięśni. Wydzielają się z nich substancje, które w normalnych sytuacjach, będąc w mięśniach, nam nie szkodzą, ale będąc we krwi, już tak - tłumaczy lekarz.

Jedną z takich substancji jest mioglobina, czyli białko znajdujące się w komórkach mięśniowych. Do krwi uwalniane są także elektrolity, w tym potas. W ciężkich przypadkach rabdomioliza może prowadzić między innymi do ostrego uszkodzenia nerek. - Jest to stan, który może bezpośrednio zagrażać życiu i zdrowiu, szczególnie jeżeli dotyczy to bardzo wielu mięśni - podkreśla dr Sutkowski.

Rabdomioliza postępuje szybciej niż zakwasy

Jak można rozpoznać rabdomiolizę? Dr Sutkowski wskazuje przede wszystkim na bóle oraz osłabienie mięśni. Charakterystycznym objawem może być także ciemne, czerwonobrunatne zabarwienie moczu związane z obecnością mioglobiny. - Jeżeli coś takiego występuje, to trzeba udać się do lekarza - zaznacza.

Lekarz zwraca uwagę, że dolegliwości można początkowo pomylić ze skutkami intensywnego treningu. Przebieg rabdomiolizy jest jednak inny. - To nie jest tak, że mam zakwasy po dwóch dniach, a później mam rabdomiolizę. To postępuje dużo szybciej niż taki zakwas - mówi dr Sutkowski.

Dlatego w przypadku niepokojących objawów konieczna może być diagnostyka. Przy podejrzeniu choroby lekarz może zlecić między innymi oznaczenie kinazy kreatynowej, elektrolitów oraz kreatyniny, która pozwala ocenić funkcję nerek.

- Badania zleca każdorazowo lekarz i to jest jego kompetencja. Jednak rabdomioliza jest bardzo rzadkim powikłaniem - wskazuje ekspert.

Wystarczą dwie godziny

Rabdomioliza związana z ekstremalnym wysiłkiem może rozwijać się bardzo szybko. - To może być tak gwałtowne, że wystąpi w ciągu godziny, czy dwóch. Zwykle nie ma się wcześniej objawów, bo one są indukowane bezpośrednio ekstremalnym wysiłkiem fizycznym - tłumaczy dr Sutkowski.

Lekarz podkreśla, że w przypadku osoby biegnącej maraton rozpoznanie rozwijającej się rabdomiolizy może być szczególnie trudne. Ból czy zmęczenie mogą być bowiem traktowane jako naturalna konsekwencja wielogodzinnego wysiłku.

Problemem nie są tylko nerki

Jednym z najpoważniejszych skutków rabdomiolizy może być, jak już wspomnieliśmy, ostre uszkodzenie nerek. Zagrożenie nie ogranicza się jednak do nich. Rozpad komórek mięśniowych powoduje również przedostawanie się do krwi elektrolitów, w tym potasu.

- Potas jest potrzebny w komórkach, a nie we krwi w takich stężeniach. A tu się dostaje do krwi w gigantycznych ilościach - tłumaczy lekarz.

Znaczne zwiększenie stężenia potasu we krwi, czyli hiperkaliemia, może zakłócić elektryczną pracę serca i doprowadzić do niebezpiecznych zaburzeń jego rytmu. Zaburzenia elektrolitowe należą do potencjalnie groźnych powikłań ciężkiej rabdomiolizy.

Granica nadmiernego obciążenia

Rabdomioliza wysiłkowa może wystąpić zarówno u osób regularnie uprawiających sport, jak i tych, które podejmują aktywność znacznie przekraczającą możliwości ich organizmu.

Jak podkreśla lekarz, który sam w przeszłości biegał maratony i ultramaratony, granica nadmiernego obciążenia jest indywidualna i zależy między innymi od stopnia wytrenowania. To, co dla jednej osoby będzie wysiłkiem dobrze tolerowanym, dla innej może okazać się ekstremalnym obciążeniem. - Dla każdego ten wysiłek może być różny - mówi dr Sutkowski.

Czy dobra forma chroni przed rabdomiolizą?

Dobre wytrenowanie może zmniejszać ryzyko przeciążenia organizmu, ale nie daje pełnej ochrony przed rabdomiolizą. - Najczęściej dotyczy to osób, które nie są dobrze wytrenowane, ale może się zdarzyć również u doświadczonych, dobrze przygotowanych biegaczy - opisuje dr Sutkowski.

Jak podkreśla, kluczowe znaczenie ma nie tyle wiek, ile przygotowanie organizmu do konkretnego rodzaju i intensywności wysiłku. - To, że ktoś ma 24 lata, nic nie oznacza - mówi, odnosząc się do wieku Rachel, biegaczki z Nowego Jorku.

Ryzyko rośnie zwłaszcza wtedy, gdy podejmowany wysiłek znacznie przekracza dotychczasowe możliwości organizmu. - Istotne jest stopniowe zwiększanie obciążeń i właściwe przygotowanie do zawodów - dodaje.

Nie tylko ekstremalny wysiłek

Dr Sutkowski zauważa również, że intensywny trening nie jest jedyną sytuacją, w której może wystąpić rabdomioliza.

Wśród innych możliwych przyczyn wskazuje rozległe urazy, niektóre narkotyki i leki, a w rzadszych przypadkach także infekcje oraz zaburzenia mięśni, również uwarunkowane genetycznie.

Wymienia też grupy bardziej narażone na takie ryzyko: osoby, które bardzo ciężko pracują fizycznie, sportowcy, ekstremalni sportowcy, osoby, które nie są przygotowane do treningu, osoby z zaburzeniami mięśniowymi, także genetycznie uwarunkowanymi.

Kiedy należy przerwać bieg?

Czy podczas biegu można rozpoznać, że z organizmem dzieje się coś niepokojącego?

Dr Sutkowski zaznacza, że część sygnałów ostrzegawczych nie jest charakterystyczna wyłącznie dla rabdomiolizy, jednak ich pojawienie się powinno skłonić do przerwania wysiłku.

Wśród "czerwonych flag" wymienia omdlenie, zawroty głowy, zaburzenia równowagi, gwałtowne osłabienie, silne kołatanie serca oraz nietypowe bóle mięśni. - Nie należy wtedy kontynuować biegu - podkreśla.

Jego zdaniem należy również reagować, kiedy wysiłek zaczyna wyraźnie przekraczać możliwości organizmu. - Szczególnie wtedy, gdy pogoda jest niesprzyjająca, gdy jest to kolejna godzina biegu, gdy ten bieg zaczyna coraz mniej takiej osobie wychodzić, gdy słabnie, jest zmęczona, czuje, że coś się dzieje, że kołacze serce - wylicza dr Sutkowski.

Doświadczeni sportsmeni, trenujący regularnie, zwykle dobrze znają reakcje swojego organizmu. Zdaniem lekarza większym problemem może być sytuacja, w której osoba początkująca przecenia własne możliwości.

Odpowiednie przygotowanie

Jak ograniczać ryzyko związane z bardzo dużym wysiłkiem? Dr Sutkowski wskazuje przede wszystkim na odpowiednie przygotowanie i stopniowe zwiększanie obciążeń.

- Znaczenie mają także odpowiednie nawodnienie, właściwe odżywianie, regeneracja oraz dostosowanie wysiłku i stroju do panujących warunków. W przypadku chorób lub wątpliwości dotyczących własnego stanu zdrowia lekarz zaleca konsultację przed rozpoczęciem bardzo intensywnych treningów - mówi dr Michał Sutkowski.

- A odpoczynek jest częścią treningu - podsumowuje i dodaje, że kluczowe jest "sensowne trenowanie" i reagowanie na sygnały płynące z organizmu.

Źródło: tvn24.pl

ZOBACZ TAKŻE:

Link skopiowany do schowka.

Source: TVN24 · Anna Bielecka

At a glance

Topic
World
Country
🇵🇱 PL
Publisher language
PL
Added to Allnira